Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasari. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasari. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 września 2014

Od Nasari "Nadszedł czas cz.1" (cd. Desoto, Kii)

Obudziłam się rażącym blaskiem słońca następnego dnia. Brzuch mnie bolał nieustępliwie. Czułam że nadszedł czas. Poszłam do Kii. Nie wiedziałam do kogo się udać. To był mój pierwszy poród, pierwsze potomstwo. Weszłam do jaskini Alpha'y.
- Kii? - rozglądałam się po jaskini
- Tak? - wyłoniła się wadera
- No bo ja.. - nie wiedziałam jak zacząć - no będę dziś rodzić, ja to czuję...
- Naprawdę? - spojrzała na mnie
- Tak - uśmiechnęłam się
Wszedł do jaskini Desoto.
- Witaj, kochanie - przytulił mnie Des
- Hej.
- Jak się czujesz? - spojrzał na mój brzuch
- Dobrze. Kii? Gdzie ja mam się udać? Do Ice?

<Kii? Desoto?> 

środa, 3 września 2014

Od Nasari "Ważna wiadomość cz.3" (cd.Desoto)

- Nie wiem - uśmiechnęłam się
- Ale jak to? - popatrzył na mnie przenikliwie
- Bo nie wiem czy to basiorek czy waderka - powiedziałam żartobliwie
- A kiedy będzie wiadomo? - dopytywał się
- Hah, w troszkę późniejszym etapie - zaśmiałam się z niecierpliwości basiora
- A nie można tego jakoś przyśpieszyć?
- Desoto, musisz zaczekać - przytuliłam się do niego

<Desoto?> 

niedziela, 31 sierpnia 2014

Od Nasari "ważna wiadomość cz.1" (cd.Desoto)

Dzień zapowiadał się ciekawie, słońce posyłało na ziemie ciepłe promyki. Byłam trochę podekscytowana. Desoto jeszcze spał, poszłam do niego.
- Desoto...? - szepnęłam czule do jego ucha
- Yymm? t-tak? - powiedział zaspany po czym ziewnął
- Muszę... Muszę ci coś powiedzieć...
- Tak?
- Ale jak się całkiem obudzisz - zażartowałam
Wyszłam przed jaskinie, byłam z Desoto już dość długo. Wiedziałam że to ten jedyny, że go kocham, ze jest dla mnie wszystkim. Zaczynał się poważny związek z nim...
- Tak słonko? Co chciałaś mi powiedzieć? - siadł obok mnie
- To jest ważne, więc się skup...
- Tak... - wyszczerzył oczy
- Hah, ale nie aż tak - uśmiechnęłam się
- Co to za wiadomość? - podniósł brew
- Desoto.. Bo-bo ja... - jąkałam się - BO JA JESTEM W CIĄŻY - odparłam.


<Desoto?> 

sobota, 16 sierpnia 2014

Od Nasari " Uczucie cz.10 " (cd.Desoto)

Pocałowałam go namiętnie. On odwzajemnił mi pocałunek. Popatrzyłam na niego a potem w niebo. Nagle zauważyłam, że ktoś nas obserwuje. Lekko odwróciłam głowę. Zauważyłam jakąś waderę. Po zapachu rozpoznałam, że to Sora.
- Możesz już wyjść, Sora - roześmiałam się
- Co jak? - powiedział zakłopotany Desoto
- Eee... Cześć Nasari, Des - uśmiechnęła się niewinnie
- Nie ładnie tak się skradać?! - zaczęłam łaskotać waderę
- Nie nie przestań! - śmiała się, próbując złapać powietrze
- Ja też chcę! - rzucił się na nas basior
- Desoto zejdź z nas!! - krzyczała ze śmiechem Sora

<Sora? Desoto?> 

Od Nasari "Uczucie cz.8" (cd. Desoto)

Powiedziałam lekko:
- Nigdy cię nie opuszczę - zamknęłam oczy z których wydobyła się maleńka łza.
- A ja ciebie - odparł, po czym pocałował mnie w czoło
- Obiecujesz? - popatrzyłam na niego
- Oczywiście że tak! - mocno mnie przytulił
Potem, jakoś tak wyszło, że zasnęliśmy. Obudziłam się rano, Desoto przy mnie nie było. Przetarłam oczy. Wyszłam przed jaskinie. Zobaczyłam Melissę.
- Dzień dobry Nasari - powiedziała miło
- Witaj - odparłam ziewając - Nie wiesz może gdzie jest Desoto?
- Niestety nie - skrzywiła minę i odeszła.
Więc poszłam na łowy. Słyszałam tupot małych króliczych łapek. Nagle ktoś na mnie skoczył.
- Desoto? - uśmiechnęłam się, patrząc na basiora który trzymał w pyszczku futrzaka - Złaź ze mnie grubasie! - zepchnęłam go śmiejąc się
- Hymm... To tak się wita narzeczonego? - upuścił zdobycz i zaczął mnie łaskotać
- Przestań! Przestań! - mówiłam śmiejąc się

<Desoto?>

Od Nasari " Uczucie cz.6 " (cd.Desoto)

Jedzenie było wyborne. Świerza sarnina w sosie miodowym, owoce. Niebo było piękne, a księżyc lśnił mocno, jakby tylko dla nas. Patrzyliśmy sobie w oczy, było cicho, skromnie. Skończyliśmy jeść znakomity posiłek.
- Desoto? - spojrzałam na niego romantycznie
- Tak Nasari? - powiedział ze spokojem
- Chodź... - pociągnęłam go za łapę, pobiegliśmy nad wodospad
Woda lekko się kołysała, księżyc odbijał się w tafli wody. Świerszcze grały swoją melodię. Usiedliśmy pod drzewem, patrzyliśmy w niebo, na spadające gwiazdy, było bardzo romantycznie.
- Kocham cię Nassi - popatrzył na mnie tak, jakby utonął u głębiach moich oczu
- Ja ciebie też - przytuliłam się do niego
- Spadająca gwiazda! - spojrzał w niebo
- Pomyśl życzenie skarbie - zamknęłam oczy

<Desoto?> 

niedziela, 3 sierpnia 2014

Od Nasari "Uczucie cz.4" (cd.Desoto)

Rzuciłam mu się na szyję. Łzy szczęścia napłynęły mi do oczu. Czułam że on naprawdę mnie kocha. Ta chwila mogła trwać wiecznie. Liście z różowego drzewa spadały wokół nas. Wiatr lekko kołysał gałęzie drzew.
- Tak.. - szepnęła mu do ucha, po czym pocałowałam go
- Moja ukochana.. - przytulił mnie mocno
- Ejć... Nie mogę oddychać głuptasie - spojrzałam na niego uwodzicielsko
- Weź to proszę... To w dowód mojej miłości - spojrzał na mnie uroczo
- Ja... J-Ja nie mogę tego przyjąć, wiem że mnie kochasz - patrzyłam mu w oczy
- Weź go - pocałował mnie w czoło - Dla mnie...

<Desoto?>

Od Nasari "Nowe uczucie, stary przyjaciel cz.3"

Desoto gdzieś poszedł. Ja zostałam sama z Ragorem.
- Trochę dziwnie to wyszło - popatrzył na mnie basior
- Dziwnie? On przez ciebie myśli że ja... Ugh! Ragor!
- No co?
- Eh.. - wbiłam pazury w ziemię
- Wiesz Nasari. - złapał mnie za ramię - Widzę że wszystko psuję - uśmiechnął się nieśmiało - Najlepiej będzie gdy odejdę
- Nie, Ragor, przepraszam... - odparłam ze smutkiem
- Przecież to nie twoja wina! Ja nie potrzebuję watahy, ale ty wręcz przeciwnie. Mam nadzieję że się kiedyś spotkamy mała. - pocałował mnie w czoło
- Ale...
- Nie ma żadnego ale, ty kochasz go a on ciebie, tak jak i ja. Zawsze byłaś dla mnie kimś więcej. Ale to nie ma teraz znaczenia - odszedł
Ja ze łzami w oczach wróciłam do domu.
- Nigdy cię nie zapomnę... - pomyślałam

czwartek, 31 lipca 2014

Od Nasari "Ta, która spadła z nieba cz.2" (cd. Asuna lub Katiko)

- Raczej kim ty jesteś? Wiesz, te tereny należą do watahy Magicznych Wilków, słonko?... - przewróciłam oczyma.
- Super! zaprowadzisz mnie do Alfy? - spytała podekscytowana wadera.
- Pewnie... Czemu, nie? - odparłam z niechęcią - Skoro muszę... - pomyślałam
Poszłyśmy do jaskini Alfy, ale jej tam nie zastaliśmy.
- Oprowadzisz mnie po terenach? - spojrzała na mnie
- Yyyy... Okey... - westchnęłam, choć starałam się być dla niej miła
Poszłyśmy nad kąpielisko, tam spotkaliśmy Katiko.
-Witaj Katiko - powiedziałam miło
- Cześć Nasari. - odparła serczecznie - A to kto?


<Asuna? Katiko?> 

poniedziałek, 28 lipca 2014

Od Nasari "Moja bliźniaczka... cz.2" (cd. Darkness)

Popatrzyłam z nie do wierzeniem ..
- Zaraz zaraz.. - powiedziałam zakłopotana - Ja nie mam siostry!! Moja przybrana matka owszem była może spokrewniona z twoją rodziną... Ale ja nie jestem twoją siostrą! Mnie wychowała ona, ale ja jestem córką Boga Wiatru i Wilczycy Wiatru! Musiałaś mnie z kimś pomylić moja droga! - popatrzyłam na waderę z pogardą, gdyż wiedziałam że byłam jedyną córką moich prawdziwych rodziców.
Wadera patrzyła na mnie ze smutkiem, chyba liczyła na inną odpowiedź...

<Darkness?> 

Od Nasari "Uczucie cz.2" (cd.Desoto)

Odpoczywaliśmy sami w jaskini. Patrzyłam Desoto w oczy. Czułam do niego coś więcej niż przyjaźń.
- Muszę ci coś powiedzieć... - spuścił wzrok
- Co takiego? - zapytałam i usiadłam obok niego
- Bo... bo... ja... Bo ja cie kocham - patrzył na mnie niewinnym wzrokiem
Przytuliłam się do jego ciepłego futra. Zapomniałam o całym świecie. Byliśmy sami, całkiem sami. On kochał mnie a ja kochałam jego. Nasze szczęście było na najwyższym stopniu. Ufałam mu, a on chyba mi.
- Ja też cie kocham - wtuliłam się bardziej w jego futro.

<Desoto?> 

piątek, 25 lipca 2014

Od Nasari "Moja historia"

Urodziłam się w Watasze Błękitnego Serca. Było tam 23 wilki. Samcem i samicą Alfa byli Reymondo i Gleysis. Moi rodzice (przybrani rodzice - o tym się dowiedziałam jak wataha zginęła) byli wilkami z żywiołem ognia, czasami się dziwiłam dlaczego ja jestem wilkiem wiatru, a moi rodzice i siostra są inni. Życie wiodło nam się dobrze, nikt nikogo nie zabijał, wszyscy się szanowali. Dwa miesiące po moich narodzinach na naszą osadę napadł wróg z flotą. Było wtedy wiele rannych. Potem były następne ataki nie tak często, ale były. Wilki kolejno doganiała śmierć. Wkońcu zostało nas tylko 14. Już nie mieliśmy się czym bronić. Wtedy mój ojciec i moja matka schowali mnie w jakiejś norze i powiedzieli: "Idź tunelem, nie zatrzymuj się, uciekaj!"... Więcej ich nie wiedziałam.
Było to wtedy kiedy ostatni raz napadli na moją watahę...
(miałam wtedy już 18 lat <czyli 2 lata>)
Potem wędrowałam 2 miesiące aż dotarłam tutaj do mojej nowej watahy. Poznałam tam wiele wspaniałych osób, z czego bardzo się cieszę. Jednym z nich był Desoto, w którym sie podkochuje. 

poniedziałek, 21 lipca 2014

Od Nasari "Nowe uczucie, stary przyjaciel cz.1" (cd.Desoto)

Wszyscy jeszcze spali, ja wyszłam z jaskini. Poszłam się przejść. Poszłam do Zielonego Lasu. zobaczyłam jakąś istotę, która bezszelestnie
poruszała się między drzewami. Podeszłam cichutko bliżej. Był to czarny jak kruk basior, miał ugryzione połowę ucha i blizny.
- Ashiba?! - pomyślałam - Nie, to nie może być prawda?!
Wilk odwrócił się i patrzył na mnie zielonymi oczami.
- Nasari! - krzyknął wilk
- O nie - wyszczerzyłam oczy i znieruchomiałam ze strachu - To... to on!
- Nasari!! - zaczął do mnie biec a ja otrząsnęłam się i zaczęłam uciekać.
Gonił mnie. Przyśpieszyłam. Biegłam ile sił w nogach.
- Stój! - ktoś mnie złapał za ogon i wciągnął do dziury.



http://img-cache.cdn.gaiaonline.com/764ac0fdcd5bcc65956c70d72d6340e0/http://i159.photobucket.com/albums/t147/angelfree60/My%20anime%20wolves/Black_wolf.jpg
- Ragor? - popatrzyłam na basiora z niedowierzaniem
Tak to był Ragor! Mój ukochany Ragor! Mój przyjaciel z watahy!
- Nasari! - przytulił mnie
- J..Jak ty .. Nie zginąłeś? - zmarszczyłam czoło
- Nie skoro tu jestem ! - mówił uradowany - Szukałem cię, jesteś dla mnie kimś ważnym wiesz?
- Yyyy - zarumieniłam się. Nagle usłyszałam głos Desoto.
- Nasi! Nasari! - wołał Des
- Ktoś cię szuka Nassi? - zapytał Ragi
- Tak, kolega z watahy
- Masz watahę? Super! Cieszę się że jesteś szczęśliwa - znowu mnie przytulił - Idź już, jakby co to wiesz gdzie jestem - uśmiechnął się
- Będę do ciebie przychodzić - pocałowałam go w czoło
Wyszłam z nory. Coś jakieś uczucie do niego poczułam. Ale przecież do Des'a tez coś czułam... Eh ... Ironia...
Poszłam do Desoto...

<Desoto?>

niedziela, 20 lipca 2014

Od Nasari "Moja (jakby) nowa wataha cz.5" (cd. Desoto lub Sofferenzy Morte )

Byłam strasznie wkurzona! Dlaczego nikt mnie nie lubił? Jak to powiedziała ta wilczyca?: "Nie masz co robić, tylko szlajasz się po naszych terenach?" Szłam dalej nie patrząc na nic. Zauważyłam jakiegoś basiora z chyba samicą Alfa tej watahy. Podeszłam bliżej.
- O, Witaj - powiedziała miło wadera
- Hej, chciałam cię zapytać.. - przerwano mi
- Też chcesz dołączyć do watahy? Tak jak ja? Fajnie. Jestem Desoto, ale mów mi Des. - przerwał mi basior
Ja jestem Nasari, Nasi - na mojej twarzy pojawił się niewinny uśmiech
- No to witamy w watasze moi mili - życzliwie się uśmiechnęła.
Wilk patrzył na mnie. Czułam się dość niezręcznie. Kiiyuko bo tak nazywała się alfa oprowadziła nas po terenach. Basior na mnie spoglądał. Ja odwracałam wzrok. Podmuch wiatru coś szeptał mi do ucha... Weszliśmy do Zielonego lasu.

<Desoto? Sofferenza Morte?> 

sobota, 19 lipca 2014

Od Nasari "Moja (jakby) nowa wataha cz.3" (cd. Kai lub Sofferenzy Morte)

- Hymm? - przechyliłam głowę i zmarszczyłam brwi - Ach tak.. - spojrzałam w ziemie i skuliłam uszy
- Coś nie tak? - zapytał basior
- Nie, nie - odpowiedziałam nieco oschło
On popatrzył na mnie z niezrozumieniem i poszliśmy dalej. Nagle z za drzewa wyszła jakaś wadera, ładna wadera. Spojrzała na nas i podeszła.
- Cześć Kai, a ty to kto? Hymm? - spytała z wyrzutem
Zrobiłam krok w tył, już miałam uciec ale coś mnie powstrzymało. W sumie to nie wiem dlaczego chciałam zwiać.
- To jest Nasari - gdy Kai wypowiedział moje imię wyprostowałam się dumnie - jest nowa - dodał
- Ach tak, ja jestem Sofferenzy Morte - spojrzała na mnie z pogardą - a ty co nie masz co robić i się szlajasz po naszych terenach? Trochę żałosne, nie sądzisz Kai? - uśmiechnęła się sarkastycznie
- Nie rozumiem! - pokazałam zęby - Dlaczego się tak wywyższasz?
- Czy ja coś powiedziałam? - odpowiedziała wilczyca
- Wiecie co... Eh.. - uciekłam od nich, po prostu uciekłam. Nie wiem co we mnie wstąpiło że tak wybuchłam.
- Nasari!! - coś krzyczał Kai
- Zostaw ją, hah - wadera poszła a z moich oczu lały się łzy, dopiero co poznałam miłego chłopka, a znów dotknął mnie ból, może to i nie było zbyt bolesne ale miałam za dużo wrażeń jak na ten dzień i wczorajszy dzień. Dziś przybyłam do tej watahy, a wczoraj wymordowano moją...

<Kai? Sofferenzy Morte?> 

Od Nasari "Moja (jakby) nowa wataha cz.1" (cd. Kai)

Moja wataha już nie istniała... Rodzicie i rodzeństwo oraz inni członkowie zostali zabici, przez Ashibę - wroga mojej watahy.
- Znajdę cię Ashiba! Znajdę! i zabiję... - pomyślałam
Rozglądałam się. Nagle zauważyłam stado wilków, a raczej ich osadę.
Schowałam się w trawie. Nagle jakiś wilk zauważył mnie i podszedł.
- Co się tak chowasz? - schylił głowę i popatrzył mi w oczy.
- J...J..ja? Nie, skądże! - wstałam zrywając kontakt wzrokowy
- No przecież widzę. Jesteś w tych terenach nowa? - wilk zmieszał się.
- Tak, a ty to kto?
- To raczej ja powinienem cię o to spytać - uśmiechnął się
- Jestem Nasari - zarumieniłam się i odwróciłam wzrok
- Ja jestem Kai - znowu się uśmiechnął - Chodź, oprowadzę cię
Poszłam za samcem zainteresowana. Wpatrywałam się w niego jak by był moją miłością życia.
- Otrząśnij się Nasari! Ziemia do Nasari! - pomyślałam..

<Kai?>