Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cynayed. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cynayed. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 lutego 2015

Od Cynayeda "Jak to dotarłam?" cz. 2 (cd. Nina)

- A jak cię zwą i kim tak w ogóle jesteś?
- Jestem Cyndi - odwróciłem łeb w stronę jakiegoś drzewa po czym popatrzyłem na Ninę.
- Fajne imię - uśmiechnęła się i popatrzyliśmy sobie w oczy, po chwili oboje zwróciliśmy wzrok na drogę. Gdy byliśmy w watasze, Nina rozglądała się po całej okolicy. Zaprowadziłem ją do Kii, stanąłem w progu. Nina do niej podeszła.
- Dzień Dobry - widziałem jak się ukłoniła.
- Cześć - Kii uśmiechnęła się
- Mogłaby dołączyć? - powiedziałem za trochę podekscytowaną Ninę. Po 2 minutach Kii powiedziała:
- Dobrze.
Nina rzuciła się na mnie, by mnie przytulić co mnie strasznie zdziwiło. Gdy już przestała, zaprowadziłem ją do mnie by trochę lepiej ją poznać.
- Ok, to jest moja jaskinia.
Nina zaczęła się rozglądać i weszła do środka.

<Nina?> 

Uwagi: "Mogłaby" piszemy razem. Niektóre zdania są zbyt zawiłe.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Od Cynayeda "Czy to już?" cz.5 (cd. Kiiyuko)

Wpadłem do jaskini Kii po to by jej się o coś zapytać. Obudziła się tak szybko, że omało się nie walnęła o ścianę.
- Witaj...
- Hej Cyndy. Co tutaj robisz? - zapytała jeszcze lekko zaspana.
Zawachałem się czy jej to powiedzieć. Potem moje myśli zawalił obraz Rafaela, jak na mnie patrzy, a potem zabija z powodu Kii. Mówić czy nie mówić? Więc pomyślałem: ,,Drugi raz nie będziesz miał szanszy. Odwagi!". Powiedziałem trochę nieśmiale: 
- Kiiyuko, wyjdziesz za mnie?
 
<Kiiyuko?>

wtorek, 23 grudnia 2014

Od Cynayeda "Czy to już?" cz.3 (cd. Kiiyuko)

Słyszałem głośny szloch na cmentarzu więc przydreptałem i zobaczyłem Kiiyuko.
- O co chodzi Ślicznotko? - powiedziałem chyba zbyt głośno.
Odwróciła się z wielkimi oczami po których jeszcze spływały gorące łzy.
Zapadła cisza. Jąkając się powiedziała:
- Bo Trey, nie znasz go, on odkrył Tajemnicze Podziemia, a teraz już go nie ma... Zginął, tak samo jak część dawnej watahy, z czasów jeszcze naszej świetności.
Znowu padła na mnie jeszcze większym szlochem. Więc przytuliłem ją, a ona odsunęła się tym razem bez płaczu. Zawstydzona i chyba nie wiedziała o co mi chodzi.
- Więc Ślicznotko już nie płacz. Z płaczem takiej damie nie do twarzy.
Musnąłem ją w usta i zawstydzony odwróciłem się. Ona podeszła i poklepała mnie to garbie.
- Wiem że nie mam żadnych szans... Nie będę się wysilał i zostawię cię w spokoju.
Po tych słowach polało mi się kilka gorzkich łez i z płaczem ile sił w łapach pognałem do siebie zraniony własnymi słowami.
<Kiiyuko?>

niedziela, 21 grudnia 2014

Od Cynayeda "Czy to już?" cz.1 (cd. Kiiyuko)

Biegłem ile sił w łapach by tylko być wolnym. Powoli czułem zew wolności lecz skręciłem gdzie nie trzeba i dotarłem nie do wolności i krajobrazów tylko do watahy. Niezwykle mi się spodobała Kiiyuko, która jest Alfą. Prawie zahipnotyzowała mnie swoim wdziękiem, urodą i charakterem. ,,Przecież nie mam głębokiego męskiego głosu" - pomyślałem po chwili. Strasznie mi było żal siebie. Żadna przecież nawet obok mnie nie przejdzie, bo co chwilę coś gwiżdżę pod nosem. Zdziwiło mnie, że Kiiyuko mnie przywitała miłym gestem mówiąc: 
- Czekałam na ciebie
Co to miało znaczyć? Przecież nawet nie mam normalnego głosu! Ale może chodziło o coś więcej jeśli nie o głos?
A jeśli tak to o co? Kiiyuko sama mi powie, jeżeli będzie chciała. Szybko i zręcznie upolowałem 4 jelenie dwoma susami i ugryzieniami. Stado najadło się do syta. Podziękowałem i poleciałem, aż nagle znalazłem się w Tajemniczych Podziemiach, gdzie znalazłem kwiatowe kryształy, które zebrałem Kiiyuko.
Pobiegłem do Kii i wręczając jej kwiat powiedziałem:
- Proszę, to dla ciebie.
Czekałem na jej reakcję.
- Jej... to... miłe.
- Ty też jesteś miła. I nie tylko miła lecz i piękna.
Po tych słowach trochę się zaczerwieniłem i ze wstydu trochę się uśmiechnąłem żeby nie wyjść na głupka. o tym wszystkim strasznie byłem na siebie zły że tak postąpiłem, bo miłość przecież zawsze musi zaczekać parę dni. Chociaż może w tym wypadku tak nie było? Chociaż nie wiem czy ona kocha mnie tak jak ja ją... dobra. W każdym razie położyłem się spać i śniła mi się Kiiyuko. Bardzo byłem szczęśliwy, bo myślałem że to prawdziwe życie. Gdy się obudziłem uśmiech z twarzy znikną mi po kilku sekundach. ,,Zawsze wyobraźnia płata mi figle!" - pomyślałem. Chociaż dla was może być to skomplikowane, dla mnie jest do zrozumienia wszystko.  
 
<Kiiyuko?>*

* - nie pisz przez cały czas sam. Warto dać komuś do dokończenia. ;_;