Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szira. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 sierpnia 2014

Od Sziry "Jak dołączyłam? cz.3" (cd. Kai)

- Uciekałam przed byłą watahą. Przydała by mi się wizyta u lekarza - mówię patrząc na skrzydło.
- To chodź zaprowadzę cię - uśmiechnął się.
- Dziękuję - również się uśmiechnęłam.
- Nie ma za co, zawszę służę pomocą. - powiedział.
Wędrowaliśmy powoli, nigdzie się nam nie spieszyło, po pewnym czasie dotarliśmy do jaskini Asuny.
- Wchodź, śmiało - wymamrotał, a ja weszłam za nim.
- Cześć! - wykrzyknęła As.
- Hej - odpowiedziałam.
- No co ja tutaj widzę... Złamane skrzydło i tyle. Zaraz cię opatrzę, zaczekaj tutaj chwilę.
Po kilku minutach As wróciła i mnie opatrzyła. Nareszcie mnie tak nie boli.
- Przejdziemy się gdzieś? - zaproponował.
- Pewnie tylko gdzie, wybierz miejsce - odpowiedziałam.

<Kai?>

wtorek, 22 lipca 2014

Od Sziry "Jak dołączyłam? cz.1" (cd. Kai)

Uciekałam. Nie chciałam wracać do poprzedniej watahy. Odwróciłam się - zły pomysł. Harda wilków biegła za mną, nie mogłam się wznieść ku niebu, gdyż uciekając złamałam skrzydło. Jeszcze przez chwilę patrzyłam na wilki, po czym odwróciłam łeb śmiejąc się i przyśpieszając. Gnałam przed siebie nie zwracając uwagi na to, że przebiegłam strasznie dużo terenów należących do innych watah. Po prostu biegnę tam gdzie mnie łapy poniosą. Po pewnym czasie łapki zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Zobaczyłam dość sporą skałę i schowałam się za nią.
- Daleko nie mogła uciec, macie ją znaleźć żywą lub martwą - słyszałam, że są blisko, w panice przypomniałam sobie, że jestem wilkiem wiatru. Zrobiłam więc małe tornado, które zbiło wrogów z tropu i oddaliło ich na bezpieczną odległość.
Wyszłam dumna zza skały i nie zwracając uwagi na strażników watahy przeszłam między nimi. Mijałam po drodze wiele wilków ale cały czas dążyłam przed siebie, aż w końcu wpadłam na jakiegoś wilka.
- P... Przepraszam, ja nie...
- Przestań nic się nie stało, a tak w ogóle, to co Cię tu sprowadza, bo nie przypominam sobie żebyś należała do watahy.
- Uciekałam przed członkami innej watahy i jakoś tutaj trafiłam.
- Aha - rzekł krótko i się przedstawił - Jestem Kai, a ty?
- Szira - lekko się uśmiechnęłam.
- Chcesz dołączyć do watahy? - zapytał, a ja przez chwilę zrobiłam wielkie oczy.
- Hmm... No w sumie i tak nie mam się gdzie podziać.

<Kai?>