- Znalezione
nie kradzione powiadasz? - popatrzyłam się na basiora - To dawaj! -
uderzyłam go łapą, zabrałam szmaragd i poleciałam na skałę, która była
dość wysoko, i usiadłam. Położyłam szmaragd przed sobą i czekałam,
czkałam, czekałam dość długo (ej czy to zdanie ma sens? xp). Nagle
poczułam, że jest mi gorąca w kark.
- Ogień, Shadow... -
pomyślałam i się obejrzałam i wcale się nie myliłam, to on. Westchnęłam
wzięłam szmaragd i poleciałam do wody, a on za mną. Wlatując do wody
ochlapałam Shadow'a popatrzyłam się na niego spod wody i w jednym
momencie poczułam jak coś ściska mi nogę. Zanim się obejrzałam byłam
już głęboko pod wodą. Zaczęłam krzyczeć, szarpać się, nie myśląc
próbowałam ziać ognie ale byłam pod wodą więc ogień od razu gasł.
Zastanawiałam się czy Shadow mnie widzi. Nie miałam tlenu. Zemdlałam.
Obudziłam się w jakiejś jaskini, przykuta grubym łańcuchem do krat. Obok na krześle siedzieli dwaj mężczyźni. Śmiali się i patrzyli na
mnie.
<Shadow?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kasha. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 lutego 2014
czwartek, 19 grudnia 2013
Cd. Kasha "Pierwszy dzień w watasze cz.4" (cd. Shadow)
- Zakochał się czy co? - pomyślałam
- Co ty robisz? - znów zapytałam
- No, idę - zaśmiał się i poszedł dalej. Gdy się odwróciłam on zamachał ogonem
- Jest, jest, jest- zaszeptał. Teraz już wiem. On się we mnie zakochał! Co robić? Przecież on mnie nawet nie zna... Doszliśmy.
- Taak, tu jest, jak widzisz, wodospad - usiadłam na kamieniu i popatrzyłam w wodę, Shadow zrobił to samo.
- Co to?! - wykrzyknęliśmy na raz, prawdę mówiąc to ja powiedziałam, a on bardziej krzyknął. Na dnie wodospadu coś się świeciło.
- Trzeba to obwąchać - znowu powiedzieliśmy to na raz! Popatrzyłam się na niego, a on na mnie.
- To szmaragd - powiedziałam spokojnie znów patrząc się w wodę.
<Shadow?>
- Co ty robisz? - znów zapytałam
- No, idę - zaśmiał się i poszedł dalej. Gdy się odwróciłam on zamachał ogonem
- Jest, jest, jest- zaszeptał. Teraz już wiem. On się we mnie zakochał! Co robić? Przecież on mnie nawet nie zna... Doszliśmy.
- Taak, tu jest, jak widzisz, wodospad - usiadłam na kamieniu i popatrzyłam w wodę, Shadow zrobił to samo.
- Co to?! - wykrzyknęliśmy na raz, prawdę mówiąc to ja powiedziałam, a on bardziej krzyknął. Na dnie wodospadu coś się świeciło.
- Trzeba to obwąchać - znowu powiedzieliśmy to na raz! Popatrzyłam się na niego, a on na mnie.
- To szmaragd - powiedziałam spokojnie znów patrząc się w wodę.
<Shadow?>
czwartek, 12 grudnia 2013
Cd. Kasha "Pierwszy dzień w watasze cz.3" (cd. Shadow)
Chodziłam po nowej watasze i się nudziłam. Nagle przede mnie wyskoczył jakiś basior.
- Hej, jak cię zwą? - szczerzył się do mnie
- Yyy... Kto ty? - zapytałam wiedząc, że muszę coś powiedzieć, nie chciałam ale powiedziałam.
- Jestem Shadow! - basior cieszył mi się prosto w twarz
- O jacie... - szepnęłam
- A ty? Jak masz na imię? - nie dawał za wygraną
- Kasha... - odpowiedziałam i poszłam dalej
- Czekaj! Chciałem cię poznać. Jestem nowy w tej watasze i nie wiem gdzie co jest. Oprowadzisz mnie? - zdziwiłam się, zwykle każdy pytał się mnie jak mam na imię i szedł dalej.
- Ymm... Ok? - odpowiedziałam niepewnie.
- Chodź - zawołałam go i poszłam nad jezioro (mniej więcej wiem już gdzie coś jest). Szliśmy nic nie mówiąc. Nagle Shadow powiedział:
- Długo tu jesteś?
- Nie, jakieś dwa-trzy dni. Coś w tym stylu - odpowiedziałam
- Aha - odpowiedział niezręcznie
Doszliśmy nad jezioro. Podeszłam do wody i się napiłam. Shadow zrobił to samo. Nagle poczułam, że jestem cała mokra: Shadow mnie ochlapał.
-Hahaha! - zaśmiał się i wbiegł do wody
-Szczeniak... - szepnęłam - Chodź nad wodospad! - krzyknęłam i poszłam dalej.
<Shadow?>
- Hej, jak cię zwą? - szczerzył się do mnie
- Yyy... Kto ty? - zapytałam wiedząc, że muszę coś powiedzieć, nie chciałam ale powiedziałam.
- Jestem Shadow! - basior cieszył mi się prosto w twarz
- O jacie... - szepnęłam
- A ty? Jak masz na imię? - nie dawał za wygraną
- Kasha... - odpowiedziałam i poszłam dalej
- Czekaj! Chciałem cię poznać. Jestem nowy w tej watasze i nie wiem gdzie co jest. Oprowadzisz mnie? - zdziwiłam się, zwykle każdy pytał się mnie jak mam na imię i szedł dalej.
- Ymm... Ok? - odpowiedziałam niepewnie.
- Chodź - zawołałam go i poszłam nad jezioro (mniej więcej wiem już gdzie coś jest). Szliśmy nic nie mówiąc. Nagle Shadow powiedział:
- Długo tu jesteś?
- Nie, jakieś dwa-trzy dni. Coś w tym stylu - odpowiedziałam
- Aha - odpowiedział niezręcznie
Doszliśmy nad jezioro. Podeszłam do wody i się napiłam. Shadow zrobił to samo. Nagle poczułam, że jestem cała mokra: Shadow mnie ochlapał.
-Hahaha! - zaśmiał się i wbiegł do wody
-Szczeniak... - szepnęłam - Chodź nad wodospad! - krzyknęłam i poszłam dalej.
<Shadow?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)