Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lejsi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lejsi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 grudnia 2013

Cd. Lejsi "Asai cz.21" (cd. Giveros)

- Tak, chciałam się z tobą spotkać - powiedziałam
- Coś się stało?
- Jeszcze się pytasz? - popatrzyłam się na niego
- Eh... No bo....
- Dlaczego mi nie powiedziałeś?
- Tak wyszło... - powiedział ze smutkiem
- Słuchaj, ja nie chce wam stać na przeszkodzie.
- Ale Lejsi!
- Eh... Ja nic nie mówię... Tylko chcę, żebyś wiedział, że jak ona mnie nie toleruje, to ja nie mogę być z tobą. Chyba, że się może jakoś ze mną... No, no... Pogodzi. W końcu my jesteśmy parą, więc prawie jak rodzina. - wytłumaczyłam basiorowi

<Griveos?>

czwartek, 26 grudnia 2013

Cd. Giveros "Asai cz.20" (cd. Lejsi)

Spoglądałem ślepo na oddalającą się wilczycę. Po czym odwróciłem się do siostry.
- Bezczelna! - krzyknęła oburzona - Wini cię za to że jesteśmy spokrewnieni!
- Zamknij pysk - mruknąłem. - I lepiej już idź. Za niedługo 19, sądząc po ułożeniu gwiazd
- Uhh, jak wolisz ją odemnie-powiedziała po czym wygramoliła się z wody.
- Nie stawiaj mnie w takiej sytuacji. - zmarszczyłem czoło.
- Pa,Grivy - syknęła jadowicie po czym pobiegła do swej watahy.
Ja także wyszedłem na brzeg i zacząłem czekać na Lejsi. Po pewnym czasie usłyszałem jej kroki.
- Chciałaś ze mną porozmawiać na osobności, czyż nie? - podniosłem brew

<Lejsi?>



Cd. Lejsi "Asai cz.19" (cd. Giveros)


Zauważył mnie. Byłam przerażona i dobita.
- To ona chce mnie zabić, zabrać całą moją moc, a ty mi nawet nie powiedziałeś, że to twoja kochana siostrzyczka? - powiedziałam zezłoszczona
- Słoneczko, tobie się niestety nie da odebrać mocy, bo jest za wielka, więc najwyzej byś była moim źródełkiem mocy... - wtrąciła ironicznie Asai. Spojrzałam swoimi załzowionymi oczami na Griveosa.
- Nie płacz, błagam - powiedział zatroskanym głosem.
- Nie płaczę i już nigdy nie będę - byłam wściekła grzmotnęłam łapą, a woda ze strumyka zalała wilki. Ruszyłam w stronę rzeki.
- Czy ty wrócisz? Nie odchodź! Ja cię kocham! - powiedział basior
- Hm... Ja ciebie też kocham. Spotkajmy się przy wodospadzie o 19, ale bądź sam... - powiedziałam, po czym wskoczyłam do wody.
 
<Giveros?>





poniedziałek, 23 grudnia 2013

Cd. Lejsi "Wyprawa cz.17" (c.d. Giveros)

Siedziałam w mojej norze. Miałam tego wszystkiego dosyć. Napisałam list do Tary. Nie zabierając ze sobą nic postanowiłam wyruszyć gdzieś daleko ale na tereny watahy. Zostawiłam jeszcze jeden taki sam list Griveosowi w jego jaskini.
Przeszłam przez mroczny las aż dotarłam do gór. Zaczęło się robić ciemno więc poszłam nas mały wodospad. Wcale się nie zdziwiłam, że za spadającą wodą z wodospadu była jaskinia. Postanowiłam, że to będzie moja jaskinia. Zasnęłam.

<Giveros?>

sobota, 21 grudnia 2013

Cd. Lejsi "Jesteśmy parą cz.15" (c.d. Giveros)


- Zawsze chciałam mieć szczeniaki. Kocham szczeniaczki. Ale jak ich nie lubisz zmieńmy temat.
- Nie to, że ich nie lubie!...
- Wiesz, może zmieńmy temat
- Niby dlaczego?
- Bo znowu ci się coś nie podoba
- Jak to znowu?
Byłam przerażona, bo pokłóciłam się z ukochaną osobą. Płakałam. Płakałam i uciekłam do mojej jaskini. Tylko usłyszałam: 
-Lejsi zaczekaj...
Chciałam zaczekać, lecz moje łzy płynęły grubym strumieniem i jak zwykle wszystko ożywało dzięki nim.



czwartek, 19 grudnia 2013

Cd. Lejsi "Jesteśmy parą cz.13" (c.d. Giveros)

- A wiesz tak myślę...
- A o czym? - był taki ciekawy.
- Wiesz, Kiiyuko ma mnie mianować nauczycielką szczeniąt. Bardzo się cieszę. Zawsze kochałam maluchy. A ty co robisz?
- Wybieram się z tobą na spacer. - uśmiechnęłam się i poszłam za nim.
- Gdzie jesteśmy?
- To różowy las, Lejsi. Miejsce dla zakochanych wilków. Nigdy tu nie byłaś?
- Widocznie nigdy nie byłam zakochana.
- A teraz jesteś?
- Oczywiście, że tak głuptasie!
-Hm... A w kim?
-Hmm... W takim przystojniaku.
Uśmiechnął się i potem powiedział:
- Coś cię gnębi.
- Nie, po prostu ciągle myślę o szczeniakach...

<Griveos?>

niedziela, 15 grudnia 2013

Cd. Lejsi "Jesteśmy parą cz.11" (c.d. Giveros)


- Tak!
Po czym uszczęśliwiona pobiegłam do mojej jaskini gdzie Tara kończyła czytać książkę.
- Jestem najszczęśliwszą wilczycą na świecie!!
-Wiem.
- Przeciesz ty wszystko wiesz! Mądralo!!
- Hehehehe! Idziesz jutro ze mną do miasta?
- Hmmm... Po co?
- Musze wypożyczyć nowe książki.
- No nie wiem może kiedy indziej? 
- Wiesz... Będę zajęta polowaniami...
- Oj tam! Dobranoc.
- Śpij dobrze.
Po czym poszłam do podwodnej części mojej jaskini. Gdy się rano obudziłam, postanowiłam pójść na plaże. Leżałam blisko morza gdy nagle ktoś mnie zaskoczył, a był to Griveros.
- Przestraszyłeś mnie! - ale i tak się uśmiechnełam i go pocałowałam.

<Griveros>

sobota, 14 grudnia 2013

Cd. Lejsi "Mój żywioł cz.9" (c.d. Giveros)

- Wiesz chodźmy gdzieś razem. Moja siostra Tara zajmie się wilkami.
Pobiegliśmy przez wrzosową łąkę aż do różowego lasu. Zmęczeni położyliśmy się na pięknej trawie. Byłam na niego wpatrzona jak w obrazek.
- Ja też cię kocham.
Po tych słowach spojrzał na mnie jakby stało się coś niemożliwego. Ale uśmiechnął się. Zbliżał się wieczór więc żeby siostra się nie niepokoiła powiedziałam, że muszę iść.
- Odprowadzę cię.
- Będzie mi miło.
Po czym uśmiechnęłam się i pobiegłam, a on za mną. Byliśmy wniebowzięci. Dotarliśmy pod jaskinię. Griveros zapytał:
- Jak mnie uleczyłaś?
- Moje łzy uleczają.
- Dziękuje ci.
- To ja ci powinnam podziękować.
Podeszłam do niego, pocałowałam go i odeszłam do jaskini, a on jescze stał przez chwile i coś mówił po cichu:

<Griveros?>

Cd. Lejsi "Mój żywioł cz.7" (c.d. Giveros)

Byłam przerażona on zemdlał. Nie wiedziałam co robić. Blade pomagał innym wilkom, a Shelly była w wiosce. Nagle zauważyłam, że niedaleko jest mały strumyk. Pobiegłam tam zostawiając go na chwilę. W wodzie pływały małe zwierzątka, które na szczęście znałam. Poprosiłam je o pomoc. Dały mi jakieś śmierdzące zielsko dla Griveosa, dzięki któremu będzie mógł oddychać przez pewien czas pod wodą. Pobiegłam szybko z powrotem. Włożyłam mu to do ust i nie wiem sama jak ale jakoś to połknął. Z wielkim trudem przeniosłam go do wody. Wepchałam go tam. Wodne zwierzątka pomogły mi go przeprawić do mojej kryjówki w mojej jaskini. Dotarliśmy tam po 40 minutach. Nie czułam zmęczenia ponieważ byłam w wodzie. Położyłam go w suchej części mojej jaskini na wygodnym posłaniu i poprosiłam zwierzątka o jeszcze jedną przysługę, aby zawołały Shelly. Stałam przy nim ze spuszczoną głową. Nie wiedziałam co robić. Po chwili lekarka była w domu. Opatrzyła jego rany i zrobiłam co się da.
- Nie wiem czy z tego wyjdzie, trzeba czekać. Opiekuj się nim. On tego potrzebuje Lejsi.
- Wiem będę się nim zajmować.
- Przybywają żołnierze po udanej bitwie, więc ja muszę iść na pomoc. Wtedy wyszła...
A ja tylko położyłam głowę koło niego i płakałam. Lecz zauważyłam coś dziwnego gdy moje łzy trafiały na ranę ona się goiła. Zdobyłam nową moc! Po chwili zaczął się budzić. Teraz też płakałam lecz ze szczęścia. Nim się obejrzałam całą wataha stała obok nas zdziwiona.
-Twoje łzy uzdrawiają Lejsi! To twoja nowa moc!! - krzyknęła Amber, lecz ja byłam wpatrzona na niego. Na Griverosa, który po chwili powiedział:

<Griveros dokończ>

piątek, 13 grudnia 2013

Cd Lejsi "Mój żywioł cz.5" (c.d. Giveros)


- Eh, pomieszałam sieee! Idę pocwiczyc nad moimi mocami! A ty griveos... Ja... Ja musze ci coś powiedzieć...
- Ale co?
- No no bo ja...
- USTAWIĆ SIĘ WILKI!!! - krzyknął Alexander. Nie miałam wtedy jak mu to powiedzieć...
Wyruszyliśmy na wojne... Na początku przegrywliśmy ale role sie odwróciły... Lecz jedna z zaczarowanych strzał trafiła Griverosa. Szybko do niego podbiegłam a on powiedział:
 
<Giveros, dokończ>



wtorek, 10 grudnia 2013

Od Lejsi "Mój żywioł cz.4"

- Słuchaj nie wiem co, ale zrób coś! Bo ona najpierw cię będzie szantażować, potem nas pozabija!!! Błagam...
Nic nie odpowiedziałam po prostu machałam ogonem. Na to wilczyca:
- Udało się!!!
- Zaraz co się udało? - byłam zszokowana
- Jak to co? Twoje oczy gdy czarujesz zmieniają barwę na taką galaktyczną. Wysil się trochę, a uciekniemy!
Sama nie wiem co zaczęłam robić, ale nagle wybuchła ze mnie wielka bomba wody, która zniszczyła lochy. Wilczyca uciekła... Nawet mi nie podziękowała... Myślałam, że jest inna. Zaczęłam wracać do domu. Dotarłam tam po 3 godzinach... Najpierw zobaczyłam Kiiyuko, która mi pomogła i przywołała inne wilki. Opowiedziałam im wszystko. Lecz byłam zmęczona i usnęłam w mojej jaskini.
Obudziłam się rano pełna radości i zaczęłam czarować wodą. Moja radość nie trwała długo gdyż przybiegła do mnie najszybsza z nas, czyli Amber i powiadomiła mnie, że Asai wypowiedziała wojnę. Użyłam mojej mocy i za parę sekund byłam na zebraniu watahy. Powiedziałam:
- Wyruszam z wami ona chce mnie! Więc i ja idę!!
- Nie zezwalam - powiedział Giveros
- Super wiesz? I tak idę...

C.D.N

Od Lejsi "Mój żywioł cz.3"

Gdy doszłyśmy do zamku wilczyca przestała się do mnie uśmiechać i zamknęła mnie w klatce. Opowiedziała mi swoją straszną historię i powiedziała jaka jestem głupia i naiwna i, że jako jedyna jej nie znałam z watahy. Na dodatek nie mogłam się bronić gdyż zamknęła mnie w miejscu suchym bez dostępu do wody. Po paru godzinach zaczęłam rozmawiać z jedną ze strażniczek, którą też po chwili wtrąciła do lochu Asai. Wojowniczka nazywała się Haira i powiedziała, że nie była wilkiem, tylko lwicą lecz Asai ją zamieniła. Patrzyła na mnie jakbym była kimś wielkim więc zapytałam:
- O co chodzi, nic nie rozumiem...
- Dobrze powiem ci... Tylko słuchaj uważnie. Nie masz rodziców. Stworzyło cie niezwykłe zjawisko wodospadu przy burzy, a zajęły się tobą dzikie wodne zwierzęta i wróżki. Masz w sobie niezwykłę moc i nie musisz wytwarzać wody, gdyż ty nią jesteś. A teraz proszę uwolnij nas stąd.
Byłam zszkowana lecz szybko odpowiedziałam:
-Ale jak ?

C.D.N.

niedziela, 8 grudnia 2013

Od Lejsi "Mój żywioł cz.2 "

Dziwne... Obudziłam się na wodzie... Widocznie musiałam zasnąć na jakąś godzinkę. Koło strumyka stał Griveos, który śmiał się ze mnie...
Byłam wściekła i zapytałam:
- O co ci chodzi rycerzyku?
On na to:
- Hahahahahaha nic, nic nie ja jedyny się z ciebie śmieje... HAHAHAHAAHAHAHA
Nie wiedziałam co robić. Machnęłam odruchowo łapą ze złości i nim się zorientowałam, Griveos był cały mokry. Ja z niedowierzeniem uśmiechnęłam się ironicznie, odwróciłam z machnięciem ogonem i głową w górze i się położyłam na wodzie. Widać było, że był wściekły, ale ja nie zwracałam na niego uwagi, więc sobie poszedł. Byłam dumna, lecz mój triumf nie trwał długo, gdyż zza krzaków wyjrzał jakiś nowy wilk. Byłam przerażona: wilczyca była cała czarna i groźna. Stałam i patrzyłam się na to zjawisko... Które rzekło do mnie :
- Witaj Lejsi słoneczko, jakom masz cudowną moc... Wiesz, ja też mam moc związaną z wodą. Przyłącz się do mnie, a osiągniesz więcej niż myślisz..
Byłam przerażona :
-  S-skąd mnie znasz? Kim jesteś?? Czy ty się kierujesz złem?
- Och słońce nie przedstawiłam się: jestem Asai. Nie do końca się kieruję złem... Ale zobacz!
Pokazała mi rozmaite sztuczki też z innymi żywiołami. Lecz ja najbardziej patrzyłam na te wodne.
- Nauczy mnie pani tego?
- Mówmy sobie na ty, Lejsi. Chodź ze mną, a niczego ci nie zabraknie.
Byłam nią tak oczarowana, wydawała mi się wspaniała. Nie wiedziałam, że ma złe zamiary. Więc poszłam z nią i zapytałam:
- A dokąd idziemy?
- Do mego zamku, skarbie
Przez całą drogę była taka miła i tak się z nią świetnie bawiłam... Lecz oddałabym wszystko, aby móc cofnąć czas i uciec stamtąd i zapomnieć...

C.D.N.

Od Lejsi "Mój żywioł cz.1 "

To był środek lata. Tej nocy spałam w podwodnej części mojej jaskini....
Byłam podekscytowana, że tak serdecznie przyjęli mnie do watahy. Wybrałam się nad inny strumyk gdzie była Luna i Water. Przywitały mnie serdecznie, a Water od razu wiedziała, że coś mnie gnębi...
Powiedziałam im:
- Wszystkie mamy coś związanego z wodą... ja mam swoje moce ale nie wiem sama jak ich użyć. Ty Water świetnie czytasz w myślach... Luna ty masz świetny wzrok i nikt Cię nie dogoni. A ja? Wiem, że mam wszystkie moce związane z wodą ale co z tego jeśli nie umiem ich używać?
Na to Water:
- Chciałabym ci pomóc, ale ja wolę tańczyć i czytać w myślach. Myślę, że Luna ci bardziej pomoże, a ja lece pa kochane!!
Pobiegła na południe. Następną rozmowę zaczęła Luna:
- Z chęcią ci pomogę. Lecz wiedz, że ja wolę swoją szybkość i swój wzrok... Pamiętaj, że nikt ci nie dorówna z wodą. Nawet ja nie mam takiej mocy co ty w związku z tym żywiołem. Ty masz ukrytą moc, ale sama ją musisz z siebie wydobyć. Ja wiem jedno. To na pewno jest związane z wodą, i na pewno to sama odkryjesz w odpowiednim momencie.
- Ale jak? Luno powiedz, jak?
- Pożyjesz, zobaczysz, a teraz mi nie przeszkadzaj możesz już iść!
Spojrzałam na nią i poszłam nad mój ulubiony wodospad i pływałam tam myśląc i próbując wydobyć tą moc.

C.D.N.