Szłam w stronę kina. Po chwili zwróciłam uwagę na pewne ogłoszenie. Po
przeczytaniu go udałam się do biblioteki. Gdy byłam w środku podeszłam
do kobiety siedzącej przy biurku.
- W czym mogę pomóc?
- Otóż jestem zainteresowana pracą tutaj.
- To dobrze. - Uśmiechnęła się. - Zaraz przyniosę umowę oraz pokażę Ci co i jak.
- Dobrze.
Kobieta poszła do innego pokoju, a ja usiadłam na jednym z foteli,
stojących koło okna. Miałam stamtąd dobry widok na las, w którym
znajdowała się wataha. Po chwili kobieta wróciła.
- Najpierw pokażę Ci, gdzie są różne działy, a potem przejdziemy do podpisywania umowy.
Zaczęłyśmy zwiedzać bibliotekę. Najbardziej zainteresował mnie dział z
książkami o fantastyce. Nic dziwnego, skoro we mnie było trochę magii.
Po dwudziestu minutach wiedziałam już gdzie są wszystkie działy.
Angelica, bo tak nazywała się ta kobieta, pokazała mi potem jak
wprowadzać do systemu w komputerze kto wypożyczył jaką książkę. Na
koniec przeszłyśmy do podpisywania umowy. Potem mogłam już pójść do
domu. Skierowałam się w stronę watahy, aby wyspać się, ponieważ jutro z
samego rana miałam pójść do pracy.
<C.D.N.>
Uwagi: brak
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iloriel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iloriel. Pokaż wszystkie posty
sobota, 21 marca 2015
sobota, 14 lutego 2015
Od Iloriel "Powrót cz.1" (cd. Kiiyuko)
Czekałam na moją matkę i ojca. Po chwili przyszli oni.
- Iloriel. - Zaczęła moja matka. - Życzymy ci miłej drogi, oraz wszystkiego dobrego.
Podeszłam do nich.
- Dziękuję.
Przytulili mnie. Po chwili odezwał się mój ojciec.
- Gdyby nie ty, nie wiem jak skończyłaby się ta wojna.
Uśmiechnęłam się. Za moją pomocą między watahą, gdzie mieszkali moi rodzice, a inną watahą nastąpił pokój. Zapanowała cisza. Wyszliśmy z jaskini i udaliśmy się do głównej sali. Były tam wszystkie wilki, mieszkające w Due Ombre. Podeszłam do Alf.
- Postanowiłam. Odejdę już i wrócę do Watahy Magicznych Wilków.
Wszyscy, oprócz moich rodziców westchnęli ze zmartwienia.
- Ale obiecuję, że kiedy będę mogła, odwiedzę was.
Alfa zwrócił się do mnie.
- Iloriel, jeżeli kiedykolwiek będziesz potrzebować pomocy, lub będziesz chciała z kimś porozmawiać użyj tego naszyjnika.
Zawiesił mi on na szyi pewien naszyjnik.

- Dziękuję.
Wybiegłam z sali i skierowałam się w stronę Watahy Magicznych Wilków, w stronę domu.
***
Podróżowałam już kilka dni. Nagle wpadłam na pewnego wilka.
- Iloriel?!
Spojrzałam na niego. Okazało się, że to Sora.
- Owszem to ja. - Uśmiechnęłam się. - Możesz zaprowadzić mnie do Kiiyuko?
- Dobrze. - Odwzajemniła uśmiech.
Poszłyśmy do jaskini Alfy. Zastałyśmy ją tam.
- Witaj Kiiyuko, wróciłam i chciałabym dołączyć na nowo.
- Iloriel?!
<Kii? Co powiesz?>
Uwagi: brak
- Iloriel. - Zaczęła moja matka. - Życzymy ci miłej drogi, oraz wszystkiego dobrego.
Podeszłam do nich.
- Dziękuję.
Przytulili mnie. Po chwili odezwał się mój ojciec.
- Gdyby nie ty, nie wiem jak skończyłaby się ta wojna.
Uśmiechnęłam się. Za moją pomocą między watahą, gdzie mieszkali moi rodzice, a inną watahą nastąpił pokój. Zapanowała cisza. Wyszliśmy z jaskini i udaliśmy się do głównej sali. Były tam wszystkie wilki, mieszkające w Due Ombre. Podeszłam do Alf.
- Postanowiłam. Odejdę już i wrócę do Watahy Magicznych Wilków.
Wszyscy, oprócz moich rodziców westchnęli ze zmartwienia.
- Ale obiecuję, że kiedy będę mogła, odwiedzę was.
Alfa zwrócił się do mnie.
- Iloriel, jeżeli kiedykolwiek będziesz potrzebować pomocy, lub będziesz chciała z kimś porozmawiać użyj tego naszyjnika.
Zawiesił mi on na szyi pewien naszyjnik.

- Dziękuję.
Wybiegłam z sali i skierowałam się w stronę Watahy Magicznych Wilków, w stronę domu.
***
Podróżowałam już kilka dni. Nagle wpadłam na pewnego wilka.
- Iloriel?!
Spojrzałam na niego. Okazało się, że to Sora.
- Owszem to ja. - Uśmiechnęłam się. - Możesz zaprowadzić mnie do Kiiyuko?
- Dobrze. - Odwzajemniła uśmiech.
Poszłyśmy do jaskini Alfy. Zastałyśmy ją tam.
- Witaj Kiiyuko, wróciłam i chciałabym dołączyć na nowo.
- Iloriel?!
<Kii? Co powiesz?>
Uwagi: brak
piątek, 12 września 2014
Od Iloriel "Poród cz.1" (cd. Alexander)
Obudziłam się przed świtem. Czułam, że już czas, więc poszłam do Ice. Okazało się, że przyszłam w odpowiednim momencie.
***
Wróciłam od Ice z moim i Alexa maluchem. Była to urocza czarno-czerwona waderka. Na boku miała znamię w kształcie księżyca oraz kilku białych gwiazdkach. Podczas drogi zastanawiałam się nad imieniem. Postanowiłam ją w końcu nazwać Valka, lecz najpierw zapytam się Alexa, co sądzi o tym imieniu.
***
Znalazłam Alexa w jaskini. Podeszłam do niego pokazałam mu naszą córkę.
- Alex, to nasza córka. Co sądzisz, aby nazwać ją Valka?
<Alex?>
***
Wróciłam od Ice z moim i Alexa maluchem. Była to urocza czarno-czerwona waderka. Na boku miała znamię w kształcie księżyca oraz kilku białych gwiazdkach. Podczas drogi zastanawiałam się nad imieniem. Postanowiłam ją w końcu nazwać Valka, lecz najpierw zapytam się Alexa, co sądzi o tym imieniu.
***
Znalazłam Alexa w jaskini. Podeszłam do niego pokazałam mu naszą córkę.
- Alex, to nasza córka. Co sądzisz, aby nazwać ją Valka?
<Alex?>
poniedziałek, 1 września 2014
Od Iloriel "Nowina cz.1" (cd. Alexander)
Przez kilka ostatnich dni źle się czułam. Poszłam więc do Ice, która była lekarzem.
***
Gdy wyszłam od Ice od razu zaczęłam szukać Alexandra. Znalazłam go dopiero po kilku godzinach, w parku. Podeszłam do niego od tyłu i skoczyłam na niego. Potem go pocałowałam i szepnęłam na ucho:
- Mam nowinę.
- Jaką?
Przytuliłam się do niego i zaczęłam udawać, że nie powiem. Po jakimś czasie, jednak, "zdecydowałam" się podzielić nowiną.
- Będziesz ojcem.
<dokończysz? <3>
***
Gdy wyszłam od Ice od razu zaczęłam szukać Alexandra. Znalazłam go dopiero po kilku godzinach, w parku. Podeszłam do niego od tyłu i skoczyłam na niego. Potem go pocałowałam i szepnęłam na ucho:
- Mam nowinę.
- Jaką?
Przytuliłam się do niego i zaczęłam udawać, że nie powiem. Po jakimś czasie, jednak, "zdecydowałam" się podzielić nowiną.
- Będziesz ojcem.
<dokończysz? <3>
poniedziałek, 21 lipca 2014
Od Iloriel "Prawdziwe uczucie cz.7" (cd. Alexander)
Gdy Alexander zaprosił mnie na spacer po Różowym Lesie, z tego co
słyszałam było to miejsce zakochanych, od razu się zgodziłam. Szliśmy
bardzo powoli i po drodze oglądaliśmy krajobraz. Gdy byliśmy na
miejscu, przez chwilę siedzieliśmy w ciszy. Po chwili Alexander spojrzał
mi w oczy, w jego spojrzeniu widać było, jak wielką była miłość, którą mnie
darzył. Potem zadał mi pytanie, które sprawiło,że czułam się jeszcze
szczęśliwsza niż gdy byłam tak bardzo szczęśliwa, że myślałam, że bardziej
być nie mogę.
- Droga Iloriel, czy zechciałabyś zostać moją partnerką na zawsze i jeszcze dłużej?
- Tak, tak tak oczywiście, że chcę!
Gdy skończyłam mówić, spojrzałam na Alexandra spojrzeniem pełnym miłości, skoczyłam na niego i zaczęłam całować.
<Alexander?>
- Droga Iloriel, czy zechciałabyś zostać moją partnerką na zawsze i jeszcze dłużej?
- Tak, tak tak oczywiście, że chcę!
Gdy skończyłam mówić, spojrzałam na Alexandra spojrzeniem pełnym miłości, skoczyłam na niego i zaczęłam całować.
<Alexander?>
czwartek, 17 lipca 2014
Od Iloriel "Prawdziwe uczucie cz.5" (cd. Alexander)
Po chwili znowu usłyszałam dziwny głos, w mojej głowie.
Brawo Iloriel.
Kim jesteś?
No dobrze nie będę ciebie okłamywać: jestem Amora,bogini miłości i płodności, a ty jesteś... moją córką.
C...C...Co?
Jesteś moją córką, Iloriel.
To czemu wychowywałam się w Watadze Pełni Księżyca?
Gdy byłaś mała musiałam Cię porzucić, żebyś mogła normalnie żyć.
Czemu?
Ponieważ bóg nienawiści próbował Cię zabić.
Po chwili Alexander mnie przytulił, a ja oblałam się rumieńcem. Nagle szepnął mi do ucha dwa słowa, dzięki, którym stałam się szczęśliwa:
- Kocham cię.
- Ja ciebie też.
<Alexander?>
Brawo Iloriel.
Kim jesteś?
No dobrze nie będę ciebie okłamywać: jestem Amora,bogini miłości i płodności, a ty jesteś... moją córką.
C...C...Co?
Jesteś moją córką, Iloriel.
To czemu wychowywałam się w Watadze Pełni Księżyca?
Gdy byłaś mała musiałam Cię porzucić, żebyś mogła normalnie żyć.
Czemu?
Ponieważ bóg nienawiści próbował Cię zabić.
Po chwili Alexander mnie przytulił, a ja oblałam się rumieńcem. Nagle szepnął mi do ucha dwa słowa, dzięki, którym stałam się szczęśliwa:
- Kocham cię.
- Ja ciebie też.
<Alexander?>
piątek, 11 lipca 2014
Od Iloriel "Niegrzeczna i chcąca poflirtować cz.3" (cd. Alexander)
W towarzystwie Alexandra czułam się dosyć nieswojo, ale wiedziałam czemu
tak jest. Do dzisiejszego dnia, uważałam, że miłość nie istnieje. A teraz
najchętniej rzuciłabym się na Alexandra i zaczęła go całować. Może nawet
zdecydowałabym się na coś jeszcze. Po chwili usłyszałam w moim umyśle
głos.
Pocałuj go.
Kim jesteś?
Kimś, kto każe Ci go pocałować.
A dokładnie?
Twoją drugą jaźnią.
Kim?
Twoją drugą jaźnią, czyli twoim drugim "umysłem".
Po chwili doszłam do siebie. Podeszłam do Alexandra i go pocałowałam.
<Alexander?>
Pocałuj go.
Kim jesteś?
Kimś, kto każe Ci go pocałować.
A dokładnie?
Twoją drugą jaźnią.
Kim?
Twoją drugą jaźnią, czyli twoim drugim "umysłem".
Po chwili doszłam do siebie. Podeszłam do Alexandra i go pocałowałam.
<Alexander?>
środa, 9 lipca 2014
Od Iloriel "Niegrzeczna i chcąca poflirtować cz.1" (cd. chętny basior)
Przez kilka dni ciągle wracałam do przeszłości. Moja rodzina nienawidząca
mnie, brat zdrajca i moje pierwsze zabójstwo podczas pełni
księżyca, kiedy nie panowałam jeszcze nad mocami. To wszystko sprawiało, że
przez jakiś czas z nikim nie rozmawiałam. Byłam zamknięta w sobie i... Nieszczęśliwa. Więc postanowiłam to zmienić.
***
Szłam akurat przez las, kiedy zauważyłam nadchodzącego z naprzeciwka basiora. Postanowiłam z nim "trochę" poflirtować. Sprawiłam, że moje oczy przybrały uwodzicielski wygląd i zrobiłam słodką minkę.
- Cześć przystojniaku.
Powiedziałam do niego i przechodząc obok, przejechałam mu ogonem po pysku. Odeszłam kilka kroków i usłyszałam, że mnie woła. Nie zatrzymałam się tylko odwróciłam głowę i rzuciłam jedno z tych uwodzicielskich spojrzeń, które uwielbiałam robić. Czułam się wtedy przeszczęśliwa. Basior był oszołomiony i nie wiedział co się dzieje, a ja podeszłam do niego i spojrzałam mu w oczy. I to był mój błąd, ponieważ ja zmieniająca basiorów, jak moja elficka wersja, strzały do łuku, zakochałam się.
<Jakiś chętny basior>
***
Szłam akurat przez las, kiedy zauważyłam nadchodzącego z naprzeciwka basiora. Postanowiłam z nim "trochę" poflirtować. Sprawiłam, że moje oczy przybrały uwodzicielski wygląd i zrobiłam słodką minkę.
- Cześć przystojniaku.
Powiedziałam do niego i przechodząc obok, przejechałam mu ogonem po pysku. Odeszłam kilka kroków i usłyszałam, że mnie woła. Nie zatrzymałam się tylko odwróciłam głowę i rzuciłam jedno z tych uwodzicielskich spojrzeń, które uwielbiałam robić. Czułam się wtedy przeszczęśliwa. Basior był oszołomiony i nie wiedział co się dzieje, a ja podeszłam do niego i spojrzałam mu w oczy. I to był mój błąd, ponieważ ja zmieniająca basiorów, jak moja elficka wersja, strzały do łuku, zakochałam się.
<Jakiś chętny basior>
wtorek, 13 maja 2014
Od Iloriel "Nowa wataha cz.1" (cd. Kiiyuko)
Minęło już pięć miesięcy odkąd zostałam wyrzucona z watahy lecz nadal słyszałam w głębi głos mojego ojca
"- Nie jesteś już moją córką!"
Czy to była moja wina,że brat mnie oszukał?
Nie to nie była moja wina i nie było moją winą też to, że urodziłam się z mocą uwodzenia. Skąd miałam wiedzieć, że mój brat wszystko zaplanował, żeby on stał się w przyszłości Alfą Watahy Pełni Księżyca.
Te myśli przebiegały mi przez głowę podczas mojej wędrówki. Nagle poczułam się głodna. Zaczęłam szukać jakiegoś zająca. Po chwili już czaiłam się, żeby jakiegoś upolować, kiedy nagle poczułam, że jakiś inny wilk mnie obserwuje. Lecz nie zdążyłam go znaleźć, ponieważ otoczyły mnie ciemności. Straciłam przytomność.
<Kiiyuko?>
"- Nie jesteś już moją córką!"
Czy to była moja wina,że brat mnie oszukał?
Nie to nie była moja wina i nie było moją winą też to, że urodziłam się z mocą uwodzenia. Skąd miałam wiedzieć, że mój brat wszystko zaplanował, żeby on stał się w przyszłości Alfą Watahy Pełni Księżyca.
Te myśli przebiegały mi przez głowę podczas mojej wędrówki. Nagle poczułam się głodna. Zaczęłam szukać jakiegoś zająca. Po chwili już czaiłam się, żeby jakiegoś upolować, kiedy nagle poczułam, że jakiś inny wilk mnie obserwuje. Lecz nie zdążyłam go znaleźć, ponieważ otoczyły mnie ciemności. Straciłam przytomność.
<Kiiyuko?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)