Kolejny dżdżysty poranek. Większość terenów pokrywała szara mgła, ale
mimo tego wszystko dobrze widziałam. Mając świadomość, że w końcu
znalazłam jakąś watahę, udałam się na poszukiwanie jakiegoś schronienia,
jaskini, a także innych wilków, które tutaj należą. Cóż, szukanie
dobrego domu, w którym w żaden sposób nie będę nikomu przeszkadzać był
dla mnie nie lada wyzwaniem. Odkąd uciekłam z poprzedniej watahy, nie
udało mi się jeszcze tego dokonać...
Mijając nader tajemniczy las i przebrnąwszy się przez ogromną i równie
cudną łąkę, dotarłam na przepiękny wodospad. Panowała tam cicha, miła i
spokojna atmosfera. Nagle zobaczyłam, jak promienie ledwo wschodzącego
słońca, wychodzącego zza mgły, odbijają się o wodę. To wszystko
wyglądało tak ślicznie. Pomyślałam sobie, że może wyruszę w kierunku
przeciwnym do tego, którego trzymałam się na początku. Jak postanowiłam
tak zrobiłam. Na moje szczęście, po niespełna kilku minutkach wędrówki,
zauważyłam w oddali sylwetkę jakiegoś wilka. Z tak dużej odległości
trudno było określić, czy to basior, czy może jednak wadera. "Jej, w
końcu kogoś znalazłam" pomyślałam i po chwili podbiegłam uradowana do
nieznajomego.
<Ktoś?>
Uwagi: brak
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarah "stara". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sarah "stara". Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 lutego 2015
środa, 11 lutego 2015
Od Sarah "Tak dołączyłam"
Kolejny chłodny poranek. Wokoło prószył śnieg. Leżałam sobie w nieznanym
mi lesie pod jakimś drzewem. Rozglądałam się za jakąś zwierzyną lub
wilkami. Byłam zamyślona i lekko rozkojarzona. Po chwili uświadomiłam
sobie, że nie mogę cały dzień rozmyślać, więc wstałam i ruszyłam przed
siebie. Podczas wędrówki udało mi się znaleźć jakieś pożywienie. Nagle
wyczułam czyjąś obecność, jakby ktoś był schowany w pobliskich krzakach.
Postanowiłam tam podejść.
- Hej - powiedziałam przyjaźnie. Przed moimi oczami ukazała się wadera z białoróżowymi włosami, o śnieżnobiałej sierści z czarnymi "skarpetkami" i równie ciemnymi pasami.
- Skąd się tu wzięłaś? - spytała zdziwiona moim nagłym wpadnięciem na nią. Pomyślałam, że może przedtem mnie nie słyszała, gdy do niej podchodziłam.
- Ja? - powtórzyłam - Przechodziłam sobie dróżką i tak cię znalazłam.
- Należysz do jakiejś watahy? - zadała kolejne pytanie.
- Nie - odpowiedziałam szczerze. - A czemu pytasz?
- Może chciałabyś dołączyć do mojej?
-Świetnie - ucieszyłam się. - A tak w ogóle, to Sarah jestem - przedstawiłam się.
- Ja jestem Kiiyuko. Chodź, zaprowadzę cię.
- Dobrze, idę za tobą. - powiedziałam i ruszyłam za Alfą. Gdy doszłyśmy na miejsce, pokazała mi tereny naszej watahy, opowiedziała mi o większości wilków... Tak dołączyłam do tej watahy...
Uwagi: Przed znakiem zapytania NIE stawiamy Spacji.
- Hej - powiedziałam przyjaźnie. Przed moimi oczami ukazała się wadera z białoróżowymi włosami, o śnieżnobiałej sierści z czarnymi "skarpetkami" i równie ciemnymi pasami.
- Skąd się tu wzięłaś? - spytała zdziwiona moim nagłym wpadnięciem na nią. Pomyślałam, że może przedtem mnie nie słyszała, gdy do niej podchodziłam.
- Ja? - powtórzyłam - Przechodziłam sobie dróżką i tak cię znalazłam.
- Należysz do jakiejś watahy? - zadała kolejne pytanie.
- Nie - odpowiedziałam szczerze. - A czemu pytasz?
- Może chciałabyś dołączyć do mojej?
-Świetnie - ucieszyłam się. - A tak w ogóle, to Sarah jestem - przedstawiłam się.
- Ja jestem Kiiyuko. Chodź, zaprowadzę cię.
- Dobrze, idę za tobą. - powiedziałam i ruszyłam za Alfą. Gdy doszłyśmy na miejsce, pokazała mi tereny naszej watahy, opowiedziała mi o większości wilków... Tak dołączyłam do tej watahy...
Uwagi: Przed znakiem zapytania NIE stawiamy Spacji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)