Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

piątek, 29 sierpnia 2014

Od Damiena "Porwani cz. 3'' (cd.Tsume)

Trochę się zmartwiłem że Tsume, nie odpowiadał na jakiekolwiek moje krzyki. Wilki śmiały się szyderczo. Nagle jedna mroczna wadera wcelowała strugę niebieskiego światła w Tsume'a.
- Jak nam tu umrzesz nie będzie zabawy - zaśmiała się i prowadziła pozostałe wilki.
Tsu nagle się podniósł z ziemi.
- Tsu! Ty żyjesz! - krzyknąłem wesołym głosem.
- Może... - wybełkotał.
Jeszcze czuł nie przerwany ból. Wilki prowadziły nas do jaskini. W niej latały różne stwory przypominające dementorów. Wypuściły mnie i Tsu z klatki. Przed nami stała znana mi wadera.
- Witajcie - powiedziała chłodnym tonem.
Za pomocą jej głosu sama się zdemaskowała. To była Asai! Jej córką jest Sofferenza...

<Tsume?> 

Od Tsume'a "Porwani cz.2" (cd. Damien'a)

Nagle opadałem bez siły. Nie wiem co ten urok miał w sobie, ale mnie powoli wykańczał. Blizna znów zaczęła mi krwawić przez co strumykiem i kapać na wilki, które mnie niosły.
- Tsume? - zapytał zaniepokojony Damien.
Ból rozrywał mi głowę, aż położyłem uszy, aby ograniczyć dostęp dźwięków.
- Tsu ty krwawisz! - wrzasnął i zaczął się rozglądać po wilkach - Pomóżcie mu!
- Nie ma potrzeby - szepnąłem. Spróbowałem resztkami sił wyczarować demony, ale wyszła tylko ciemno-szara mgła. Zasnąłem ze zmęczenia wsłuchując się w dalekie okrzyki Damien'a.

<sorka brak weny. Miałam wczoraj, ale ojciec neta mi wyłączył i nie napisałam ;/ Damien?> 

Od Tamorayn'a "Moja historia cz.3" (cd. Kiiyuko lub Desari)

Wszedłem do jaskini. Naprawdę miałem nadzieje, że zobaczę jeszcze tę waderę. W środku była dość ładna, biała wadera z prążkami na grzbiecie i różowo-białymi włosami.
- Co tu robisz? - warknęła
- Yyyy... Hej... Jestem Tamorayn. Jedna wadera, Des. Pokazała mi twoją grotę, chciałem cię zapytać czy mogę dołączyć. To mogę? - mówiłem jednym tchem.
- Tak. - powiedziała spokojniej - A tak w ogóle jestem Kiiyuko.
- Tamorayn, czyli po prostu Rayn. - uśmiechnąłem się.
- Chodź pokaże ci tereny - powiedziała i wyszła. Chodziliśmy po wielu pięknych miejscach. Wadera co rusz opowiadała o nich. Kiedy dochodziliśmy do końca "wycieczki", jaskiń. Zobaczyliśmy Des. Uśmiechnąłem się promiennie mówiąc do wadery:
- Hej
- Cześć - przywitała się z waderą Kiiyuko.
- Siema - odpowiedziała Des.

<Desari? Kiiyuko?> 

Od Damien'a "Porwani cz.1'' (cd.Tsume)

Była piękna noc. Leżałem sobie na wysokim wzgórzu i obserwowałem tereny watahy. Zauważyłem Shadow'a i Dragon'a, najwyraźniej też pilnowali terenów. Usłyszałem trzask gałęzi.
- Kto tam?! - krzyknąłem zdezorientowany.
Zza moich pleców wyskoczył Tsume. Nadal mi nie ufał.
- Co tu robisz? - spytałem mężnie.
- A, nic. Chciałem zobaczyć czy przypadkiem nie zmieniłeś się w złą postać - zawarczał groźnie.
- Mówiłem tobie już wiele razy, że nie jestem taki jak kiedyś - palnąłem nieubłaganie.
- Może i mówiłeś ale i tak Ci nie wierzę - odrzekł przekręcając łeb.
Nie widzieliśmy ze w tej całej kłótni ktoś nas obserwuje. Nie, to nie był wilk z naszej watahy. Nagle skoczył na nas taki basior tylko w swojej złej postaci:
http://fc06.deviantart.net/fs70/f/2010/074/9/8/Animal_I_have_Become__remake__by_MirrorZan.png
Zaśmiał się złowieszczo i jakoś zasnęliśmy. Nie wiedzieliśmy z jakiego powodu. Najwyraźniej rzucił na nas urok.
Gdy się obudziliśmy byliśmy już daleko od watahy. Słyszeliśmy szum w uszach. Byliśmy jakby chwilowo sparaliżowani. Straszny ból odpuścił. Wstaliśmy. Okazało się, że jesteśmy w wielkiej klatce... Z... Z KOŚCI!
Klatka była przenośna, zobaczyliśmy nieznane wilki noszące klatkę.

<Tsume?>