To był zwykły dzień. Siedziałam z naszą końską rodziną. Mieliśmy
kryjówkę nad rzeką. Nagle moja "mama" usłyszała jakieś hałasy, były coraz głośniejsze. Mój "tata" powiedział mi, że to dzikie nieokrzesane
wilki, które polują na nasze stado. Nagle wyskoczył jeden i zaczął
straszliwie warczeć. Chciałam go zaatakować lecz mama odepchnęła mnie,
pocałowała i wrzuciła do wody. Chciałam wypłynąć i im pomóc lecz w
oddali słyszałam głos taty:
- Melissa! Ukryj się, nie mogą cie znaleźć!
Po tych słowach zauważyłam stado wielkich wilków biegnących w moją
stronę. Chciałam się szybko zanurzyć ale dostałam od kogoś w twarz.
Wpadłam do wody i ostatnimi resztkami sił opadłam na dno.
Na szczęście woda to mój żywioł więc mi w niej nic nie groziło.
Ocknęłam
się po kilku godzinach. Nadal byłam w wodzie. Wypłynęłam, lecz
zauważyłam piękną wilczycę. Piła wodę. Szybko się schowałam do wody i ją
obserwowałam. Wydawała się sympatyczna, więc podeszłam do niej i
zawołałam:
- Hej! Jestem Melisa! a ty?
- Hej? A ymmm... Ja Nasari...
Wilczyca patrzyła na moje rany. Było ich naprawdę dużo.
- Co ci się stało?
Opowiedziałam jej całą historię, a ona trochę o sobie mi powiedziała.
Zaprosiła mnie do watahy. Poszłyśmy do Kiiyuko, a ta przyjęła mnie do
watahy. Rozstałam się z Nasari i poszłam urządzić sobie przytulne
gniazdko pod wodą. Nagle spotkałam jakiegoś wilka. Zapytał mnie:
- Hej, jesteś tu nowa?
- Tak, a ty kim jesteś?
<Alexander>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
piątek, 25 lipca 2014
Od Sagriny "Moja Bliźniaczka cz.1" (cd.Sora)
Szłam samotnie przed siebie. Rozglądałam się po okolicy, zauważyłam jakąś watahę, podeszłam...
- O hej Sora! - krzyknął za mną jakiś basior
Odwróciłam się, spojrzałam na niego, podniosłam brew.
- Czy ty powiedziałeś Sora? - opatrzyłam na niego z nadzieją
- Yyyy - mówił zagubiony - Tak, przecież tak masz na imię.... A ja jestem Tsume, pamiętasz? - podszedł bliżej.
- Ja jestem... - przerwano mi
- Sagrina? - odwróciłam się a za mną stała wadera
<Sora?>
- O hej Sora! - krzyknął za mną jakiś basior
Odwróciłam się, spojrzałam na niego, podniosłam brew.
- Czy ty powiedziałeś Sora? - opatrzyłam na niego z nadzieją
- Yyyy - mówił zagubiony - Tak, przecież tak masz na imię.... A ja jestem Tsume, pamiętasz? - podszedł bliżej.
- Ja jestem... - przerwano mi
- Sagrina? - odwróciłam się a za mną stała wadera
<Sora?>
Od Tsume'a "Obcy cz. 6" (cd. Naaz)
Szliśmy przez las.
- Sam dużo nie wiem o okolicy, bo nie dawno doszedłem - zaśmiałem się zachrypnięty.
Naaz również się zaśmiał,
- Ile jesteś? - zapytał ciekawy.
- Niecały miesiąc, a już zdążyłem prawie wszystkich poznać. Co mnie trochę dziwi - rzekłem.
- Czemu? - spojrzał na mnie.
- Ponieważ wolę siedzieć w samotności i tu - zrobiłem obrót podziwiając las - Czuję się w domu, nawet w swoim prawdziwym stadzie tak się nie czułem.
Przez przypadek wpadłem na trzy wadery. Nasari która zaczęła się śmiać, Sora która tak samo zareagowała i Nasari która odskoczyła patrząc na leżącą trójkę również się śmiała.
- Wyglądacie komicznie, w szczególności z twardzielem po środku - uśmiech jej nie schodził z pyska.
Podniosłem się pomagając waderom.
- Sorki, zagadałem się - zamknąłem oczy uśmiechając się i poklepałem Naaz'a po barku - To Naaz.
<Naaz? Sora? Nasari? Nari?>
- Sam dużo nie wiem o okolicy, bo nie dawno doszedłem - zaśmiałem się zachrypnięty.
Naaz również się zaśmiał,
- Ile jesteś? - zapytał ciekawy.
- Niecały miesiąc, a już zdążyłem prawie wszystkich poznać. Co mnie trochę dziwi - rzekłem.
- Czemu? - spojrzał na mnie.
- Ponieważ wolę siedzieć w samotności i tu - zrobiłem obrót podziwiając las - Czuję się w domu, nawet w swoim prawdziwym stadzie tak się nie czułem.
Przez przypadek wpadłem na trzy wadery. Nasari która zaczęła się śmiać, Sora która tak samo zareagowała i Nasari która odskoczyła patrząc na leżącą trójkę również się śmiała.
- Wyglądacie komicznie, w szczególności z twardzielem po środku - uśmiech jej nie schodził z pyska.
Podniosłem się pomagając waderom.
- Sorki, zagadałem się - zamknąłem oczy uśmiechając się i poklepałem Naaz'a po barku - To Naaz.
<Naaz? Sora? Nasari? Nari?>
Od Desoto'a "Nowe uczucie, stary przyjaciel cz.2" (cd. Nasari)
Wołałem Nasari. Nagle wyszła z Zielonego Lasu.
- Szukałem Cię - powiedziałem tajemniczo.
- Ja tylko poszłam się przejść - odpowiedziała tym samym tonem co ja.
Poszedłem z nią na plażę tam popływaliśmy i polataliśmy nad morzem.
- Może jesteś głodna, co? - zapytałem.
- Tak, jestem - odpowiedziała.
- A chcesz ze mną pójść na polowanie? - zapytałem po raz drugi.
- Tak, pójdę z tobą... - odrzekła miło.
Poszliśmy na polanę. Tam było najwięcej królików.
Zaczęliśmy polowanie. Zauważyłem dużego i tłustego królika. Polowanie na niego nie jest dla mnie problemem... Zaczaiłem się i zacząłem biec. Nagle przede mną królika upolował jakiś nieznany basior.
- Nasari! - krzyknął i podbiegł z królikiem do Nasi.
- Kim on jest, Nasari? - zapytałem spokojnie.
- On... On... On jest moim przyjacielem ze starej watahy... - odpowiedziała z czymś w głosie w rodzaju stresu.
- Hej. Ja jestem Ragor. A ty zapewne Desoto, tak? - zapytał się mnie.
- Tak, to ja - odpowiedziałem.
- Tylko skąd to wiesz? - ponownie zapytałem.
- Emm.... Dzisiaj rano była w norze u mnie Nasari i akurat ją wołałeś, więc od razu poznałem po głosie że to ty... - powiedział.
Czemu Nasari mi nie powiedziała? Czy to taka wielka tajemnica? A może... Po tym co pomyślałem nie chciałem nawet ponownie się zastanawiać...
<Nasari?>
- Szukałem Cię - powiedziałem tajemniczo.
- Ja tylko poszłam się przejść - odpowiedziała tym samym tonem co ja.
Poszedłem z nią na plażę tam popływaliśmy i polataliśmy nad morzem.
- Może jesteś głodna, co? - zapytałem.
- Tak, jestem - odpowiedziała.
- A chcesz ze mną pójść na polowanie? - zapytałem po raz drugi.
- Tak, pójdę z tobą... - odrzekła miło.
Poszliśmy na polanę. Tam było najwięcej królików.
Zaczęliśmy polowanie. Zauważyłem dużego i tłustego królika. Polowanie na niego nie jest dla mnie problemem... Zaczaiłem się i zacząłem biec. Nagle przede mną królika upolował jakiś nieznany basior.
- Nasari! - krzyknął i podbiegł z królikiem do Nasi.
- Kim on jest, Nasari? - zapytałem spokojnie.
- On... On... On jest moim przyjacielem ze starej watahy... - odpowiedziała z czymś w głosie w rodzaju stresu.
- Hej. Ja jestem Ragor. A ty zapewne Desoto, tak? - zapytał się mnie.
- Tak, to ja - odpowiedziałem.
- Tylko skąd to wiesz? - ponownie zapytałem.
- Emm.... Dzisiaj rano była w norze u mnie Nasari i akurat ją wołałeś, więc od razu poznałem po głosie że to ty... - powiedział.
Czemu Nasari mi nie powiedziała? Czy to taka wielka tajemnica? A może... Po tym co pomyślałem nie chciałem nawet ponownie się zastanawiać...
<Nasari?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)