Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

niedziela, 20 lipca 2014

Od Nasari "Moja (jakby) nowa wataha cz.5" (cd. Desoto lub Sofferenzy Morte )

Byłam strasznie wkurzona! Dlaczego nikt mnie nie lubił? Jak to powiedziała ta wilczyca?: "Nie masz co robić, tylko szlajasz się po naszych terenach?" Szłam dalej nie patrząc na nic. Zauważyłam jakiegoś basiora z chyba samicą Alfa tej watahy. Podeszłam bliżej.
- O, Witaj - powiedziała miło wadera
- Hej, chciałam cię zapytać.. - przerwano mi
- Też chcesz dołączyć do watahy? Tak jak ja? Fajnie. Jestem Desoto, ale mów mi Des. - przerwał mi basior
Ja jestem Nasari, Nasi - na mojej twarzy pojawił się niewinny uśmiech
- No to witamy w watasze moi mili - życzliwie się uśmiechnęła.
Wilk patrzył na mnie. Czułam się dość niezręcznie. Kiiyuko bo tak nazywała się alfa oprowadziła nas po terenach. Basior na mnie spoglądał. Ja odwracałam wzrok. Podmuch wiatru coś szeptał mi do ucha... Weszliśmy do Zielonego lasu.

<Desoto? Sofferenza Morte?> 

Od Kiiyuko "Obcy cz.4" (cd. Naaz lub Ice)

- A więc tak to wygląda... - mruknęłam, gdy skończył swoją opowieść - Chcesz dołączyć do watahy, jeżeli dobrze zrozumiałam.
- Tak, o ile jest to możliwe.
- Zgoda. Może jest ci potrzebna pomoc medyczna?
Spojrzał na swoje ciało, a potem na mnie i odparł:
- Na to wygląda.
- Poczekaj tutaj chwilkę, ja pójdę po Ice, czyli naszą lekarkę.
- Dobrze.
Po krótkich poszukiwaniach wadery, odnalazłam ją i powiedziałam:
- Ice, pacjent do ciebie.
- Co się stało i komu?
- Mamy nowego, pokaleczonego basiora we watasze. Mogłabyś się nim zająć?
- Jasne. Gdzie on jest? - zapytała poważnie.
- W mojej jaskini.
- Ok. - odparła i poszła żwawym krokiem do Naaz'a.

<Naaz? Ice?>

Od Sofferenzy Morte "Moja (jakby) nowa wataha cz.4" (cd. Kai lub Nasari)

Zadowolona poszłam do lasu na spotkanie z Sanguinosa Vendetta, kolejnym wysłańcem mojej matki. Gdy byłam prawie na miejscu, weszłam w krzaki. Wyszłam z nich po chwili w mojej normalnej postaci.
- Witaj Cierpiąca Śmierć.
Zobaczyłam wysłańca mojej matki.

http://magiczna-wataha-mroku.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/620630/files/blog_md_4363657_6301127_tr_maya.jpg

- Witaj jakie nowiny od mojej matki?
- Asai mówi, że działasz zbyt wolno.
- Ale jak mam działać szybciej, skoro niektórzy mi nie ufają!?
- Sama musisz znaleźć sposób.
Nagle zza krzaków wyskoczył Kai.
-No proszę. Sofferenzo, kto by się spodziewał, że jesteś szpiegiem!?
Nagle Sanguinosa stanęła przed Kai'm i zaczęła go hipnotyzować.
- Nic nie widziałeś i nie słyszałeś, a Soffe uratowała cię przed szpiegiem swojej matki.
Kai pokiwał głową, na znak, że zrozumiał, a ja stałam się moim drugim wcieleniem, czyli pokrzywdzoną przez matkę waderą. Potem czując lekkie wyrzuty sumienia, poszłam przeprosić Nasari.

<Kai? Nasari?> 

Od Desoto "Nowy wilk cz.1" (cd. chętny)

Z mojej rany sączyła się krew. Właśnie zauważyłem że wkroczyłem na teren innej watahy.
- Ale czy oni mi pomogą? - pomyślałem w myślach.
Nagle do mnie podeszła wadera.
- Na pewno jest alphą - odpowiedziałem w swojej głowie.
Potem pewnie do mnie powiedziała:
- Kim jesteś nieznajomy?
Trochę się zawstydziłem ale nabrałem pewności siebie i odrzekłem :
- Mam na imię Desoto. Jestem ranny. Zaledwie 2 dni temu walczyłem o dobro z moim złym bratem. Nagle uciekł, ale pragnął zemsty. Czy mogę na razie zostać w waszej watasze? Czy możecie mi pomóc z moją raną? Nie mam mocy uzdrawiania.
Alpha powiedziała:
- Dobrze możesz zostać. Myślę że spodoba Ci się w naszej watasze. Teraz zajmą się tobą medycy. Zaprowadzę Cię do jaskini.
Po chwili znaleźliśmy się pod wielką jaskinią.
Podeszły do mnie nie znajome wilki, ale uzdrowiły mnie magią.
- Masz na imię Desoto, tak? - powiedziała biało-niebieska wadera.
- Tak, a ty ? - zapytałem
- Ja mam na imię Ice. Uzdrowiłam Cię, ale musisz jeszcze poleżeć - miło odpowiedziała.
- Bardzo Ci dziękuję - odrzekłem.
Potem wyszła z jaskini.
Po długiej drzemce podeszła do mnie Alpha.
- Moja Droga, czy mogę zostać w waszej watasze na dłużej? Jesteście tacy mili! - powiedziałem
- Mów mi Kiiyuko. Oczywiście że możesz - odpowiedziała.`
- Dziękuję Ci - rzekłem cicho

<chętny?>