Kiedy dziś rano się obudziłem, usłyszałem ściszone głosy, które dyskutowały za moją jaskinią.
- Czuję, że są blisko - szepnął jeden wilk.
- Myślisz, że nas znajdą? - zapytał drugi.
- Nie, raczej nie. Trzeba uważać, aby w pobliżu nie zostawiać martwych zwierząt, bo padlina może je zwabić.
- Co mam zarządzić?
- Nic nie mów nikomu. Nikt nie może się dowiedzieć! Spokojnie, jeśli
tylko będziemy zachowywać ostrożność, nic nikomu nie zagrozi. -
powiedział konspiracyjnym tonem.
Cofnąłem się w głąb jaskini z walącym sercem...
<Ktoś?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
środa, 2 lipca 2014
Od Desari "Nowe zdolności cz.4" (cd. Percy)
Spojrzałam na odchodzącego basiora. Już miałam wrócić na skałę i
rozpocząć medytację, ale coś (lub może też ktoś) mnie tchnęło. Jeszcze
raz moje oczy spoczęły na jego odchodzącej postaci i westchnęłam.
Zerwałam się i tratując pojedyncze kwiaty na łące, zatrzymałam się przy
nim.
- Czekaj. - rzuciłam. Samiec spojrzał na mnie lekko zdziwiony. - Nie wiem, czy mogę Ci pomóc, ale dobra, spróbuję. - jeszcze bardziej zdziwiła Go moja wypowiedź. Kiwnął łbem i uśmiechnął się delikatnie, a ja skręciłam i ruchem łapy kazałam mu wrócić na głaz.
Wskoczyłam na skałę i rozsiadłam się, a on usiadł obok.
- Dobra... Moja moc polega na koncentracji, jeśli odpowiednio się skupię, mogę być niewidzialna, lub widzieć w ciemności... - przerwałam. Chciałam powiedzieć coś więcej, ale to było niebezpieczne.
- Ekhem... Spróbuj. - spuściłam na chwilę głowę, wzrok skierowałam na wilka.
<Percy?>
- Czekaj. - rzuciłam. Samiec spojrzał na mnie lekko zdziwiony. - Nie wiem, czy mogę Ci pomóc, ale dobra, spróbuję. - jeszcze bardziej zdziwiła Go moja wypowiedź. Kiwnął łbem i uśmiechnął się delikatnie, a ja skręciłam i ruchem łapy kazałam mu wrócić na głaz.
Wskoczyłam na skałę i rozsiadłam się, a on usiadł obok.
- Dobra... Moja moc polega na koncentracji, jeśli odpowiednio się skupię, mogę być niewidzialna, lub widzieć w ciemności... - przerwałam. Chciałam powiedzieć coś więcej, ale to było niebezpieczne.
- Ekhem... Spróbuj. - spuściłam na chwilę głowę, wzrok skierowałam na wilka.
<Percy?>
wtorek, 1 lipca 2014
RP pt. "Pogromcy smoków" - Alexander (kolejka 2)
- Leo? Co ty wyrabiasz? - zapytałem otwierając oczy.
- Budzę was.
- Ale dlaczego w taki sposób?
- Bo nie miałem innego pomysłu. - mruknął.
- No to mogłeś sobie wymyślić inny sposób, bo ten jest... Dziwny.
- Jasne...
Usiadłem i przeciągnąłem się. Dziewczyny też już się budziły, a Valixy kichnęła od tego łaskotania.
- No to co, śniadanie i w drogę? - zapytałem.
- No raczej. - roześmiały się.
*****
Właśnie idziemy na polowanie...
KOLEJKA RP: Kiiyuko, Alexander, Leo/Shadow, Ifus, Valixy
- Budzę was.
- Ale dlaczego w taki sposób?
- Bo nie miałem innego pomysłu. - mruknął.
- No to mogłeś sobie wymyślić inny sposób, bo ten jest... Dziwny.
- Jasne...
Usiadłem i przeciągnąłem się. Dziewczyny też już się budziły, a Valixy kichnęła od tego łaskotania.
- No to co, śniadanie i w drogę? - zapytałem.
- No raczej. - roześmiały się.
*****
Właśnie idziemy na polowanie...
KOLEJKA RP: Kiiyuko, Alexander, Leo/Shadow, Ifus, Valixy
Od Valixy "Nowa para cz.4" (cd. Kiiyuko)
Zaniemówiłam z wrażenia. Szczerze nie spodziewałam się tego od z natury nieśmiałego Leo. Wyglądało na to, że jest jeszcze słodszy niż wcześniej myślałam.
- Oczywiście, że... TAK! - krzyknęłam uradowana.
- Naprawdę? - upewnił się basior.
- Naprawdę! To moje spełnienie marzeń!
- Ja?
- Dokładnie! Pierwsze jak cię zobaczyłam, to uznałam, że wyglądasz na czułego i sympatycznego basiora, a z czasem pokochałam, ale nie okazywałam tego otwarcie.
- Miło mi to słyszeć... - powiedział zawstydzony pochwałą.
- Może powinniśmy poinformować o tym Kiiyuko? Jak sądzisz, czy będziemy wyprawiać ślub i wesele?
- Jasne, że pójdziemy. Przecież to ważne, prawda? - uśmiechnął się Leo. - Ale co do ślubu musimy się jej o to zapytać.
- No w sumie tak. Idziemy!
***
Kiiyuko zastaliśmy przed jej jaskinią.
- Witajcie! Co was do mnie sprowadza? - oznajmiła na powitanie.
- Ja i mój partner, a mianowicie Leo, chcemy się zapytać, czy wyprawienie ślubu i wesela jest wskazane.
Z napięciem czekaliśmy na odpowiedź.
<Kiiyuko?>
- Oczywiście, że... TAK! - krzyknęłam uradowana.
- Naprawdę? - upewnił się basior.
- Naprawdę! To moje spełnienie marzeń!
- Ja?
- Dokładnie! Pierwsze jak cię zobaczyłam, to uznałam, że wyglądasz na czułego i sympatycznego basiora, a z czasem pokochałam, ale nie okazywałam tego otwarcie.
- Miło mi to słyszeć... - powiedział zawstydzony pochwałą.
- Może powinniśmy poinformować o tym Kiiyuko? Jak sądzisz, czy będziemy wyprawiać ślub i wesele?
- Jasne, że pójdziemy. Przecież to ważne, prawda? - uśmiechnął się Leo. - Ale co do ślubu musimy się jej o to zapytać.
- No w sumie tak. Idziemy!
***
Kiiyuko zastaliśmy przed jej jaskinią.
- Witajcie! Co was do mnie sprowadza? - oznajmiła na powitanie.
- Ja i mój partner, a mianowicie Leo, chcemy się zapytać, czy wyprawienie ślubu i wesela jest wskazane.
Z napięciem czekaliśmy na odpowiedź.
<Kiiyuko?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)