Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

niedziela, 22 czerwca 2014

RP pt. "Pogromcy smoków" - Kiiyuko (kolejka 2)

- Jest noc, lepiej go tu nie sprowadzać. - wytłumaczyłam. - Poczekajmy do rana.
- Fakt.
Wtedy coś mi się przypomniało.
- Która jest godzina?
- Coś koło trzeciej nad ranem. - powiedziała Ifus. Na tą wiadomość Valixy automatycznie ziewnęła i powiedziała:
- Może się prześpimy? Jutro mamy przecież ciężki dzień...
Wszystkie spojrzałyśmy jak na komendę na Alexa. Był tu jednym basiorem. W jaskini było niewiele miejsca, więc musieliśmy spać koło siebie, dlatego zapytałam:
- No dobrze, a kto będzie spać przy naszym jedynym kawalerze?
Zapanowała cisza. Było słychać tylko deszcz na dworze.
- Może on będzie spać pod ścianą, a ja obok niego, bo jesteśmy w końcu rodzeństwem, prawda? - zaproponowała Valixy.
- Dobry pomysł. Tylko się do mnie nie przytulaj w nocy... - powiedział Alex do bliźniaczki, na którego słowa się roześmiałyśmy.
*****
Spaliśmy tak: pod ścianą Alex, obok niego Valixy, ja przy niej, a Ifus pod drugą ścianą zajmując całą pozostałą szerokość jej jaskini.
Najwięcej miejsca zajęła Valixy, która nie spała normalnie, tylko się rozwaliła kładąc lewą łapę na plecach brata, a prawą na moim nosie. Za nic w świecie nie mogłam jej obudzić.
Później miałam trochę więcej przestrzeni, bo wadera wbrew uwadze Alexa przez sen się do niego przytuliła.

******
Następnego ranka obudziło nas nagłe nadejście Leo. Tak konkretniej to nas obudził łaskocząc po nosach...

KOLEJKA RP: Kiiyuko, Alexander, Leo/Shadow, Ifus, Valixy 

niedziela, 8 czerwca 2014

Od Nari "Ucieczka z rodzinnej watahy cz.2"


- Wszystko w porządku - powiedziałam. - Dzięki, że pomogłeś mi się wydostać.
- Musiałem pomóc niewinnej osobie. Ty jesteś Nari, prawda? - zapytał.
- Tak, a ty jesteś...?
- Mike.
Szliśmy przed siebie w upartym milczeniu. Kilka godzin dość męczącej wędrówki później spotkaliśmy stojącą na łące pośród wielu barwnych kwiatów zamyśloną białą waderę. Mike podszedł do niej bliżej i zaczął mówić:
- Hej jestem Mike, a to jest Nari, szukamy watahy, do której moglibyśmy dołączyć.
- Ja jestem Kiiyuko, samica Alfa. - powiedziała przyjacielsko wadera.
- Czy możemy dołączyć do twojej watahy? - zapytałam. Kiiyuko pokiwała z uśmiechem głową. 
No i właśnie tak dostałam się do tej watahy. Mam nadzieję, że tu znajdę swoje miejsce.

sobota, 7 czerwca 2014

Od Kai'ego "Konkurencja cz.3" (cd. Rafael)

- To nie jest bezsensu. Ty jesteś bezsensu. - odparłem.
- Nie kłóćmy się.
- To ty zacząłeś.
- Eh... - westchnął i przewrócił oczami.
- Widzisz? Nie protestujesz. - uśmiechnąłem się chytrze.
- Daj mi święty spokój.
- No dobra, ale wiedz, że nadal zakład jest aktualny.
- Nie obchodzi mnie to. - odpowiedział.
- A mnie tak. - mruknąłem odchodząc. I tak wygram. Na 100%. Chociaż to tak jak wcześniej wspomniałem, tylko zabawa, i tak wygram, jak on tak dalej będzie pochodzić sztywno do życia. Niech trochę wyluzuje.
Człapiąc dalej, natknąłem się na kolejnego basiora. Ciekawe jak on na to samo wyzwanie zareaguje... Mam nadzieję, że inaczej, żeby trochę się pobawić. Basior był w odcieniach błękitu i granatu.
- Hejka, jestem Kai, nowicjusz w wataszce. A ty?
- Jestem Rafael. - odparł.
- Jak sądzisz, który z nas znajdzie sobie jako pierwszy znajdzie sobie dziewczynę? Zakład, że ja? - walnąłem "prosto z mostu" jak mówią. Czekałem na reakcję basiora.

<Rafael?>

Od Shadow'a "Impreza: grupa robienia ozdób cz.5" (cd. Ice)

Wybuchnąłem szaleńczym śmiechem.
- A co, martwisz się o tego żałosnego kundla? - zapytałem.
- Tak! To mój przyjaciel! - krzyknęła.
- Taaa... Już w to wierzę... - podszedłem bliżej z drwiącym uśmieszkiem.
- Gdzie jest Leo?
- Hm... Leo... - udawałem, że się zastanawiam. - Zapomnij o nim.
- Ale najpierw chcę wiedzieć, gdzie on jest! - nie poddawała się. Jak ja lubię takie odważne i uparte...
- No więc Leo to moja druga część. Ta słabsza i gorsza. Wcielenie nocy jest moją potęgą! - odparłem dumnie. Nie przestawałem się do niej zbliżać.
- C-co? - wykrztusiła.
- No tak. Ja też jestem teraz dużo ładniejszy, prawda? - wyszczerzyłem zęby będąc już o krok przed nią.

<Ice?>