Rozbiliśmy namiot i poszliśmy spać. Wszyscy już po chwili zasnęli, tylko nie ja... Jak
zwykle więc postanowiłam popatrzeć na gwiazdy. Gdy nagle z namiotu wyszła
Glimmer.
-Czemu nie śpisz? - zapytała
-Nie mogłam spać, bo myślałam o dalszym ciągu tej wyprawy - powiedziałam dalej patrząc w gwiazdy
-Tak. Ciekawe jak będzie na miejscu.
-Właśnie tego się obawiam... A jak wąwóz będzie za głęboki, żeby do niego wejść?
-Nigdy nic nie wiadomo.
-No właśnie.
-Nie przejmuj się, w końcu to ty wymyśliłaś, żebyśmy tam poszli, więc teraz nie możemy się wycofać.
-Racja. Dzięki, Glimmer. Ty zawsze wiesz jak pocieszyć wilka.
-Dziękuję... A teraz chodź lepiej do namiotu, musimy się wyspać przed jutrem.
-No racja zapomniałam, że trzeba się porządnie wyspać.
- To co już dobrze?
-Tak - powiedziałam na koniec i poszłam spać.
Następnego ranka Alex wstał najwcześniej i nas obudził. Było dopiero nad ranem...
<Kto kończy?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
sobota, 5 października 2013
Cd. Gilmmer "Ekspedycja przez wąwóz cz.5"
Szliśmy powoli przez ciemny cmentarz, aż weszliśmy w las. Na szczęście nie było ciemno, bo mieliśmy latarki.
- Uff... nareszcie przeszliśmy to mroczne miejsce. - Valixy chodziło o cmentarzysko.
- Oj tam, oj tam. Nie marudź tyle. - zaczął nawijać Alex.
- Hej, przestańcie się kłócić. - próbowałam wkroczyć do akcji, póki nie jest za późno.
- A gdzie właściwie my idziemy? - zaczęła Ifus.
- Musimy dojść do strumyka, niebieskiej polany, a później do wąwozu. - wyjaśniła Kiiyuko.
Szliśmy ok. 30min., aż doszliśmy do strumyka, przy którym zatrzymaliśmy się, żeby napić się.
- To co, ruszamy dalej? - zaczęłam się szykować do dalszej drogi.
- Tak. Teraz trzeba dojść na niebieską polanę, gdzie rozbijemy obozowisko, żeby się przespać i jutro dalej ruszyć.
- Ktoś jest jeszcze nie gotowy? Nie? Aha, to ruszamy.
I ruszyliśmy dalej. Szliśmy, szliśmy i szliśmy, aż dotarliśmy... dotarliśmy... hmm... chyba nigdzie.
- Gdzie jesteśmy? - zaczęłam się już martwić, bo nie wiedziałam gdzie jesteśmy.
- Nie dramatyzuj. - zaczął znowu Alex.
- Nie martw się Glimmer, a ty braciszku się przymknij.
- Hej, hej nie kłóćcie się. Wiem gdzie jesteśmy, bo byłam tu już wcześniej. Musimy iść wzdłuż tego strumyku, aż dojdziemy do "okrągłej skały".- sytuację opanowała Kiiyuko.
- Czego?
- Nieważne...
Wędrowaliśmy przy strumyku, aż się zmierzchło. Mogło to trwać ok. 4 godz.
- Łał... Ale tu ślicznie. - zachwyciła się Ifus.
- Jak niebiesko...
- Mogę się poturlać? - miałam ochotę na zabawę.
- A wiecie dlaczego tu tak niebiesko? - zapytał się Alex.
- Wal śmiało. Dlaczego?
- Ponieważ te małe kwiatuszki to niezapominajki. - odpowiedział Alex, dumnie wypinając pierś, klepiąc się w nią. Był zadowolony, że to on to wiedział.
- I dzwonki. - dodała bliźniaczka, żeby skrócić bratu "sławę"
- Rozbijamy namioty. Ruchy, ruchy bo nie zdążymy się wyspać. Chodźcie, pomogę wam, będzie szybciej. - zarządziła Kiiyuko.
<Kto pociągnie dalej i to rozkręci?>
- Uff... nareszcie przeszliśmy to mroczne miejsce. - Valixy chodziło o cmentarzysko.
- Oj tam, oj tam. Nie marudź tyle. - zaczął nawijać Alex.
- Hej, przestańcie się kłócić. - próbowałam wkroczyć do akcji, póki nie jest za późno.
- A gdzie właściwie my idziemy? - zaczęła Ifus.
- Musimy dojść do strumyka, niebieskiej polany, a później do wąwozu. - wyjaśniła Kiiyuko.
Szliśmy ok. 30min., aż doszliśmy do strumyka, przy którym zatrzymaliśmy się, żeby napić się.
- To co, ruszamy dalej? - zaczęłam się szykować do dalszej drogi.
- Tak. Teraz trzeba dojść na niebieską polanę, gdzie rozbijemy obozowisko, żeby się przespać i jutro dalej ruszyć.
- Ktoś jest jeszcze nie gotowy? Nie? Aha, to ruszamy.
I ruszyliśmy dalej. Szliśmy, szliśmy i szliśmy, aż dotarliśmy... dotarliśmy... hmm... chyba nigdzie.
- Gdzie jesteśmy? - zaczęłam się już martwić, bo nie wiedziałam gdzie jesteśmy.
- Nie dramatyzuj. - zaczął znowu Alex.
- Nie martw się Glimmer, a ty braciszku się przymknij.
- Hej, hej nie kłóćcie się. Wiem gdzie jesteśmy, bo byłam tu już wcześniej. Musimy iść wzdłuż tego strumyku, aż dojdziemy do "okrągłej skały".- sytuację opanowała Kiiyuko.
- Czego?
- Nieważne...
Wędrowaliśmy przy strumyku, aż się zmierzchło. Mogło to trwać ok. 4 godz.
- Łał... Ale tu ślicznie. - zachwyciła się Ifus.
- Jak niebiesko...
- Mogę się poturlać? - miałam ochotę na zabawę.
- A wiecie dlaczego tu tak niebiesko? - zapytał się Alex.
- Wal śmiało. Dlaczego?
- Ponieważ te małe kwiatuszki to niezapominajki. - odpowiedział Alex, dumnie wypinając pierś, klepiąc się w nią. Był zadowolony, że to on to wiedział.
- I dzwonki. - dodała bliźniaczka, żeby skrócić bratu "sławę"
- Rozbijamy namioty. Ruchy, ruchy bo nie zdążymy się wyspać. Chodźcie, pomogę wam, będzie szybciej. - zarządziła Kiiyuko.
<Kto pociągnie dalej i to rozkręci?>
piątek, 4 października 2013
Cd. Valixy "Ekspedycja przez wąwóz cz.4"
- A... To tylko kilka rzeczy... - spojrzałam na niewielki plecak, w którym mój brat ma swoje rzeczy - A ty? Co tam masz?
- Na pewno rzeczy niezbędne... - warknął i rzucił spojrzeniem na mój tobołek - Nie to co ty...
- Na pewno nie masz racji!
- Mam, bo ty nie jesteś douczona na ten temat, czyli życie w trybie koczowniczym
- Jakim?
- No, to jest właśnie, to o czym mówię. To znaczy w trasie, nie mając stałego miejsca pobytu
- Czyli tak jakby podróżnik?
- Można tak powiedzieć
Właśnie doszliśmy na cmentarz. Przeszedły mnie ciarki, bo nie lubię takich miejsc.
- Alex?
- Co?
- Zimno mi. Możesz mnie przytulić?
- Valix...
- Proszę... - zrobiłam psie oczka. Westchnął i odparł z niechęcią
- Zgoda, ale jak przyjdą dziewczyny, puszczam
- Ok... - przytulił mnie mój starszy, chociaż o chwilkę brat swoim ciepłym objęciem. Zamknęłam oczy
- Hej, misiaczki! Co to za tulasy? - ze strachu aż podskoczyłam i szybko obróciłam się, bo Alex już od razu po tych słowach puścił
- Kii! - powiedziałam. Zauważyłam stojącą za nią... - Glim! If! Mogę was tak nazywać?
- No - powiedziały chórem
- To co, idziemy, nie? - zapytałam, chociaż już znałam odpowiedź.
<Ktoś chce dokończyć?>
- Na pewno rzeczy niezbędne... - warknął i rzucił spojrzeniem na mój tobołek - Nie to co ty...
- Na pewno nie masz racji!
- Mam, bo ty nie jesteś douczona na ten temat, czyli życie w trybie koczowniczym
- Jakim?
- No, to jest właśnie, to o czym mówię. To znaczy w trasie, nie mając stałego miejsca pobytu
- Czyli tak jakby podróżnik?
- Można tak powiedzieć
Właśnie doszliśmy na cmentarz. Przeszedły mnie ciarki, bo nie lubię takich miejsc.
- Alex?
- Co?
- Zimno mi. Możesz mnie przytulić?
- Valix...
- Proszę... - zrobiłam psie oczka. Westchnął i odparł z niechęcią
- Zgoda, ale jak przyjdą dziewczyny, puszczam
- Ok... - przytulił mnie mój starszy, chociaż o chwilkę brat swoim ciepłym objęciem. Zamknęłam oczy
- Hej, misiaczki! Co to za tulasy? - ze strachu aż podskoczyłam i szybko obróciłam się, bo Alex już od razu po tych słowach puścił
- Kii! - powiedziałam. Zauważyłam stojącą za nią... - Glim! If! Mogę was tak nazywać?
- No - powiedziały chórem
- To co, idziemy, nie? - zapytałam, chociaż już znałam odpowiedź.
<Ktoś chce dokończyć?>
Od Alexandra "Ekspedycja przez wąwóz cz.3"
Obudziłem się o szóstej, wstałem i spakowałem kilka potrzebnych rzeczy. Jak skończyłem była wtedy dopiero niecała siódma godzina. Co robić? Może kogoś odwiedzę? Nie, bo jeszcze się okaże, że nie wstały. Usiadłem i patrząc na poranną mgłę myślałem nad wyglądem tej wycieczki. W pewnym momencie doszedłem do wniosku, że jestem jedynym samcem na tej wyprawie... Zapowiada się piękna przygoda... Oczywiście to był sarkazm.
Myślałem aż do czasu, kiedy spojrzałem na zegarek i zauważyłem, że już jest 7.30. Wyszedłem z domu i poszedłem na umówione miejsce. Po drodze spotkałem Valixy z wielkim plecakiem podróżnym. Na ten widok, jak moja siostra bliźniaczka dyszy pod ciężarem własnej torby, przewróciłem oczami: dziewczyny...
- Po co ci to wszystko? - zapytałem
<Valixy?>
Myślałem aż do czasu, kiedy spojrzałem na zegarek i zauważyłem, że już jest 7.30. Wyszedłem z domu i poszedłem na umówione miejsce. Po drodze spotkałem Valixy z wielkim plecakiem podróżnym. Na ten widok, jak moja siostra bliźniaczka dyszy pod ciężarem własnej torby, przewróciłem oczami: dziewczyny...
- Po co ci to wszystko? - zapytałem
<Valixy?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)