Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

środa, 26 listopada 2014

Od Rose "Jak dołączyłam do watahy? cz.5" (cd. Ajax)

Położyłam łeb na derce jelenia i z westchnieniem oddałam się w ręce Morfeusza.
****************
Gdy leniwie otworzyłam oczy słońce już wspinało się po niebie. Powoli wstałam i przeciągnęłam się po czym potruchtałam nad najbliższy strumyczek. Pochełptałam kilka łyczków po czym rozejrzałam się i wolnym krokiem ruszyłam na miejsce spotkania z Ajaxem. Miałam nadzieję, że się nie spóźni. Nie zawiódł mnie. Umówiliśmy się przy kamiennym stoku położonym niedaleko wodospadu, opadającym najpierw stromo a potem coraz łagodniej. Ajax przybył od strony wodospadu. Mam lekko słaby wzrok, więc kiedy się zbliżał nie byłam pewna czy to on czy jakiś inny typek. To pewnie od tego siedzrnia w książkach.

<Ajax?>

Od Dragona "I co ja mam zrobić? cz.3" (cd. Lithium Vane/ chętny)

- Chodzi o to, że... - zacząłem - ...a z resztą nie ważne.
Spojrzałem na waderę.
- Nie ma o czym mówić. - zeskoczyłem z gałęzi i ruszyłem powoli do domu.
- Ej, zaczekaj! - krzyknęła za mną i po chwili wylądowała na przeciw mnie zagradzają drogę.
- Porozmawiajmy - zaproponowała
Ominąłem ją i szedłem dalej po ścieżce nie zwracając uwagi na to, co powiedziała. Wadera wciąż za mną leciała. Było to trochę irytujące.
"Na dodatek jeszcze pewnie teraz czyta mi w myślach."
Sam przed chwilą chciałem z kimś porozmawiać, czułem taka potrzebę, ale chyba mi się odechciało. A może nie? Może po prostu jej nie znam i nie chcę o tym gadać z osobą poznaną dwie minuty temu? Sam już nie wiem, co mam robić. Muszę pobyć sam, albo spotkać się z jakimś przyjacielem. Mam nadzieję, że chociaż on czy ona mi pomoże.

<Lithium Vane lub chętny?>

poniedziałek, 24 listopada 2014

Od Lithium Vane "Powracam" cz.2 (cd. Onurix)

- On wraca.
Nie miałam pojęcia o kogo chodzi. Mama mówiła tylko o tym, gdy byłam w Otchłani. Zanim powróciłam do życia, moja rodzicielka powiedziała to:
- Znajdź go. On ci pomoże.
Teraz, kiedy wpatrywałam się w tego wilka, byłam pewna, że to o nim była mowa. Podświadomie cały czas widziałam go.
- Kim jesteś?
"Lithium Vane. Od dziś nazywasz się tak. Już nie jesteś Black Spirit. Ona nie żyje. Zabił ją Debiru, mimo to zesłała go do Otchłani. Ostatnimi słowami, swoim ostatnim zaklęciem. Wtedy umarła Black Spirit."
"Narodziła się jako Lithium Vane, jej matka Akane wyprosiła jej drugie życie, ojciec Castiel odwrócił się. Miała za cel znaleźć GO. To była jej misja. Ale kim on jest?"
Przypomniałam sobie swoje ostatnie chwile poprzedniego życia. To prawda, nazywano mnie Black Spirit. W poprzedniej watasze były dziwne rytuały. Takie jak "chrzest bojowy". Na takim "chrzcie" nazwano mnie Black Spirit, i że niby tym imieniem zawoła nas walka.
Mnie tym imieniem nie zawołał ten dziki zew, tylko ON.
- Jestem Onurix. Witaj, Black Spirit.
Więc spełnia się przepowiednia Szamanki.
Black Spirit powraca.

<Onurix?>

Nieobecność

Zgłaszam nieobecność na czas bliżej nieokreślony. 
Co jest tego powodem?
1. Nie mam na razie nerwów do WMW, ponieważ nie lubię być obgadywana, a szczególnie przez członków własnej watahy. Doprowadziliście mnie prawie do łez.
2. Sprawy prywatne (rodzice).

Przez ten czas wolno wysyłać op., ale ja nie będę ich wstawiać. 
I to nie ze względu na to, że się "fochnęłam" (bo nie obrażam się za byle co), tylko to raczej przez punkt drugi.

Błagam Was i proszę... Przestańcie sprawiać przykrość innym, bo widzę, że macie z tym spory problem. Przemyślcie to sobie dobrze.

P.S. Na inne watahy mogę pisać op., ale mniej i krótsze. Nie mam dostępu do Bloggera. Nadal mam wgląd na czata.

Ah, i jeszcze jedna sprawa...
Tak, jestem wredną ździrą, 
tak, lubię być wredna, 
tak nie jestem idealna, 
tak, jestem chodzącym głównem, które nie ma co zrobić z życiem, 
tak, lubię narzekać, 
tak, jestem brzydka, 
tak, nic nie umiem, 
tak, jestem leniwa, 
tak, wyżywam się na młodszych, 
tak, nie mam uczucia zwanego "współczuciem", 
tak, jestem beztaleńciem, 
tak, jestem uparta, 
tak, jestem natrętna,
tak, często obrażam innych,
tak, jestem samolubna,
tak, nie obchodzą mnie inni... 
Co dalej? Ah, tak. Moje op. to:
- kompletna bzdura
bezsensowny zlepek słów
- uważam siebie za Cudotwórcę w tym "talencie", którego i tak nie posiadam
Mówić dalej? Nie. Nie warto.
Robię to na życzenie hejterów. Co prawda jest ich niewielu, ale po prostu chcę to wylać z siebie.

Pozdrawiam, i bardzo mi miło. ^^