Dzień zapowiadał się pięknie. Z rana musiałem się wybrać do Kiiyuko, by
objaśnić wszystko dotyczące zbliżającego się święta. Było to święto
bogów naszych żywiołów. Tradycja mówi nam że każdy wilk z jakiegokolwiek
żywiołu, ma zostawić w miejscu (np. żywioł ziemi, prezent kładziemy w
lesie, prezent ma reprezentować żywioł). Na następny dzień podarunki
tajemniczo znikają. Wszyscy nie mogli doczekać się święta. Każdy wilk
miał obowiązki. Z Tiffany nie widziałem się 2 dni, bo ma próby śpiewu,
a Damien próbuje wymyślić zaklęcia na północ.
<chętny?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
wtorek, 26 sierpnia 2014
Od Asuny "Nowa znajoma? cz. 1" (cd. Sora)
Ta noc nie była dla mnie spokojna... Cały czas po mojej głowie pętały
się koszmary, dlatego ucieszyłam się, że już jest ranek. Słońce wdarło
się do mojej jaskini i zmyło sen z powiek. Wstałam wolno i ziewnęłam
leniwie. Wyciągnęłam się i przeszłam do wnęki obok. Ruszyłam wąskim
korytarzem, po czym skręciłam w prawo. Na środku pomieszczenia znajdował
się kamienny stół. Wyciągnęłam ze spiżarni kawałek mięsa. Położyłam go
na stole, po czym zajęłam się jedzeniem.
***
Po śniadaniu postanowiłam wyruszyć na spacer. Za cel wybrałam Park w watasze.
Wyszłam na zewnątrz, promienie słoneczne oślepiły mnie na chwilę. Ruszyłam raźnym krokiem. Bacznie obserwowałam wszystkie zwierzęta i rośliny, jakbym chciała zapamiętać każdy szczegół.
Gdy dotarłam na miejsce zaczęłam się rozglądać. Mój wzrok padał dosłownie na wszystko, rośliny, kwiaty, drogi, kamienie, żywopłoty. Szłam przed siebie oglądając wszystko co napotkałam.
Przez nieuwagę zderzyłam się na zakręcie z jakąś waderą.
- Bardzo przepraszam! Nie zauważyłam Cię. - powiedziałam.
Wilczyca miała miodowobeżową barwę futra, a łapy, ogon, brzuch i "grzywka" były białe. Na szyi miała przewiązaną granatową apaszkę i naszyjnik z wąsami.
Spojrzała na mnie i powiedziała:
<Sora? Odpowiesz Królu Julianie, Mortowi? XD>
***
Po śniadaniu postanowiłam wyruszyć na spacer. Za cel wybrałam Park w watasze.
Wyszłam na zewnątrz, promienie słoneczne oślepiły mnie na chwilę. Ruszyłam raźnym krokiem. Bacznie obserwowałam wszystkie zwierzęta i rośliny, jakbym chciała zapamiętać każdy szczegół.
Gdy dotarłam na miejsce zaczęłam się rozglądać. Mój wzrok padał dosłownie na wszystko, rośliny, kwiaty, drogi, kamienie, żywopłoty. Szłam przed siebie oglądając wszystko co napotkałam.
Przez nieuwagę zderzyłam się na zakręcie z jakąś waderą.
- Bardzo przepraszam! Nie zauważyłam Cię. - powiedziałam.
Wilczyca miała miodowobeżową barwę futra, a łapy, ogon, brzuch i "grzywka" były białe. Na szyi miała przewiązaną granatową apaszkę i naszyjnik z wąsami.
Spojrzała na mnie i powiedziała:
<Sora? Odpowiesz Królu Julianie, Mortowi? XD>
Od Aramisy "Nieznajomy cz.3" (cd.chętny)
Basior jakiego spotkałam, był bardzo przystojny, ale najpiękniejszy był chyba jego uśmiech. Z początku nieco się zawstydziłam.
Zawsze tak mam gdy ktoś przyłapie mnie na śpiewaniu.
- Schlebia mi, to jak uważasz, że pięknie śpiewam - uśmiechnęłam się do niego, a on odwzajemnił uśmiech - Czyżby była tu w pobliżu jakaś wataha? Nie widuję często samotnych wilków...
- Ach, tak! - niecierpliwie machał ogonem - Chętnie zabiorę cię tam, jeśli oczywiście zechcesz mi towarzyszyć?
- Oczywiście, bardzo chętnie! - zamachałam raz ogonem i zrównałam z nim krok.
- Masz naprawdę piękne imię. - powiedział to, jednak wydawało mi się, że był czymś zasmucony, jak gdyby jakaś zła myśl przemknęła mu przez głowę.
- Czy coś cię martwi?- zapytałam.
- Hmm..? - zamyślony odrzekł - Och nie, nie to nic takiego. A zdradzisz mi, z jakich krain pochodzisz?
- Przybywam z zachodu.
- A co stało się z twoją starą watahą?
- Wojna... Ale nie chcę o tym rozmawiać. - Myśl o domu na chwilę zaćmiła mi umysł, kiedy zobaczyłam watahę wilków, a na jej czele potężną Alfę.
<Kiiyuko?>
Zawsze tak mam gdy ktoś przyłapie mnie na śpiewaniu.
- Schlebia mi, to jak uważasz, że pięknie śpiewam - uśmiechnęłam się do niego, a on odwzajemnił uśmiech - Czyżby była tu w pobliżu jakaś wataha? Nie widuję często samotnych wilków...
- Ach, tak! - niecierpliwie machał ogonem - Chętnie zabiorę cię tam, jeśli oczywiście zechcesz mi towarzyszyć?
- Oczywiście, bardzo chętnie! - zamachałam raz ogonem i zrównałam z nim krok.
- Masz naprawdę piękne imię. - powiedział to, jednak wydawało mi się, że był czymś zasmucony, jak gdyby jakaś zła myśl przemknęła mu przez głowę.
- Czy coś cię martwi?- zapytałam.
- Hmm..? - zamyślony odrzekł - Och nie, nie to nic takiego. A zdradzisz mi, z jakich krain pochodzisz?
- Przybywam z zachodu.
- A co stało się z twoją starą watahą?
- Wojna... Ale nie chcę o tym rozmawiać. - Myśl o domu na chwilę zaćmiła mi umysł, kiedy zobaczyłam watahę wilków, a na jej czele potężną Alfę.
<Kiiyuko?>
Od Damien'a "Randka ? cz 3" (cd. Desari)
- Super że się zgodziła - pomyślałem.
- No to gdzie? - przerwała mi rozmarzanie się.
- Hmm... Nie wiem... Na pewno Różowego Lasu nie lubisz, nie? - zapytałem odwracając łeb.
- Tak, za dużo tej miłości - odpowiedziała z pogardą.
- To zapraszam Cię do Tajemniczych Podziemi, co? - zapytałem patrząc jej uwodzicielsko w oczy.
- Może być - odrzekła obojętnie.
- To może być jutro na 18:05? - spytałem znowu.
- Mi wszystko jedno - bąknęła i odeszła.
- Hmm... Nie zbyt dobrze to wyszło... - opuściłem łeb.
Ale żeby tylko zobaczyła jaki dla niej mam prezent...
Wiem, że czuje lub czuła coś do Percy'ego, ale on nie był nią nawet zainteresowany! Dziwne to życie...
<Desari? Tylko mnie nie zabij XD>
Subskrybuj:
Posty (Atom)