Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

poniedziałek, 2 września 2013

Cd. Trey "Wyprawa z mapą"

Jutro miałem zbadać ze Kiiyuko mapy które znalazłem w tej starej skrzyni...
Tego dnia moim mieszkaniu, na parapecie leżało pare zerwanych krzyształo-kwiatów i dwie buteleczki wody z tych podziemi. Patrzyłem na ich piękno, gdy nagle Kiiyuko zapukała do moich drzwi mojego domku, a gdy otworzyłem ona wrzasnęła:
- Dzień dobry mój miły panie, idziemy rozpracować tą mapę?!
Była w strou poszukiwacza skarbów. Zaskoczony jej wyglądem odparłem:
- Eee... no tak.
W tym momencie wyskakując zza Kiiyuko (jak zawsze) wtrąciła się Valixy, za którą nie przepadam. Na dzień dobry powiedziała z wrednym uśmieszkiem:
- A co robią moja kochane gołąbeczki?!


http://images1.wikia.nocookie.net/__cb20110430215041/gothic/pl/images/thumb/e/ef/Bardzo_stara_mapa_(by_Cassidy005).jpg/500px-Bardzo_stara_mapa_(by_Cassidy005).jpg

To jest ta mapa

<Co na to powiesz, Kiiyuko?>

piątek, 30 sierpnia 2013

Od Ifus "Z planu filmu"

Więc tak: kręcimy film pt. "Martwe Życie Kilii".
Byłam przy źródełku, wzięłam trochę wody i poszłam do domu. Szybko się umyłam. Potem uczesałam włosy i zaplotłam je w warkocz. Ubrałam pierwsze lepsze ciuchy i buty. Zabrałam torbę z telefonem, szczotką, kosmetykami, kluczami i perfumem. Wyszłam z domu i zakluczyłam dzwi.         Poszłam na plan.
Na wszystkich aktorów czekała Kiiyuko.
-Dobra wszyscy zbierzcie sie !- krzyknęła. - Mamy mnóstwo pracy, więc teraz, każdy teraz weźmie swój kostium i się przebierze. Z 10 minut zaczynamy!
Więc zabrałam swoje przebranie i znalazłam krzaczek żeby się przebrać. Wszyscy wyglądali SUPER!!! Nawet ja, chociaż gram zły charakter.
Nagle rozniósł się głos Kiiyuko:
-Wszyscy aktorzy proszeni na plan. I AKCJA!!!
Nie powiem dokładnie co mówiliśmy, bo nie pamiętam. Ale było fajnie. I tak zakończył się pierwszy dzień kręcenia filmu.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Cd. Kiiyuko "Tajemnicze podziemia"

Przyglądałam się buteleczkom.
- Mogę wyciągnąć tego kryształa i napić się wody?
- Napić się z butelki? - zmarszczył nos obrzydzony. Miał taką śmieszną minę, że aż się roześmiałam
- Nie! Przeleję sobie do szklanki. - wyciągnęłam kryształ. Był piękny i błyszczący...
- Eee... Kiiyuko, oczy ci się świecą. - nie odrywając oczu odparłam
- Wiem...
On delikatnie zabrał mi to cudo z rąk i podał wodę
- Idź to sobie nalej
- Ok
I poszłam do swojego domu, obok którego wcześniej rozmawialiśmy. Przelałam sobie to do szklanki i skosztowałam. Doznałam takiego samego uczucia, jak Trey wcześniej mi opisywał.
- Super! - wrzasnęłam, a potem dodałam - Może będę to sprzedawać?... Tylko będziemy musieli przynieść więcej
- Dobra, pod warunkiem, że pójdziesz ze mną
- Ok. Daj pięć minutek! - podbiegłam do szafy, wyjęłam dwa plecaki i kilka torem, potem szukałam jak najwięcej butelek i wpakowałam to. Wróciłam do Trey'a i wręczyłam mu kilka pakunków, z uśmiechem stwierdziłam:
- Jesteśmy gotowi do drogi!
I poszliśmy. Po parunastu minutach drogi kazał mi wskoczyć do jakiejś dziury.
- Zrobię to, ale na twoją odpowiedzialnoooość! - gdy kończyłam mówić skoczyłam. Stałam na nogach. Nie było głęboko. Potem zobaczyłam to, o czym mówił. W rzeczewistości wyglądało jeszcze lepiej.
- Wow...
Nalaliśmy wody i pozbieraliśmy trochę tych dziwnych kwiatów. Potem wróciliśmy dysząc od nadmiaru ciężaru. Obiecałam Trey'owi, że jutro zbadamy te mapy i gdzie one prowadzą.

<Trey?>

Od Kiiyuko "Plan filmu"

Spojrzałam na zegarek w moim domu. Muszę się bardzo spieszyć, bo od pięciu minut powinnam być już u Amber. W biegu chwyciłam torebkę, którą już miałam przełożoną przez ramię i pakowałam do niej klucze i telefon. Wyszłam przekluczyłam drzwi i pobiegłam do domu Amber
- Cześć, Kii! Co tak późno! - roześmiała się stojąc w drzwiach i patrząc na moją zdyszaną twarz
- Ech... Ten czas jest szybszy ode mnie... - wyprostowałam się i oby dwie wybuchnęłyśmy niepochamowanym śmiechem.
- No, to idziemy, do chłopków, żeby porozkładać nasz sprzęt!
- Rozkaz! - odparłam i poszłyśmy chichocząc wciąż na plan.
No, może nie było jakiś tam luksusów, ale nam w zupełności wystarczy.
Gdy już nasi przyjaciele porozkładali co trzeba, podziwialiśmy efekt końcowy (wszystko jest na dworze): lampy ustawione, kamery gotowe do włączenia, laptop podłączony, moje kochane, pomarańczowe krzesełko, które dostałam pare minut temu w prezencie z napisem "REŻYSERKA", drugie dla Amber z napisem "ZASTĘPCA REŻYSERA" i jeden (wyczyszczony!) Toi Toi, robiący za przebieralnię (na siusiu tak jak zawsze, czyli do lasu). Koledzy chcieli już chcieli iść, ale mi przypomniało się coś bardzo ważnego!:
- Nie mamy kamerzystów! Wracać! - westchnęli i zawrócili, ale nie wszyscy, bo Steve i Giveros zwiali. Zdaje się, że mają mnie dosyć =) No nic na to nie poradzę: mam taką szaloną i trochę natrętną naturę. Zostało ich niewiele, ale powinno wystarczyć: Wolwerin, Alexander i zawsze mi wierny Trey. Ja się zajmę efektami specialnymi. Wszystko powinno pójść sprawnie.
Później przyszli aktorzy, przebrali w już wcześniej uszykowaną cudwną garderobę przez Elizabeth, a Valixy wypiła Eliksir Młodości i stała się dzieckiem. Wszyscy, a najbardziej ja przyglądaliśmy się jej słodkości, bo tak będzie wyglądać tylko jeden dzień. Potem dostanie kolejne.
Już ustawieni aktorzy czekali na jeden znak:
- Akcja!