Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

czwartek, 18 grudnia 2014

Od Ajaxa "Jak dołączyłam? [Karibu] cz.2" (cd. Karibu lub Rose)

W takich to sytuacjach zawsze panikowałem. Czemu teraz miałoby być inaczej?
- Co co teraz? Co teraz?! Może ma astmę?! – Krzyknąłem.
Rose siedziała cicho i na nią patrzyła.
- Może od razu ją zakopmy?
- Cisza Ajax – mruknęła – ona żyje.
- Jak chcesz..
Usiadłem i zaczęliśmy kontynuować patrzenie na nią. Wyglądała jak martwa, tyle, że żyła. Do tego jest ranna, nie zbyt fajnie...

<Karibu? Rose?>

środa, 17 grudnia 2014

Od Karibu "Jak dołączyłam? cz.1" (cd. Ajax lub Rose)

Nie pamiętam jak długo już biegnę...
Nie pamiętam jak długo uciekam...
Pamiętam tylko, uciekam przed moim ojcem...

Byłam w opłakanym stanie - z długiej, wąskiej rany na moim boku wciąż sączyła się krew. Może ubyło jej już zbyt dużo?
Nagle gdy wybiegłam zza zakrętu niespodziewanie się z kimś zderzyłam. Przejechałam kawałek po ziemi i zatrzymałam się. Próbowałam wstać, ale nie miałam siły. Uchyliłam powieki i dostrzegłam dwa wilki pochylające się nade mną - jeden to wadera, a drugi to basior.
- Nic ci się nie stało? Nazywam się Rosa, a to jest Ajax.
- Jak się nazywasz?
Słyszałam ich jakby przez mgłę.
- Rosa... - powtórzyłam jak echo. Nagle cały świat zaczął wirować. Straciłam przytomność.

<Rosa? Ajax?>

Od Shaylin "Niesprawiedliwe śmierci cz.2"

Szłam... Biegłam... Latałam... To nie działo się naprawdę. Coś jest tu nie tak. Umarłam? Czy ja umarłam? Tak młodo? Nie miałam jeszcze przyjaciela, nie doczekałam się szczeniąt, nawet nie wiem czy moja rodzina żyje. Co z matką? A gdzie moje rodzeństwo? Czy uratowała je przed złem? Zastanawiam się gdzie jestem? Co to za dziwne miejsce?
Patrzyłam przed siebie. Widziałam czwórkę mojego rodzeństwa, brakowało dwóch. Za nimi stała matka. Odezwałam się pierwsza.
- Co się tutaj dzieje?
Matka uśmiechnęła się. Rodzeństwo zawyło. Zamachałam ogonem ze szczęścia. W końcu ich zobaczyłam po takim czasie. A właśnie ile ja tu jestem? Czy tutaj jest coś takiego jak czas?
A przypomniało mi się, że mama nie odpowiedziała na moje pytanie.
- Mamo... no... odpowiedz mi... czy ja umarłam? - spojrzała na mnie, ale posmutniała.
- Odziedziczyłaś dar po mnie, wykorzystaj go dobrze... Będę cię chroniła całą wieczność, nie zapominaj o tym.
- Jaki dar ? Nie rozumiem, a co z wami? Czy ja zostanę z wami?
- Przekonałaś się już, właśnie z niego korzystasz. Porozumiewasz się z nad ludzkimi istotami czyli martwymi.
Myślałam, że zemdleję. Oni... umarli?... Zostawili mnie?
- A co z pozostałymi? Czy oni też mają to co ja? Czy oni żyją?
- Zaopiekuj się nimi, kocham was wszystkich.
Zniknęli. Położyłam się na czymś podobnym do ziemi i spróbowałam poczuć się tak jak przed spotkaniem...
***
Byłam już w realnym świecie. A jednak nie umarłam. Tylko... muszę szukać rodzeństwa.
Ciało mojej matki znalazłam 500 metrów od miejsca, w którym miałam ten dziwny sen. A jej szczeniaki kilometr dalej. Wszyscy mieli rany postrzałowe. Było mi żal, smutek rozsadzał mi
serce. Myślałam, że mi pęknie. Życie w tym momencie wydawało mi się bezsensowne, gdyż jedyne osoby w moim życiu, które kochałam odeszły. Zostawiły mnie samą. Jak mam sobie poradzić skoro, mam dopiero rok. Jak ja będę funkcjonowała w tym społeczeństwie? Wszystkie wilki będą się ze mnie na pewno śmiały, w życiu nikt nie weżnie sobie wadery bez stada. Będę przeklęta, ponieważ..zaprzepaściłam szansę matki. Gdyby nas nie urodziła, mogłaby dalej być z jej basiorem, założyliby stado z wędrującymi wilkami, a teraz... nie żyje. Mam ochotę skrócić sobie to życie. By już więcej nie cierpieć. By nie zaznać bólu. Wiem co zrobię. Wykorzystam do tego trujące owoce zwane "jagłagami". Mama mi o nich mówiła. Ale nigdy nie przeczuwałabym, że zostanę sama i będę chciała skończyć ze sobą. Znalazłam je, ale szukanie ich zajęlo mi nie co czasu. Przybliżalałam już pysk do krzewu, gdy nagle odezwał sie nieznany mi głos.
- Nie! Zostaw je! - odwróciłam się.
Nikogo tam nie ujrzałam. Ponownie próbowałam to zrobić ale jakieś bardzo jasne światło przeleciało mi przed oczyma...

<C.D.N.>

wtorek, 16 grudnia 2014

Odświeżenie WMW

Ze względu na sporą ilość wilków, które wcale nie piszą op., jestem zmuszona zrobić małe "odświeżenie" na stronie.
Polega to na tym, że jeżeli chcesz, aby Twój wilk pozostał na WMW musisz mnie o tym poinformować na czacie, HW, e-mailu czy Cromimi, inaczej zostanie wyrzucony. Możesz również wówczas napisać nowy form wilka. Tabelka też zostanie wtedy odtworzona od nowa. Op. zostają.

Jak na razie na listę tych, którzy chcą zostać jest wpisany/wpisana:
  1. Kiiyuko
  2. Kai 
  3. Nari 
  4. Desari Valentine
  5. Lucy 
  6. Karibu 
  7. Ice
  8. Sora
  9. Rafael 
  10. Alexander
  11. Sohara
  12. Dante 
  13. Shaylin
  14. Patricia
  15. Tamorayn
  16. Tsume
  17. Rose
  18. Ajax 
  19. Lithium Vane 
  20. Midnight 
  21. Percy
  22. Jamaya
  23. Yakome
  24. Samawati
  25. Charlote 
  26. Cynayed
  27. Anastasia 
  28. Pearl 
  29. Telleni