Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

sobota, 16 sierpnia 2014

Od Desoto'a "Niemożliwe cz. 2"

Właśnie wykonywaliśmy w chmurach z Damien'em różne akrobacje. Kółka, salta i inne. Morska bryza pachniała dziś obłędnie, a fale wody mocno rozbijały się o pobliski klif. Była fajna zabawa. Nagle zobaczyłem z Damien'em, że ktoś idzie w naszą stronę. Była to Nasari i nieznajoma wadera. Pomyśleliśmy że to jakaś nowa, więc wylądowaliśmy na piasku.
- Hej skarbie - powiedziałem przytulając Nasari.
- A ty, kim jesteś? - spytał się Damien przybyszki.
- To długa historia... Ale ja właśnie przybyłam tu coś wam powiedzieć. Bo... Widzicie, po tym jak Wilczyca Dnia, Galaxia urodziła trójkę szczeniąt - oznajmiła tajemniczo.
- Trójkę? - zapytał znów Damien przerywając.
- Tak, trójkę. I tego samego dnia na zamek zawędrowali źli złoczyńcy. Porwali jedno z nich i porzucili daleko od zamku.
- Ale kim ona była? Przecież ja mam tylko brata! - wycedziłem jąkając się.
- Tą... Waderką... Byłam ja... - odezwała się.
- Czyli ty jesteś naszą siostrą? - odpowiedział Damien coś w rodzaju zripostowania wypowiedzi.
- A masz jakieś dowody? My z bratem mamy symbole na łopatkach. Czy ty je masz? - odrzekłem, bo wreszcie nie wiedziałem czy ona jest moją siostrą.
- Tak, mam ten znak - rzekła pokazując na tylnej nodze znak taki jak mieliśmy.
- Naprawdę?! To ty! - krzyknąłem z Damien'em i mocno ją przytuliliśmy.

Od Desoto'a "Uczucie cz 11" (cd.Nasari)

Zszedłem z wader nadal się śmiejąc.
- A, Sora my tobie jeszcze o tym nie mówiliśmy... - powiedziała do niej tajemniczo Nasari.
- Że co? Jesteś w ciąży?! - spytała Sora śmiejąc się w najlepsze.
Zarumieniłem się tak jak Nasari.
- Nie, a co? - odrzekłem tak jakby mnie to nie ruszyło.
- Nie, co ty, Sora! Chciałam Ci powiedzieć że ja i Desoto jesteśmy parą! - odezwała się kordialnie.
- Ahaa! To czemu nikomu nic nie mówiliście? Zaczęliśmy się nawet o was martwić bo, rano widziała was tylko Melissa - odpowiedziała z uśmiechem.
- Nie musicie się o nas martwić! Teraz jesteśmy parą! - rzekłem mile.
- OCZYWIŚCIE, że tak - bąknęła Sora przewracając oczami.
Nagle coś spadło na nas z nieba. To był Damien.
- Upss... Przepraszam - powiedział schodząc z nas.
- A słyszałeś, że Des jest z Nasi ? - zapytała Damien'a Sora.
- Nic o tym nie wiem! - dopytał o więcej szczegółów.
W czasie pogawędki z Sorą ja i Nasi opuściliśmy dolinę niezauważeni.

<Nasari?>

Od Nasari " Uczucie cz.10 " (cd.Desoto)

Pocałowałam go namiętnie. On odwzajemnił mi pocałunek. Popatrzyłam na niego a potem w niebo. Nagle zauważyłam, że ktoś nas obserwuje. Lekko odwróciłam głowę. Zauważyłam jakąś waderę. Po zapachu rozpoznałam, że to Sora.
- Możesz już wyjść, Sora - roześmiałam się
- Co jak? - powiedział zakłopotany Desoto
- Eee... Cześć Nasari, Des - uśmiechnęła się niewinnie
- Nie ładnie tak się skradać?! - zaczęłam łaskotać waderę
- Nie nie przestań! - śmiała się, próbując złapać powietrze
- Ja też chcę! - rzucił się na nas basior
- Desoto zejdź z nas!! - krzyczała ze śmiechem Sora

<Sora? Desoto?> 

Od Desoto'a "Uczucie 9 cz'' (cd. Nasari)

Przestałem ją łaskotać, lecz wiedziałem, że i tak jej się to podobało... Zszedłem z niej.
- A może teraz pójdziemy do Kiiyuko, ustalić termin ślubu i poinformować ją że jesteśmy parą, co? - spytałem niewinnie.
- Oczywiście - roześmiała się i zepsuła mi fryzurę.
- Ej... - odrzekłem pogardliwie, ale miło.
Poszliśmy do Kii. Zawiadomiliśmy ją o wszystkim. Ślub się zbliżał. Ale chciałem pobyć z Nasi trochę czasu. Poszliśmy na łąkę. Nie była to zwykła łąka. To była łąka z wysokimi trawami. (mierzyły ok. 1-2 metry). Z pewnością można tam było się ukryć. Poszliśmy w dwie strony. Przedzierałem się w trawie. Teraz mogłem polegać tylko na słuchu i węchu.
Wyczułem ją, gdzie wyraźnie się ukrywa. Stała nieruchomo, by nie było jej słychać.
- Tu Cię mam! - krzyknąłem i rzuciłem się na nią.
Z Nasi sturlaliśmy się do doliny.
Zaśmiałem się z nią. Nie obwiniała mnie, po prostu ją kocham.

<Nasari?>