Trochę spóźnione, ale...
Świętujemy! Mamy 500 postów!!!
Każdy wilk otrzyma po 5 pkt. (jak będzie 600 postów - 6 pkt., 700 postów - 7 pkt. itd., więc naprawdę watro)!
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
wtorek, 29 lipca 2014
Od Desari "Odejść czy zostać cz. 7" (cd. Percy)
- Według proroctwa tylko dwie osoby są w stanie to zrobić... - szepnęłam.
- A kim jest druga osoba? - spytał, zerkając na mnie.
- Ja... To nie ważne. - ugryzłam się w język, ganiąc się za te słowa.
Znów milczeliśmy, spuściłam wzrok.
- Czy proroctwo mówi coś jeszcze? - przerwał ciszę.
- Ono jest przerwane. Nie wiem, jak się kończy. Według niego, Ojciec wejdzie w moje ciało, zniszczy całą populację istot na Ziemi i otworzy portal do kolejnego wymiaru, a ja pójdę z Nim, pozbawiona uczuć i duszy... Ale nie ma dalszej części. Widzę tylko portal i Nas przed nim...
- Więc skąd masz przypuszczenia, że z Nim pójdziesz? - spytał, próbując mnie pocieszyć.
- Bo to oczywiste... - niestety, nikt nie umiał mnie " pocieszyć ".
- Czemu nie zginęłam, kiedy była taka okazja?... - mruczałam pod nosem.
- Czemu matka mnie nie zabiła, skoro jestem dzieckiem demona...
Percy spojrzał na mnie już zdenerwowany moim użalaniem się.
- Bo w ciebie wierzyła. Ciągle w ciebie wierzy. - uśmiechnął się.
Próbowałam odwzajemnić uśmiech, ale zamiast niego na moim pysku pojawił się tylko dziwny grymas.
- Dziękuję ci za tą rozmowę... I przepraszam, że przeszkodziłam w treningu. Może lepiej już pójdę... - wstałam i ruszyłam powoli w stronę jaskiń.
<Cd. Percy. Wybacz, że krótkie ale jakoś nie miałam weny do tego opka.>
- A kim jest druga osoba? - spytał, zerkając na mnie.
- Ja... To nie ważne. - ugryzłam się w język, ganiąc się za te słowa.
Znów milczeliśmy, spuściłam wzrok.
- Czy proroctwo mówi coś jeszcze? - przerwał ciszę.
- Ono jest przerwane. Nie wiem, jak się kończy. Według niego, Ojciec wejdzie w moje ciało, zniszczy całą populację istot na Ziemi i otworzy portal do kolejnego wymiaru, a ja pójdę z Nim, pozbawiona uczuć i duszy... Ale nie ma dalszej części. Widzę tylko portal i Nas przed nim...
- Więc skąd masz przypuszczenia, że z Nim pójdziesz? - spytał, próbując mnie pocieszyć.
- Bo to oczywiste... - niestety, nikt nie umiał mnie " pocieszyć ".
- Czemu nie zginęłam, kiedy była taka okazja?... - mruczałam pod nosem.
- Czemu matka mnie nie zabiła, skoro jestem dzieckiem demona...
Percy spojrzał na mnie już zdenerwowany moim użalaniem się.
- Bo w ciebie wierzyła. Ciągle w ciebie wierzy. - uśmiechnął się.
Próbowałam odwzajemnić uśmiech, ale zamiast niego na moim pysku pojawił się tylko dziwny grymas.
- Dziękuję ci za tą rozmowę... I przepraszam, że przeszkodziłam w treningu. Może lepiej już pójdę... - wstałam i ruszyłam powoli w stronę jaskiń.
<Cd. Percy. Wybacz, że krótkie ale jakoś nie miałam weny do tego opka.>
poniedziałek, 28 lipca 2014
Od Saphire "Poszukiwania cz.1" (cd. chętny)
Minęło kilka miesięcy odkąd byłam zmuszona uciec z watahy i szukać moją ciocię. Pamiętam jakby to było wczoraj:
- Saphi musisz uciekać!
- Ale dlaczego i dokąd?
- Jeżeli nie uciekniesz zginiesz,udaj się do mojej siostry - Iloriel. Ona powinna się tobą zająć.
- Dobrze mamusiu. A co z tobą i tatą?
- Będziemy musieli walczyć z wrogą nam watahą.
- Ale...
- Saphi uciekaj!
Uciekłam z terenów watahy i ukryłam się w krzakach. Po chwili ujrzałam,że czarne jak noc wilki zabijają moich rodziców. Przerażona uciekłam na wschód, ponieważ od zachodu przybyli wrogowie.
*** Wycieńczona szukałam moją ciocię. Moje futerko nie było już takie, jak kiedyś. Teraz było posklejane, sztywne, brudne od błota i krwi, ponieważ, podczas wędrówki, kilka razy się poraniłam. Nagle wpadłam na jakiegoś dorosłego wilka.
<Kto dokończy?>
- Saphi musisz uciekać!
- Ale dlaczego i dokąd?
- Jeżeli nie uciekniesz zginiesz,udaj się do mojej siostry - Iloriel. Ona powinna się tobą zająć.
- Dobrze mamusiu. A co z tobą i tatą?
- Będziemy musieli walczyć z wrogą nam watahą.
- Ale...
- Saphi uciekaj!
Uciekłam z terenów watahy i ukryłam się w krzakach. Po chwili ujrzałam,że czarne jak noc wilki zabijają moich rodziców. Przerażona uciekłam na wschód, ponieważ od zachodu przybyli wrogowie.
*** Wycieńczona szukałam moją ciocię. Moje futerko nie było już takie, jak kiedyś. Teraz było posklejane, sztywne, brudne od błota i krwi, ponieważ, podczas wędrówki, kilka razy się poraniłam. Nagle wpadłam na jakiegoś dorosłego wilka.
<Kto dokończy?>
Od Alexandra "Prawdziwe uczucie cz.8"
Gdy już zakończyliśmy ten niebiański pocałunek miłości, który i tak był stanowczo za krótki, stwierdziłem:
- Iloriel...
- Hę?
- Nie sądzisz, że to czasem nie jest niewłaściwe miejsce do...
- Hm... No tak trochę... - rzekła trochę zakłopotana.
- A co jeżeli ktoś przyjdzie?
- Idziemy. - powiedziała podnosząc się z ziemi, a ja drugi w kolejności.
- Gdzie idziemy? - zapytałem.
- Do mnie. - odpowiedziała z zadziornym uśmiechem.
- Ok. - odpowiedziałem też się uśmiechając.
- Iloriel...
- Hę?
- Nie sądzisz, że to czasem nie jest niewłaściwe miejsce do...
- Hm... No tak trochę... - rzekła trochę zakłopotana.
- A co jeżeli ktoś przyjdzie?
- Idziemy. - powiedziała podnosząc się z ziemi, a ja drugi w kolejności.
- Gdzie idziemy? - zapytałem.
- Do mnie. - odpowiedziała z zadziornym uśmiechem.
- Ok. - odpowiedziałem też się uśmiechając.
Subskrybuj:
Posty (Atom)