Popatrzyłam na basiora. Chciałam prychnąć śmiechem. On na prawdę myślał że to Sora.
- Ekhemm... Nie, jestem Sagrina - zaczęłam się po cichutku śmiać.
- Jaka Sagrina? Nie kpij ze mnie Sora! - położył mi łapę na ramieniu
- Jestem Sagrina, siostra bliźniaczka Sory! Hahah!
Basior wyszczerzył oczy. Nie mógł uwierzyć że mam siostrę bliźniaczkę. Czekałam aż to sobie poukłada w główce.
- Załapałeś? - spytałam drwiąco
- Serio jesteś jej siostrą?
<Dragon?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
poniedziałek, 28 lipca 2014
niedziela, 27 lipca 2014
Od Desoto "Uczucie cz.1" (cd. Nasari)
Od dawna czułem coś do Nasari. Układało nam się coraz lepiej.
- Gdzie chciałabyś dziś pójść, Nasari? - zapytałem miło.
- Hmmm... Nie wiem gdzie. Chciałabym zobaczyć jak jesteś odważny... - odpowiedziała patrząc mi w oczy.
- Wiem! - krzyknąłem.
Poszedłem w kierunku Śnieżnego Lasu. Nasi szła tuż z mną. Weszliśmy do wielkich podziemi, które okazały się innym światem... Były to smocze podziemia. Nasari przytuliła się do mnie. Nagle zza naszych pleców zjawił się potężny smok. Wiedziałem że muszę ją uratować. Odważnym krokiem podjąłem wyzwanie we walce ze smokiem.
- Uważaj Desoto! - krzyknęła Nasi
Ona dodała mi otuchy. Od razu wróciła mi zawziętość i nieuległość. Zaatakowałem smoka potężną falą wody. Smok ryczał zaciekle. Zaczął na mnie biec. Wyglądał niczym wielgachny byk nacierał na mnie. Potem utworzyłem pole ochronne i odpychające wroga przy nawet jednym dotknięciu. Gdy smok biegł zaraz uderzył o mury jaskini. Ziewnął ogniem na znak rozejmu. Cieszyłem się, że pokonałem smoka. Było to dziecinnie proste. Jakby szczeniak znał zaklęcia też by sobie poradził.
- Jesteś bohaterem! - oznajmiła Nasari.
- Ja tylko Cię obroniłem - odpowiedziałem całując ją.
Po tym wydarzeniu, poszliśmy do jaskini odpocząć po ciężkim dniu...
<Nasari?>
- Gdzie chciałabyś dziś pójść, Nasari? - zapytałem miło.
- Hmmm... Nie wiem gdzie. Chciałabym zobaczyć jak jesteś odważny... - odpowiedziała patrząc mi w oczy.
- Wiem! - krzyknąłem.
Poszedłem w kierunku Śnieżnego Lasu. Nasi szła tuż z mną. Weszliśmy do wielkich podziemi, które okazały się innym światem... Były to smocze podziemia. Nasari przytuliła się do mnie. Nagle zza naszych pleców zjawił się potężny smok. Wiedziałem że muszę ją uratować. Odważnym krokiem podjąłem wyzwanie we walce ze smokiem.
- Uważaj Desoto! - krzyknęła Nasi
Ona dodała mi otuchy. Od razu wróciła mi zawziętość i nieuległość. Zaatakowałem smoka potężną falą wody. Smok ryczał zaciekle. Zaczął na mnie biec. Wyglądał niczym wielgachny byk nacierał na mnie. Potem utworzyłem pole ochronne i odpychające wroga przy nawet jednym dotknięciu. Gdy smok biegł zaraz uderzył o mury jaskini. Ziewnął ogniem na znak rozejmu. Cieszyłem się, że pokonałem smoka. Było to dziecinnie proste. Jakby szczeniak znał zaklęcia też by sobie poradził.
- Jesteś bohaterem! - oznajmiła Nasari.
- Ja tylko Cię obroniłem - odpowiedziałem całując ją.
Po tym wydarzeniu, poszliśmy do jaskini odpocząć po ciężkim dniu...
<Nasari?>
Od Percy'ego ''Odejść czy zostać cz. 6'' (cd. Desari)
Zastygliśmy w bezruchu. To było... dziwne uczucie. Nie wiedziałem co zrobić, powiedzieć. Przymknąłem lekko oczy.
- W życiu piękne są tylko chwile. Nie przejmuj się ojcem. - szepnąłem.
- To niemożliwe... - mówiła cicho.
- Wszystko jest możliwe. Wystarczy, by chcieć i wierzyć w to, co chce się osiągnąć. Jeśli uważasz, że ci się uda, to tak będzie. - wymamrotałem.
Wadera wypuściła mnie z uścisków. Patrzyłem jej wprost w oczy bez skrępowania. Ona spuściła wzrok, ale czasem podnosiła go, by sprawdzić, czy nadal się na nią patrzę.
- Kiedy on nadejdzie? - spytałem nieśmiało.
- Nikt tego nie wie. Jak znam życie, zaskoczy nas.
- A jeśli nie? - dopytywałem się.
- Nie wiem. - spojrzała na mnie zamglonym wzrokiem.
Zapadła cisza. Zacisnąłem zęby, aż w końcu przerwałem milczenie.
- Czy tylko ty go możesz pokonać? Nikt więcej?
<Des?>
- W życiu piękne są tylko chwile. Nie przejmuj się ojcem. - szepnąłem.
- To niemożliwe... - mówiła cicho.
- Wszystko jest możliwe. Wystarczy, by chcieć i wierzyć w to, co chce się osiągnąć. Jeśli uważasz, że ci się uda, to tak będzie. - wymamrotałem.
Wadera wypuściła mnie z uścisków. Patrzyłem jej wprost w oczy bez skrępowania. Ona spuściła wzrok, ale czasem podnosiła go, by sprawdzić, czy nadal się na nią patrzę.
- Kiedy on nadejdzie? - spytałem nieśmiało.
- Nikt tego nie wie. Jak znam życie, zaskoczy nas.
- A jeśli nie? - dopytywałem się.
- Nie wiem. - spojrzała na mnie zamglonym wzrokiem.
Zapadła cisza. Zacisnąłem zęby, aż w końcu przerwałem milczenie.
- Czy tylko ty go możesz pokonać? Nikt więcej?
<Des?>
Od Dragon'a ''Taka sama, a jednak inna cz.1" (cd. Sagrina)
Kolejny zwykły dzień w watasze. Miałem dzisiaj wolne, bo inny wilk
pilnował terenów watahy. Nie miałem co robić w jaskini więc wybrałem się
na spacer. Poszedłem nad kąpielisko, aby się ochłodzić bo dzień był
upalny. W końcu jest lato. Na miejscu wskoczyłem do wody i pływałem.
Woda była przyjemnie chłodna.
"Tego mi było trzeba" - pomyślałem.
Zanurkowałem ostatni raz i wypłynąłem po drugiej stronie jeziora. Wyszedłem na brzeg, otrzepałem się z wody i położyłem na piasku, aby wysuszyć futro. Przez to pływanie zrobiłem się głody. Pobiegłem do lasu po sarnę. Długo nie musiałem jej gonić. Złapałem ją gdy wbiegała na polanę. Wziąłem ją w zęby i ruszyłem do domu. Wracając przez las ujrzałem różową waderę.
"O, Sora" - pomyślałem - "Może zje ze mną. Sam nie dam rady"
Zacząłem iść w jej stronę.
"Zmieniła fryzurę?" - zastanawiałem się - "Wygląda jakoś inaczej"
- Hej Sora, to ty?
<Sagrina?>
"Tego mi było trzeba" - pomyślałem.
Zanurkowałem ostatni raz i wypłynąłem po drugiej stronie jeziora. Wyszedłem na brzeg, otrzepałem się z wody i położyłem na piasku, aby wysuszyć futro. Przez to pływanie zrobiłem się głody. Pobiegłem do lasu po sarnę. Długo nie musiałem jej gonić. Złapałem ją gdy wbiegała na polanę. Wziąłem ją w zęby i ruszyłem do domu. Wracając przez las ujrzałem różową waderę.
"O, Sora" - pomyślałem - "Może zje ze mną. Sam nie dam rady"
Zacząłem iść w jej stronę.
"Zmieniła fryzurę?" - zastanawiałem się - "Wygląda jakoś inaczej"
- Hej Sora, to ty?
<Sagrina?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)