Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

sobota, 10 maja 2014

Cd. Thresha "Nowy wróg? cz.8" (cd. Bella)

Otworzyłem drzwi, przerzuciłem dziewczynę przed ramię i wszedłem do środka.
-Zostaw mnie! – uderzała pięściami w moje plecy.
-Nie – zamknąłem drzwi i odstawiłem ją. – Robimy tak. Albo akceptujesz to co się stało, albo usuwam to wspomnienie z twojej głowy. Zastanów się – patrzyła w podłogę. Widziałem jak z jej oczu płyną łzy. Zignorowałem to. – No to jak? – zapytałem bez emocji.

<I znowu nie wiem co napisać. Bella?>

Cd Thresh "Ja? Zły? Haha, możliwe... cz.11" (cd. Kiiyuko)

-Powiedz tylko, co mam przekazać twoim „przyjaciołom” – odwróciłem się w stronę wyjścia.
-Powiedz im, że…
-Kłamałem. Miłej śmierci – uśmiechnąłem się do niej.
-Nara – ruszyłem w stronę ogromnych kamiennych schodów. Wszedłem na górę. Stałem przed łukiem zrobionym z tego materiału co schody. Poświeciłem przed nim lampą. Portal został uruchomiony. Usłyszałem za sobą czyjeś kroki.

<O fak. Co to jest. Nie miałam no to pomysłu. Kiiyuko?>

Od Victorii "Chcesz się bić?! cz.1" (cd. chętny)

Jechałam przez las konno, gdy usłyszałam jakieś warczenie wilka. Podjechałam tam żeby zobaczyć co się dzieje. To co zobaczyłam było okropne. Jakiś obcy wilk nie dość, że warczał na jakąś małą dziewczynkę to jeszcze znajdował się na naszym terenie. Podeszłam tami i stanęłam przed dziewczynką.
-Co tutaj robisz?!- Warknęłam.- I dlaczego ją atakujesz!?
Zmienił postać i odparł.
-Weszła na nasz teren, mam prawo ją atakować.
-Teraz jesteś na moim terenie i nie masz prawa-odparowałam.
Dopiero teraz poczułam, że dziewczynka trzęsie się z przerażenia.
- Choć odwiozę cię do domu - powiedziałam miłym tonem.
-A ty- warknęłam- jeszcze raz wejdziesz na nasz teren to nie dożyjesz kolejnego dnia.
Pojechałam z dziewczynką do miasta nakarmiłam ją i zawiozłam do jej domu.
-Mamusiu! - zawołała - Tatusiu!
- Wkońcu się znalazłaś - powiedzieli razem. - Diękujemy, że ją znalazłaś.
- Czy możemy Ci się jakoś odwdzięczyć? - spytała matka dziewczynki
- Tak - odpowiedziałam.
- Możecie jej bardziej pilnować. A ty - zwróciłam się do dziewczynki - obiecaj mi że nie wejdziesz nigdy więcej w tamtą część lasu.
- Obiecuję - powiedziała
Wróciłam do lasu i zobaczyłam tego sameo wilka, który ją atakował.
- Czego? - rzuciłam
A on nic nie mówią odzedł śmiejąc się na cały głos.
 
<cd. chętny>

środa, 7 maja 2014

Od Lucy "Nowe życie"

Około pół roku temu rozbiła się moja poprzednia wataha ja i moje rodzeństwo (2 starsze siostry i dwóch starszych braci) szukaliśmy nowej. Nasi rodzice zginęli na wojnie z ludźmi, ci co przeżyli i rozeszli się rodzinami. Najstarszy z braci, który nie znosił jednej z sióstr (nie mnie i nie starszej o rok ode mnie Isabelli) i jednego brata. Teleportował ich nie wiadomo gdzie. Miał 6,5 roku wiec był za nas odpowiedzialny. Pewnego dnia powiedział "Chodźcie, coś wam pokaże za tymi krzakami". Poszłyśmy za nim. Zszokował on nas jedną ze swych mocy i uciekł. Isabella powiedziała że założy własną watahę. Prowadziła mnie kiedy mijaliśmy staw schyliłam się i napiłam. Isa nie zauważyła że za nią nie idę, a więc kiedy wstałam jej już nie było. Pół roku błąkałam się po świecie. Zobaczyłam się później znowu w tym stawie. Wyglądałam identycznie jak ona. Te same umaszczenie, tak sama włosy się układały i zawsze nosiłam pióra we włosach. Miałam też zielono - różowe powieki (naturalnie, nienawidzę kosmetyków). Jak zobaczyłam starą koleżankę jeszcze z tej watahy w której byłam pół roku temu, Powiedziała do mnie
- Cześć Bella co u Lucy i innych?
- Nie jestem Isabella. To ja Lucy! - uśmiechnęłam się promiennie.
- Wow! Lucy! Wyglądasz tak samo jak Isa.
- Dzięki.
- Sorry, ale muszę już iść muszę pomóc Lissi.
- Lissi?
- Tak to moja siostrzenica.
- Aha, fajnie. To pa.
- Pa
2 dni później zobaczyłam jakąś ładną wilczycę
- Cześć kim jesteś? - spytałam
- Ja Kiiyuko, a ty?
- Jestem Lucy. Znasz może jakąś watahę gdzie można dołączyć?
- Tam ja mam, chcesz dołączyć?
- Jasne, szukam nowego domu jakieś pół roku.
- Oprowadzę cię po terenach.
- Okey.
Oprowadziła mnie. Tereny są tu naprawdę śliczne. Cieszę się że ją spotkałam.
Teraz zaczynam nowe życie.