Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

sobota, 22 marca 2014

Cd. Kiiyuko "Moja historia [Ice] cz.2" (cd. Ice)

- Spokojnie, nie sprawiasz nam kłopotu - uśmiechnęłam się - Każdy wilk jest u nas mile widziany, o ile nie atakuje żadnego wilka. Chcemy ci tylko pomóc.
- Ok... - odpowiedziała trochę zmieszana
- Nie bój się. Traktuj nas jako rodzinę.
- W porządku... - powiedziała nadal trochę spięta
- Opowiesz nam coś o sobie? Szybciej zleci ci leżenie i nie będziesz czuła delikatnego szczypania, bo Blade - wskazałam na basiora łapą, który właśnie niósł jakieś zioła - musi opatrzeć ci ranę, a jak będzie przykładać to zielsko...
- To nie zielsko - wtrącił się
- To jest zielsko, bo ja tak mówię. A kontynuując: jak będzie przykładać to ZIELSKO to będzie trochę szczypać, ale tym się nie martw, bo to przyspiesza gojenie. No to wracając do poprzedniego pytania: kim jesteś? Skąd pochodzisz? I takie tam.

<Ice?>

Od Selen "Odejście pod znakiem zapytania" (cd. Kto chce?)

Od dawna w moim życiu nic się nie dzieje. Żadnych ciekawych wydarzęń,a przynajmniej nie z moim udziałem. Codzienna, szara rutyna dnia.
Co prawda często chodzę na polowania z Valixy, siedzimy razem pod drzewem i rozmyślamy wpatrując się w białe kłębki chmur na błękitno-niebieskim niebie.
Z Onurixem oboje odkryliśmy swoje pokrewieństwo, co nie popsuło stosunków między nami, wręcz je wzmocniło.
Valixy siedzi obok mnie przewracając się z boku na bok i szczerząc do mnie kły. Odwzajemniam uśmiech.
- Valixy... - westchnęłam - Myślę... o odejściu z watahy - dokończyłam
Wadera wybałuszyła oczy i usiadła w ułamek sekundy.
- Jak to? - wydukała
Wzruszyłam ramionami.
- Pragnę przygody. Wydarzeń...Gdy już będę stara, a moja skóra będzie tak obwisła jak skórzany portfel chcę rozmyślać o przeszłości. O tych fajnych rzeczach, które robiłam. W tych warunkach nic nie wskóram. Wybacz...Valixy. - rzekłam po czym pobiegłam do swojej jaskini i zaczęłam się pakować.
Wzięłam parę ziół do torby i przerzuciłam ją przez ramię. Poszłam na polowanie, upolowałam królika i zjadłam go ze smakiem.
Następnie obeszłam wszystkie tereny watahy...Zostawiłam list do watahy wyjaśniający moje odejście.

Droga rodzino!
Dobrze wiecie, że nie lubie robić długich przemówień, więc napisze wprost: Odchodzę od Was by poznać smak przygód. Onurixie, Kiiyuko, Valixy, Assuvo, Blade'u i wszyscy pozostali wiedzcie, że bardzo dobrze mi się tu mieszkało, ale nie mogę tkiwć do końca życiu w tym pipiduwiu. Jeśli przez przygodę nie stracę życia wrócę do Was.
Wasza Selen
...

Stałam już na skraju lasu, ciepły, wiosenny wiatr otulił mnie i zmierzwił moje blond włosy pozostawiając na nich kołtuny.
Poprawiłam je łapą i poczułam znajomy zapach wilka.

<Kto to był?>

Cd. Assuva - "Spotaknie z Ifus cz. 9" (cd. Ifus)

- Serio? Chcesz słuchać nudnej historii o życiu starego wilka? - zakpiłem
Parsknęła.
- Tak - odparła rzeczowo
Przewróciłem oczami i sprezentowałem jej sójkę w bok.
Lekko się zatoczyła i odwzajemniła ją.
- Opowiadaj! - rzekła stanowczo, mierząc mnie przy okazji zabawnie wzrokiem
- Urodziłem się w zwykłej watasze jako syn samicy Beta, mój ojciec zostawił mnie i moją matkę - Olivię przed moimi narodzinami. Pewnego dnia zostaliśmy wyrzuceni z tej watahy za złamanie prawa. Poszukaliśmy sobie innej watahy, w której mama została Samicą Gamma. Jako szczenię poznałem tam białą i uroczą waderkę Skyfall z którą się zaprzyjaźniłem. W tej watasze byliśmy nieco dłużej, ale gdy zacząłem odkrywać swoje moce przez malutki przypadek podpaliłem las w którym mieszkało nasze pożywienie - karibu, Alfa sfory wyrzucił mnie, a Olivia (mama) postanowiła odejść ze mną. Wędrowaliśmy...
Mama po jakimś czasie znalazła swoją miłość i odłączyła się ode mnie, po niedługim czasie ja odnalazłem Skyfall i założyłem z nią rodzinę. Urodziła mi jednego syna - Akimi'ego. Ponieważ jego rodzeństwo było zbyt słabe by przetrwać. Stworzyliśmy małą watahę żyjącą w zgodzie i pokoju. Póki wroga wataha nas nie zaatakowała.
W tej bitwie poległa Skayfall. Zdążyła mi powiedzieć:
- Kocham cię! - po czym czarny basior wtopił swoje śnieżnobiałe kły w jej tchawicę.
Akimitsu nie mógł ze mną wędrować, ponieważ we wszystkim co robiłem byłem podobny do jego matki. Zaoponował rozłączenie się i pognał w świat. Akimitsu żyje teraz w watasze Purpurowej Róży i ma ok 2 lat. Tak nie byłem pełnoletni gdy zostałem jego ojcem. - uśmiechnąłem się - No i to moja historia, a potem spotkałem Tarę, której zaprezentowałem swoje chamstwo.

<Ifus, wybacz, że tak długo nie odpisywałem>

środa, 12 marca 2014

Cd. Thresha "Nowy wróg? cz.2" (cd. Bella)


-Twoja dusza – powiedziałem nadal na nią patrząc.
-Coś z nią nie tak? – zapytała nie zmieniając postawy.
-Prosi o pomoc – podszedłem bliżej.
-Ale ja się czuję dobrze. O co ci chodzi? – zaczęła się cofać. Szedłem za nią.
-Nie zgrywaj takiej twardej. Jeśli ci nie pomogę, to twoja duszyczka będzie mnie męczyła do końca twoich dni. Potem trafi do lampy jak reszta – powiedziałem bez emocji. – Tak więc teraz masz mi opowiedzieć co cię tak gryzie – najwidoczniej mnie zignorowała, ponieważ zaczęła uciekać. Westchnąłem, zmieniłem się w człowieka i złapałem ją na łańcuch. Przyciągnąłem ją do siebie. – Czemu kobiety są takie uparte?

<Bella? Przepraszam, że tak krótko. Obiecuję, że to odpokutuję.>