Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

czwartek, 2 stycznia 2014

Cd. Picallo "Powitanie cz.3" (cd. Valixy)

- O kurde... Słuchaj mam do ciebie pytanie: jak się nazywa samica bydła?
- Chyba krowa
- No dobrze, a samiec?
- Byk
- Nie! Bo samiec bydła nazywa się Buhaj. W każdej watasze tego uczą.
- Nie wymądrzaj się tak!
- Sory. Nieważne. Dzięki za ocalenie.
Po czym ruszyłem przed siebie.
-A ty gdzie się wybierasz? - spytała
- Tam gdzie mnie łapy ponoszą. Jestem samotnikiem odkąd... Wole o tym nie mówić...

<Valixy?>

Od Onurix'a "Spotkanie cz.1" (cd. Kiiyuko)

Obudziły mnie kropelki, które wlatywały do mojej nory i spadały prosto na mój pysk.
Ziewnąłem i przeciągnąłem się.
Wyszedłem z nory i rozprostowałem skrzydła.
Zrobiłem małą rundkę koło jaskini, a następnie poleciałem się wykąpać. Wskoczyłem do wody, ochlapując kogoś.
- Hej! - powiedziałem już obudzony
- Rix? Rix! - usłyszałem wołanie waderki
Zobaczyłem Kiiyuko.
- Hej, Kiiy!
- Rix! Rix! - wołała dalej.
Szybko podleciałem do niej a ona... Ochlapała mnie mocno wodą, tak, że się prawie przewróciłem do tyłu.
- Kiiyuko! Tak się chcesz bawić? - zapytałem ironicznie
- Możemy! - krzyknęła z drugiego końca kąpieliska
Zrobiłem trąbę powietrzną, tak silną, że parę różowych kosmyków Kiiy zleciało z głowy.
Potem zepchnąłem ją do wody, ale ona przewidziała moje ruchy i zrobiła sama nura do wody.
Zaśmiałem się.
Zabawa trwała ok. 2 godzin.
- Dawno się nie widzieliśmy! Co u ciebie? Co z Leonem?

<Kiiyuko, dokończysz?>

Cd. Selen "Spotkanie z Valixy cz.3" (cd. Valixy)

- Umiesz latać? - ucięłam
- Nie, a ty? - zapytała
- Również nie, ale jak kiedyś opanuje żywioł powietrza to zobaczymy! - odparłam śmiejąc się
Zaśmiała się.
- Ej, czy to ty jesteś siostrą Alexandra? - spytałam
- Tak, to mój brat bliźniak - rzekła
- Nie da się ukryć! - odparłam
- Jakie masz stanowisko - zapytałam
- Ja jestem szpiegiem i goniącą (myśliwą)
- Aha, ja zielarką. A dlaczego nie chciałaś być wojowniczką? Jeśli Alexander jest przywódcą wojowników - zapytałam znów
- Za dużo czasu bym z nim spędzała - roześmiała się
- No w sumie, moim kuzynem jest Onurix.
- Hm?
- No ja tak podejrzewam bo jesteśmy bardzo podobni i się nie lubimy. Nie wiem czy on też tak myśli. Musiałabym z nim o tym porozmawiać.
- Nie rozmawiałaś? - spytała
- Nie...
- To co robimy? - zmieniłam temat

<Valixy, dokończysz?>

Cd. Selen "Spacer z Blade'm i poznanie nowej kumpeli cz.1" (c.d Luna)

Rozmawiało mi się dobrze z Blade'm na spacerze, ale ja już nie czułam tego co na początku. Zrozumiałam, że nie mogę na nim wymuszać innych uczuć niż przyjaźń. A Amber bardzo głupio zakochana w nim, robiła wszystko by wzbudzić w nim poczucie winy, ale lepiej puścić głupiego na przód.
- Blade, było miło, ale ja jestem tylko zielarką i będę Ci przynosić różne zioła. Jeśli ty do mnie nic nie czujesz, nie mam prawa na tobie nic wymuszać - rzekłam
- Hę? - rzekł zdziwiony
- Blade, nie widzisz? Amber się w tobie buja. Ja nie będę piątym kołem u wozu.
Po tym wyznaniu mocno go przytuliłam.
- Cześć - rzekłam z uśmiechem
- Pa - odparł
Było już ciemno gdy się pożegnaliśmy, widziałam, że zmierza w stronę Amber. Puściłam mu oczko i pomachałam.
Poszłam do swojej jaskini i zasnęłam głębokim snem.
Następnego dnia wstałam i upolowałam świeżą zwierzynę. Polując wpadłam na nową waderę w watasze.
- Bardzo Cię przepraszam - rzekłam z uśmieszkiem
- Nic się nie stało, jestem Luna - odparła
- Bardzo mi miło, Selen - przedstawiłam się podając waderze łapę.
- Lubisz polować? - zapytała
- Tak, ale najbardziej lubię zbierać zioła i kwiaty, śpiewać i pomagać innym wilkom w watasze i po za nią - przedstawiłam moje zaintersowania
- Czyli jesteś zielarką? - zapytała
- Tak, uważam, że to jest moje powołanie. Pomagam medykom.
- Ja jestem wojowniczką - odparła
- Ach, to super.
- I zabijającą (myśliwą) - pochwaliła się
- Wspaniale! - ucieszyłam się
- Ja bym chciała dostać posadę medyka, ale jeszcze poczekam. - rzekłam
Stałyśmy i gadałyśmy, trochę sepleniłam na początku bo miałam w pysku jelenia.
- Och, ja zapominalska! Poczęstuj się - odparłam
- Dzięki! - rzekła ucieszona
Po posiłku wstałyśmy patrzyłyśmy na siebie.
- To co robimy? - zapytała
- Opowiesz mi coś o sobie? - spytałam

<Luno, dokończ>