Rozmawialiśmy, dosyć długo. Wadera otwierała się przede mną, troche mnie to zawstydzało.
Weszliśmy na największy szczyt, staliśmy na nim dumnie, czując lodowaty wiatr w sierści.
Ściemniło się już, nie mogliśmy wracać do domu bo nastała wielka ulewa. Poszukaliśmy suchego schronienia.
Zobaczyliśmy niezamieszkaną jaskinię, weszliśmy do niej. Zapaliłem ognisko, Tara wywróciła oczami.
- Wiem, że ty też masz żywioł ognia, ale nie musisz się nim popisywać jako wadera - powiedziałem
Puściła tę uwagę mimo uszu.
Ziewnąłem.
- Wybacz, ale już po północy. - powiedziałem
- Tak... tak... - odparła
- Hej! Uszy do góry, musimy się wyspać, by rano powrócić - rzekłem
- Ok.
Zaszyłem się w najciemniejszy kąt i zacząłem rozmyślać o Akimi'm i o Skyfall, której już nigdy nie zobaczę.
<Taro, zechcesz dokończyć?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
sobota, 21 grudnia 2013
Cd. Tara "Moja historia cz.6" (cd. Assuva)
- Pięknie tu, prawda?
- Tak.
- Zgłodniałam. - zmieniłam temat
- Chodźmy zapolować.
- Świetnie.
- Eee... mam pytanie... - mruknął po chwili
- Tak?
- Ty zawsze wiesz, co chcę ci powiedzieć?
- Nie. Ja przepowiadam przyszłość kiedy chcę. Tylko nie raz mam wizje gdy ma się zdarzyć coś złego, a w normalnych sytuacjach nie używam tej mocy, gdyż wolę się sama powoli przekonać, co przyniesie los.
- Aha, to dobrze.
- Czemu?
- A nie, nie, nic.. A ten... A miałaś ostatnio złe wizje? - zmartwił się
- Tak
- Jakie?
- Że Lejsi z Griveosem się pokłócą. I zapewnie tak będzie.
- A wiesz o co?
- Wiem, to nie nasza sprawa, ale ci powiem, bo cie bardzo lubię.
Samiec uśmiechnął się.
- O szczeniaki, ale o o szczegóły nie wnikam.
- Dużo nas łączy.
- Hm... Masz rację. Oboje władamy ogniem i uwielbiamy polować, a co do polowania, to zobacz kolacja przybywa. Tym razem zwierze było większe, więc się najadliśmy.
- A ty jako łowczyni, co robisz?
- Poluje dla watahy, bo gdy jest zima trudno jest znaleźć zwierzynę.
- Ahm...
- Cieszę się, że mam moc ognia, przynajmniej mi zimno nie jest.
- A co z twoją mocą gwiazd?
- Tak.
- Zgłodniałam. - zmieniłam temat
- Chodźmy zapolować.
- Świetnie.
- Eee... mam pytanie... - mruknął po chwili
- Tak?
- Ty zawsze wiesz, co chcę ci powiedzieć?
- Nie. Ja przepowiadam przyszłość kiedy chcę. Tylko nie raz mam wizje gdy ma się zdarzyć coś złego, a w normalnych sytuacjach nie używam tej mocy, gdyż wolę się sama powoli przekonać, co przyniesie los.
- Aha, to dobrze.
- Czemu?
- A nie, nie, nic.. A ten... A miałaś ostatnio złe wizje? - zmartwił się
- Tak
- Jakie?
- Że Lejsi z Griveosem się pokłócą. I zapewnie tak będzie.
- A wiesz o co?
- Wiem, to nie nasza sprawa, ale ci powiem, bo cie bardzo lubię.
Samiec uśmiechnął się.
- O szczeniaki, ale o o szczegóły nie wnikam.
- Dużo nas łączy.
- Hm... Masz rację. Oboje władamy ogniem i uwielbiamy polować, a co do polowania, to zobacz kolacja przybywa. Tym razem zwierze było większe, więc się najadliśmy.
- A ty jako łowczyni, co robisz?
- Poluje dla watahy, bo gdy jest zima trudno jest znaleźć zwierzynę.
- Ahm...
- Cieszę się, że mam moc ognia, przynajmniej mi zimno nie jest.
- A co z twoją mocą gwiazd?
- Moja moc gwiazd, to inaczej magia. Po prostu magia czarodzieja.
<Assuva>
Cd. Lejsi "Jesteśmy parą cz.15" (c.d. Giveros)
- Zawsze chciałam mieć szczeniaki. Kocham szczeniaczki. Ale jak ich nie lubisz zmieńmy temat.
- Nie to, że ich nie lubie!... - Wiesz, może zmieńmy temat - Niby dlaczego? - Bo znowu ci się coś nie podoba - Jak to znowu? Byłam przerażona, bo pokłóciłam się z ukochaną osobą. Płakałam. Płakałam i uciekłam do mojej jaskini. Tylko usłyszałam:
-Lejsi zaczekaj...
Chciałam zaczekać, lecz moje łzy płynęły grubym strumieniem i jak zwykle wszystko ożywało dzięki nim. |
||
Cd. Assuva "Moja historia cz.5" (cd. Tara)
- Może Góry? - zapytałem
- Chcesz iść w góry na wycieczkę... możemy - rzekła
- A co nie przewidziałaś tego - zapytałem
Wadera przewróciła oczami.
Nie pasowało mi to, że wadera wie co się stanie w przyszłości, nic nie mogło ją zaskoczyć. Więc nie wiedziałem o czym z nią rozmawiać.
- Opowiesz mi coś o członkach naszej watahy...
- Jasne - wykrzyknęła zadowolona
- Kiiyuko to Alfa? - zapytałem
- Tak, jest naszą samicą Alfa.
- A jest samiec Alfa- zapytałem wątpiąc w to
- Nie, a co! - zapytała rozdrażniona
- Chciałem zapytać, bo zazwyczaj przy tak dużej watasze jest.
- Dalej?
- Naszą Betą jest Glimmer, o akurat przechodzi obok nas - rzekła
- Witaj Glimmer! - przedstawiłem się, podając ślicznej waderze łapę
- Cześć, jak cie zwą - odparł
- Assuva - rzekłem
Uśmiechnęła się, po chwili przepraszając i odchodząc z powodu ważnych spraw.
- Hm? - popędzałem Tarę by mówiła dalej
- Czarno - biały duży basior nazywa się Steel - wskazała go łapą
- A ha
- Alexander, to przywódca wojowników - rzekła
- Czy to on? - zapytałem wskazując jakiegoś wilka
- Nie, to jego siostra, Valixy - powiedziała
- Ahh, podobni
- To bliźniaki - rzekła rozbawiona
- To jest Alexander - rzekła
- Witaj, jestem Assuva - powiedziałem twardo
- Miło Cię poznać, jestem Alexander - rzekł równie twardo i ostro
Kiwnąłem głową, by okazać szacunek generałowi.
Za nim szedł drugi generał - Griveros, zrobiłem to samo, ale on nie zwracając na mnie uwagi gadał z jakąś waderą.
- Lejsi! - wykrzyknęła Tara
Potruptałem za Tarą, witając sie z Lejsi.
- Witaj, piękna damo - rzekłem
Griveros warknął.
Lejsi zarumieniła się, a ja zaśmiałem.
- Jestem Assuva, nowy wilk w stadzie.
- Och, gdzie moje maniery - powiedziała Tara
- To moja rodzona siostra Lejsi, świetna czarodziejka, wojowniczka i opiekunka szczeniąt.
- W to nie wątpie - powiedziałem
- Ja jestem szpiegiem, chciałem być wojownikiem lecz jest ich za dużo.
- To również honorowy zawód - odrzekła Lejsi
Uśmiechnąłem się.
- Kochanie idziemy już - powiedział Griveros
- Miłego dnia - pożyczyłem im.
Chodząc po całej watasze, Tara opisywała mi różne wilki.
Opisała mi Shadow'a, Water, Kazan, Keshę, Nessie, Selen, Onurixa, Amber, Pipper, Lunę, Blade'a, Roxanę, Shelly, Sky.
- Wszystkich poznałeś - rzekła
- Napewno - zapytałem by się upewnić
- A jeszcze jest Ifus - powiedziała
- Kim jest?
- To wojowniczka i tancerka - powiedziała
- Aha, dzięki Ci - odparłem
W końcu dotarliśmy w Góry.
<Taro, zechcesz dokończyć?>
- Chcesz iść w góry na wycieczkę... możemy - rzekła
- A co nie przewidziałaś tego - zapytałem
Wadera przewróciła oczami.
Nie pasowało mi to, że wadera wie co się stanie w przyszłości, nic nie mogło ją zaskoczyć. Więc nie wiedziałem o czym z nią rozmawiać.
- Opowiesz mi coś o członkach naszej watahy...
- Jasne - wykrzyknęła zadowolona
- Kiiyuko to Alfa? - zapytałem
- Tak, jest naszą samicą Alfa.
- A jest samiec Alfa- zapytałem wątpiąc w to
- Nie, a co! - zapytała rozdrażniona
- Chciałem zapytać, bo zazwyczaj przy tak dużej watasze jest.
- Dalej?
- Naszą Betą jest Glimmer, o akurat przechodzi obok nas - rzekła
- Witaj Glimmer! - przedstawiłem się, podając ślicznej waderze łapę
- Cześć, jak cie zwą - odparł
- Assuva - rzekłem
Uśmiechnęła się, po chwili przepraszając i odchodząc z powodu ważnych spraw.
- Hm? - popędzałem Tarę by mówiła dalej
- Czarno - biały duży basior nazywa się Steel - wskazała go łapą
- A ha
- Alexander, to przywódca wojowników - rzekła
- Czy to on? - zapytałem wskazując jakiegoś wilka
- Nie, to jego siostra, Valixy - powiedziała
- Ahh, podobni
- To bliźniaki - rzekła rozbawiona
- To jest Alexander - rzekła
- Witaj, jestem Assuva - powiedziałem twardo
- Miło Cię poznać, jestem Alexander - rzekł równie twardo i ostro
Kiwnąłem głową, by okazać szacunek generałowi.
Za nim szedł drugi generał - Griveros, zrobiłem to samo, ale on nie zwracając na mnie uwagi gadał z jakąś waderą.
- Lejsi! - wykrzyknęła Tara
Potruptałem za Tarą, witając sie z Lejsi.
- Witaj, piękna damo - rzekłem
Griveros warknął.
Lejsi zarumieniła się, a ja zaśmiałem.
- Jestem Assuva, nowy wilk w stadzie.
- Och, gdzie moje maniery - powiedziała Tara
- To moja rodzona siostra Lejsi, świetna czarodziejka, wojowniczka i opiekunka szczeniąt.
- W to nie wątpie - powiedziałem
- Ja jestem szpiegiem, chciałem być wojownikiem lecz jest ich za dużo.
- To również honorowy zawód - odrzekła Lejsi
Uśmiechnąłem się.
- Kochanie idziemy już - powiedział Griveros
- Miłego dnia - pożyczyłem im.
Chodząc po całej watasze, Tara opisywała mi różne wilki.
Opisała mi Shadow'a, Water, Kazan, Keshę, Nessie, Selen, Onurixa, Amber, Pipper, Lunę, Blade'a, Roxanę, Shelly, Sky.
- Wszystkich poznałeś - rzekła
- Napewno - zapytałem by się upewnić
- A jeszcze jest Ifus - powiedziała
- Kim jest?
- To wojowniczka i tancerka - powiedziała
- Aha, dzięki Ci - odparłem
W końcu dotarliśmy w Góry.
<Taro, zechcesz dokończyć?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)