Obudziłem się w lesie na wielkiej, kwiecistej polanie. Nie pamiętałem prawie nic, a szczególnie swojego dzieciństwa. Nie należałem nigdy do żadnej watahy. Czasami z nudów przemieniałem się w człowieka i szedłem do miasteczka znajdującego się daleko od lasu, w którym mieszkałem. Inni uważali mnie za dziwaka, z tego powodu nie miałem przyjaciół. Może to nawet dobrze...
Pewnego dnia postanowiłem poszukać watahy. Watahy która by mnie przyjęła. Wyruszyłem w podróż następnego dnia.
Podróżowałem wiele dni, tygodni, a nawet miesięcy. Spotkałem wiele watah ale żadna mnie nie przyjęła. Już miałem zrezygnować ale... spotkałem "Watahę Magicznych Wilków", ta wataha od razu mnie przyjęła. Pierwsza przywitała mnie Kiiyuko, jak się dowiedziałem, jest samicą Alfa. Potem spotkałem wesołą Ifus, małą Valixy, słodką Glimmer i inne wilki z tej watahy. Ku mojemu przerażeniu, dziewczyny przeważały ilość osób w watasze.
Pierwszego dnia czułem się bardzo dziwnie. W środku nocy, nie mogłem spać więc poszedłem się przejść. W oddali, między drzewami, zobaczyłem zbliżających się groźnych wrogów, więc ostrzegłem resztę watahy.
<Kiiyuko? Co robimy?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
wtorek, 20 sierpnia 2013
Ifus "Jak dołączyłam do watahy?"
Niedawno dostałam się do watahy, bo nie miałam przyjaciół, byłam bardzo samotna.
Pewnego razu poszłam się przejść do wielkiego, drewnianego i starego mostu oddzielającego nasze i inne stado. Wtedy z zaskoczenia, od tyłu zaatakowały mnie inne wilki z wrogiego stada. Zemdlałam, bo uderzyłam się o poręcz i nie wiedziałam co się dzieje.
Obudziłam się otoczona kręgiem nieznajomymi mi wilków. Po chwili wstałam. Nieznajomi zapytali mnie, czy mam przyjaciół w watasze wtedy warknęłam:
- Nie wasza sprawa... - w końcu mnie wypuścili. Powiedzieli, że jestem tu mile widziana i mogę dołączyć do "Watahy Magicznych Wilków". Z braku miejsca, gdzie mogę się zatrzymać, postanowiłam zostać. Zaczęłam w niej szukać przyjaciół. Moją najlepszą przyjaciółką (jak podejrzewałam) została Kiiyuko, bo była miła, sympatyczna i zabawna. Nic więcej nie potrzebowałam do szczęścia.
Pewnego razu poszłam się przejść do wielkiego, drewnianego i starego mostu oddzielającego nasze i inne stado. Wtedy z zaskoczenia, od tyłu zaatakowały mnie inne wilki z wrogiego stada. Zemdlałam, bo uderzyłam się o poręcz i nie wiedziałam co się dzieje.
Obudziłam się otoczona kręgiem nieznajomymi mi wilków. Po chwili wstałam. Nieznajomi zapytali mnie, czy mam przyjaciół w watasze wtedy warknęłam:
- Nie wasza sprawa... - w końcu mnie wypuścili. Powiedzieli, że jestem tu mile widziana i mogę dołączyć do "Watahy Magicznych Wilków". Z braku miejsca, gdzie mogę się zatrzymać, postanowiłam zostać. Zaczęłam w niej szukać przyjaciół. Moją najlepszą przyjaciółką (jak podejrzewałam) została Kiiyuko, bo była miła, sympatyczna i zabawna. Nic więcej nie potrzebowałam do szczęścia.
Cd. Amber "Film"
- Może masz ochotę wpaść do mnie i ćwiczyć rolę, co przystojniaku?
- Dlaczego nie.
Poszliśmy w miejsce gdzie była cisza i spokój. Pare razy przećwiczyliśmy rolę, po czym powiedziałam:
- Nieźle grasz.
- Dzięks. Ale ty masz do tego wrodzony talent.
- Fenks. Ale nie tylko do tego mam talent.
- A do czego jeszcze.
- To moja tajemnica trochę się wstydzę tego robić.
- A mianowicie...
- Śpiewać. Lubię to robić ale sama dla siebię.
<Steel?>
- Dlaczego nie.
Poszliśmy w miejsce gdzie była cisza i spokój. Pare razy przećwiczyliśmy rolę, po czym powiedziałam:
- Nieźle grasz.
- Dzięks. Ale ty masz do tego wrodzony talent.
- Fenks. Ale nie tylko do tego mam talent.
- A do czego jeszcze.
- To moja tajemnica trochę się wstydzę tego robić.
- A mianowicie...
- Śpiewać. Lubię to robić ale sama dla siebię.
<Steel?>
Cd. Steele "Film"
- O nie mała,w twoim wyglądzie nie trzeba nic zmieniać - powiedziałem mierząc waderę wzrokiem
- Oh, dziękuję Steel. Ty też wyglądasz świetnie. - uśmiechnęła się
- Dziękuję, piękna - wypiąłem dumnie pierś.
- Ty ćwiczyłeś już rolę? - spytała
- Tak... trochę
- Jak ma się główną rolę to trzeba dużo ćwiczyć. - stwierdziła
- No pewnie. Będziesz wspaniała w tej roli.
- Dzięki Steele. - uśmiechnęła się promiennie
- Takkk, nie mogę się wprost doczekać filmu. - rozmarzyłem się
- Nie wiedziałam że jesteś aktorem.
- Bo nie jestem. Po prostu nieźle mi to idzie
<Amber?>
- Oh, dziękuję Steel. Ty też wyglądasz świetnie. - uśmiechnęła się
- Dziękuję, piękna - wypiąłem dumnie pierś.
- Ty ćwiczyłeś już rolę? - spytała
- Tak... trochę
- Jak ma się główną rolę to trzeba dużo ćwiczyć. - stwierdziła
- No pewnie. Będziesz wspaniała w tej roli.
- Dzięki Steele. - uśmiechnęła się promiennie
- Takkk, nie mogę się wprost doczekać filmu. - rozmarzyłem się
- Nie wiedziałam że jesteś aktorem.
- Bo nie jestem. Po prostu nieźle mi to idzie
<Amber?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)