Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

poniedziałek, 10 lutego 2014

Cd. Bella "Czy to miłość? cz.3" (cd. Blade)

Zamurowało mnie. To żenujące, ale to był mój pierwszy pocałunek. Nie wiedziałam co powiedzieć. W głowie miałam kompletny chaos. Siedziałam tylko z wytrzeszczonymi oczami. Blade wyglądał na trochę zdezorientowanego. Nagle spoważniałam i zaczęłam wpatrywać się w topniejące sople lodu, wiszące na gałęziach pobliskiego drzewa. Blade posmutniał. Ty mała egocentryczko, myślałam, jak możesz zwodzić tego biednego wilka, który jeszcze cię nie zna i vice versa. Przecież jeżeli zobaczy jaka jesteś naprawdę ucieknie od ciebie w szaleńczym pędzie. Ta myśl trochę mnie zdołowała. Szybko spojrzałam na Blade'a. On uśmiechnął się radośnie. Odwzajemniłam to ogromnymi rumieńcami. Wciąż panowała grobowa cisza. Żadne z nas nie chciało podjąć rozmowy. W końcu Blade powiedział...

<Blade? Ostrzegam, że ja dziwnie reaguje w poszczególnych sytuacjach.>

piątek, 7 lutego 2014

Od. Pipper "Czy to porwanie? cz.7" (cd. Vane)


- Sorry, nie chciałam - powiedziałam i odeszłam kawałek od niego.
Odwróciłam się w stronę północy gdzie leży wataha.
- Choć, musimy zanieść ją do lekarza.
Ruszyłam, a za mną szedł Vane z Selen na grzbiecie.

[...]
Po kilku minutach zaczeliśmy truchtać by było szybko. Słońce zachodziło niesamowicie szybko. Weszliśmy do lasu. Był wielki i mroczny. Skakałam przez wystające korzenie drzew i gałęzie. W pewnym momencie potknęłam się i przewróciłam.
- No świetnie, pech za pechem - mruknęłam.
Vane ruszył do mnie ale zgromiłam go wzrokiem.
- Idź z nią do watahy, ja dojdę - powiedziałam
- Ale ty...
- Idź!

<Vane?>

Cd. Blade "Przyjęcie do watahy cz.2" (cd. Bella)

- Po ranie nie ma już śladu. - Powiedziałem uśmiechając się.
- To dobrze. - Odwzajemniła uśmiech.
- Masz piękny uśmiech. - Powiedziałem.
- Naprawdę? - Wadera zarumieniła się.
- Tak... - Odpowiedziałem.
- Dziękuję.
- Nie ma za co... mówię prawdę. - Po tych słowach pochyliłem się do niej i ją pocałowałem.

<Bella? Zawsze możesz dać mi z liścia.>

Od. Vane "Czy to porwanie? cz.6" (cd. Pipper)

- Wiesz, przepraszam że byłem taki ponury... Po prostu ja cię chciałem uratować, a ona stała obok i jeszcze narzekała, zamiast mi pomóc... Teraz prze ze mnie moze umrzeć... - powiedziałem z łezką w oku....
- Co? Ty płaczesz? Nic jej takiego nie będzie...
- A masz pewność?
- No... No nie, ale ...
- A widzisz.
- No już, spokojnie. - wadera wtuliła sie w moja sierść. Delikatnie odeszłem
- Wiesz, jeśli jest ci zimno to możesz mi powiedzieć, a nie od razu się we mnie wtulać...
 
<Pipper?>