Rozmyślałem w tym momencie o Shadow'ie. Ciągle miałem wrażenie że go znam... Ale to nie
prawda! Chyba... Teraz przypomniała mi się śmieć Leo... I to że
uciekłem, gdy go atakowali... I to że Shadow nazywa mnie tchórzem!!!
-Chwila, chwila... - wymamrotałem. Czy Leo to nie przypadkiem... Shadow!? Natychmiast podbiegłem do Alexa, wiec dowiedział się o tym co
myślę o Shadow'ie
- Ale kim jest ten "Leo" - spytał się nie rozumiejąc
- Kiedy indziej ci opowiem - odpowiedziałem.
- Ale o co ci chodzi?
- No przecież mówię, że według mnie "Leo to jest Shadow!"
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
poniedziałek, 23 września 2013
Cd. Alexander "Spisek wrogów cz.10"
Shadow bezradnie biegał dookoła linii, gdzie Trey wyczarował ogień. Ja pokręciłem głową siadając i patrząc na jego daremne wysiłki ucieczki. Valixy wciąż biegała wszędzie, myśląc, że ktoś ją goni.
W końcu oby dwoje zmęczeni usiedli na ziemi głośno dysząc
- Wy-puś-cie... Mnie... - wydyszał nasz jeniec
- Co knujecie? Po co ten atak? - zapytałem się spokojnie
- Nic nie powiem!... - wysyczał wściekły
- Trey... - wilk zrozumiał o co mi chodzi i pomniejszył okrąg. Shadow dopiero wtedy zorientował się, że był z nami Trey
- Ty... Tchórzu!... - wrzasnął do niego nasz wróg. Specialista od mrocznego ognia zrobił zdziwioną minę i szepnął przestraszony:
- Co?
- Wróćmy do tematu: co planujecie?! - wykrzyknął zniecierpliwiony Steel
- Pozwól, że ja to załatwię... - rzekł Giveros
<Cd. Giveros?>
W końcu oby dwoje zmęczeni usiedli na ziemi głośno dysząc
- Wy-puś-cie... Mnie... - wydyszał nasz jeniec
- Co knujecie? Po co ten atak? - zapytałem się spokojnie
- Nic nie powiem!... - wysyczał wściekły
- Trey... - wilk zrozumiał o co mi chodzi i pomniejszył okrąg. Shadow dopiero wtedy zorientował się, że był z nami Trey
- Ty... Tchórzu!... - wrzasnął do niego nasz wróg. Specialista od mrocznego ognia zrobił zdziwioną minę i szepnął przestraszony:
- Co?
- Wróćmy do tematu: co planujecie?! - wykrzyknął zniecierpliwiony Steel
- Pozwól, że ja to załatwię... - rzekł Giveros
<Cd. Giveros?>
piątek, 20 września 2013
Cd. Giveros "Spisek wrogów cz.9"
Wziąłem głęboki wdech i zamknąłem oczy. Wszystkimi zmysłami szukałem w
pobliżu intruza. Wydawało mi się, że on jako jedyny nie opuścił naszej
ziemi. Po moim ciele przeleciały dreszcze. Otworzyłem me żółte, lśniące
oczy i stęknąłem:
- Jest w lesie.
- No tak, ale co z tym planem - dopytywał zniecierpliwiony Alex
- Mam złe wieści, Valixy - oznajmiłem z szyderczym uśmiechem na pysku - Będziesz naszą przynętą
- Że co?!
- Nie martw się. Wszystko będzie w pełni kontrolowane. A więc tak: Valixy go zwabia, a my tym czasem jesteśmy ukryci w zaroślach. Gdy już ten Shadow wejdzie na wyznaczony obszar, Valixy szybko ucieknie, a Trey i Steel zrobią okrąg z ognia, tak aby nie mógł wyjść. Jasne?
- Taa - mruknął Trey
Wszyscy skierowaliśmy się do lasu. To tam wyczuwałem obecność wroga. Valixy szła pierwsza, a my w odpowiedniej odległości się skradaliśmy. W lesie powitały nas śpiewające ptaki i kąsająca (niestety) mrówki. Shadow był coraz bliżej. W końcu ja, Alexander, Trey i Steel zatrzymaliśmy się i ukryliśmy w zaroślach. Valixy stała wystraszona na środku małej polanki. Wilczyca panicznie rozglądała się we wszystkie strony świata. Nagle z najciemniejszego zakądka lasu wyłonił się czarny, smukły wilk. Przyglądałem się jego każdemu krokowi. Nagle Valixy zaczęła uciekać, zbyt wcześnie, niż to było zapowiedziane. Shadow rzucił się za nią w pogoń, ale dla niego było za późno. Steel i Trey się postarali. Wrogi wilk znalazł się w okręgu płomieni.
- Mamy go... - mruknąłem sam do siebie
<Alexander?>
- Jest w lesie.
- No tak, ale co z tym planem - dopytywał zniecierpliwiony Alex
- Mam złe wieści, Valixy - oznajmiłem z szyderczym uśmiechem na pysku - Będziesz naszą przynętą
- Że co?!
- Nie martw się. Wszystko będzie w pełni kontrolowane. A więc tak: Valixy go zwabia, a my tym czasem jesteśmy ukryci w zaroślach. Gdy już ten Shadow wejdzie na wyznaczony obszar, Valixy szybko ucieknie, a Trey i Steel zrobią okrąg z ognia, tak aby nie mógł wyjść. Jasne?
- Taa - mruknął Trey
Wszyscy skierowaliśmy się do lasu. To tam wyczuwałem obecność wroga. Valixy szła pierwsza, a my w odpowiedniej odległości się skradaliśmy. W lesie powitały nas śpiewające ptaki i kąsająca (niestety) mrówki. Shadow był coraz bliżej. W końcu ja, Alexander, Trey i Steel zatrzymaliśmy się i ukryliśmy w zaroślach. Valixy stała wystraszona na środku małej polanki. Wilczyca panicznie rozglądała się we wszystkie strony świata. Nagle z najciemniejszego zakądka lasu wyłonił się czarny, smukły wilk. Przyglądałem się jego każdemu krokowi. Nagle Valixy zaczęła uciekać, zbyt wcześnie, niż to było zapowiedziane. Shadow rzucił się za nią w pogoń, ale dla niego było za późno. Steel i Trey się postarali. Wrogi wilk znalazł się w okręgu płomieni.
- Mamy go... - mruknąłem sam do siebie
<Alexander?>
Aktywność
Za aktywność (pomysłowość, obecność na czacie i wytrwałość) Tygrysica, czyli Giveros i Steel otrzymują po 30 pkt.!
Gratulacje i życzę dalszej aktywności!
Subskrybuj:
Posty (Atom)