Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

czwartek, 31 maja 2018

Loteria do dnia 04.06

Loteria będzie się odbywać regularnie co 5 dni (wtedy również pojawią się wyniki z poprzedniego losowania), a losy można zakupić zwyczajnie informując mnie o tym. Nie istnieje limit, ile kto może ich zakupić, jednak ograniczająca może być dostępna ilość.
Startowo jest to 6 małych, 4 średnie i 2 duże, jednak kolejne można odblokować pisząc opowiadania na festyn. Nie ważne kto, grunt, byleby ktoś. 1 op. = +3 małe, +2 średnie i +1 duży do zakupu możliwego dla każdego z członków stada.
Nie ma pustych losów, a wygrać można naprawdę wiele rzeczy: nie tylko SG, towarzyszów, punkty doświadczenia, pożywienia czy magiczne przedmioty, ale także całkowicie nowe obiekty, których nie można normalnie zdobyć. Zawartość losów przewyższa koszt losu.
Nie musicie się martwić o oszustwo z mojej strony, bo numerki przeznaczane wszystkim postaciom losuję, a listę nagród stworzyłam już wcześniej. Co prawda wyniki znam prędzej, ale oczywiste jest, że nie zdradzę - ot, tajemnica zawodowa.

Małe losy (10 SG)
Numerek 1: wolny
Numerek 2: wolny
Numerek 3: wolny
Numerek 4: Gaja
Numerek 5: Kai
Numerek 6: Leah

Średnie losy (25 SG)
Numerek 1: Joel
Numerek 2: Yuki
Numerek 3: Lind
Numerek 4: Aokigahara

Duże losy (50 SG)
Numerek 1: Joel
Numerek 2: Karou

Karty

Biorąc udział w konkurencjach festynowych można nabywać karty, które za skompletowanie można wymienić na nagrody. W razie, jakby jakiejś brakowało, zawsze istnieje opcja samodzielnego dokupienia.
Wszystkie dostępne karty zostały wymienione na dole.
  • W zadaniach bierze się udział poprzez napisanie opowiadania.
  • Jednorazowo można wygrać od 4 do 12 kart.
  • W każdej konkurencji można brać udział dowolną ilość razy.
  • W przypadku gier wieloosobowych każda ze zgłoszonych osób musi napisać opowiadanie, by otrzymać określoną nagrodę. 
  •   Ilość aktywnych punktów konkursowych zależy od ilości animatorów.
    Dyżury animatorów mogą ulec zmianie, w razie, jakby ktoś jeszcze zgłosił się na to stanowisko dodatkowe.
     
Punkt 1
(w czerwcu Joel, w lipcu Dante, w sierpniu Navri)
Gra dwuosobowa: Konkurs wiedzy na temat fantastycznych istot. Animator unosi kartki z ilustracją przedstawiającą jakieś zwierzę, a wilk, który dopasuje jako pierwszy nazwę i uzbiera sobie 10 punktów, wygrywa.
Uwaga: choć zadania wilki wymyślają same, to zwycięzcę wybiera admin na podstawie oryginalności treści opowiadania!
Nagroda: dla wygranego: 5 kart brązowych, 3 srebrne, 1 złota; dla przegranego: 4 karty brązowe, 2 srebrne

Punkt 2
(w czerwcu Dante, w lipcu Navri, w sierpniu Joel)
Gra jednoosobowa: Musisz przebiec określony dystans. Dla szczeniąt jest to od punktu 6 do 2 (ok. 1 km), a dla dorosłych od punktu 2 do kuchni i z powrotem (ok. 4 km).
Nagroda: 2 karty brązowe, 2 srebrne

Punkt 3
(w czerwcu Navri, w lipcu Joel, w sierpniu  Dante)
Gra drużynowa (po min. 2 osoby z każdej): Wilkom zlecono wziąć udział w podchodach. Dwie drużyny równolegle startują z jednego punktu, ale w dwa różne kierunki. Po drodze otrzymują różne wskazówki (skręć w lewo), zadania (nieś wilka X na grzbiecie do końca drogi), polecenia (policz drzewa, a to ci wskaże ilość kroków), które muszą wypełnić i które wskazują dalszą drogę. Niektóre bywają fałszywe, więc nie można się dać zwieść.
Uwaga: choć zadania wilki wymyślają same, to zwycięską drużynę wybiera admin na podstawie oryginalności treści opowiadania!
Nagroda: dla drużyny wygranej po 6 kart brązowych, 4 srebrne, 2 złote dla każdego; dla drużyny przegranej po 3 karty brązowe, 2 srebrne, 1 złota dla każdego 
Drużyna czerwona
  1. Gaja
  2. Torance
Drużyna niebieska
  1. Leah
  2. Lind
Punkt 4
(w czerwcu Joel, w lipcu Dante, w sierpniu Navri)
Gra jednoosobowa: Wilk musi odnaleźć przedmiot wskazany przez animatora. Zwykle jest to coś małego, np. kostka do gry, plastikowy pierścionek... Znajduje się on w promieniu 50 m od punktu i jest naprawdę dobrze ukryty.
Nagroda: 2 karty brązowe, 1 srebrna, 1 złota

Punkt 5
(w czerwcu Dante, w lipcu Navri, w sierpniu Joel)
Gra jednoosobowa: Zadanie jest proste - musisz skoczyć na bombę do Jeziora, uprzednio kiwając się na lianie niczym Tarzan. Uważaj tylko, by na nic nie wpaść, nim wskoczysz do wody.
Nagroda: 2 karty brązowe, 2 srebrne

Punkt 6
(w czerwcu Navri, w lipcu Joel, w sierpniu Dante)
Gra dwuosobowa: Zgłoszonej parze zostają związane ze sobą po 2 łapy (wilk A ma przywiązane łapy prawe do łap lewych wilka B) i w takim stanie muszą pokonać tor przeszkód.
Nagroda: 4 karty brązowe, 2 srebrne, 1 złota


KARTY
Karty można otrzymać poprzez udział w konkurencjach festynowych, ich ilość i rzadkość zależy od tego, jakie nagrody są przewidziane w danej konkurencji. Są dobierane całkowicie losowo, więc mogą zdarzyć się powtórzenia.
Nasze kolekcje kart znajdują się na stronie z wymianami, gdzie również można je komuś oddać.

Karty można dokupić we własnym zakresie:
Brązowe: 10 SG
Srebrne: 20 SG
Złote: 45 SG

Kolekcja brązowa 1: Pożywienie
  • Ryby
  • Zające
  • Sarny
  • Jelenie
  • Kozice
Nagroda: +60 pkt. do pożywienia


Kolekcja brązowa 2: Tereny
  • Wrzosowa Łąka
  • Zielony Las
  • Góry
  • Wodopój
  • Jezioro
Nagroda: +40 pkt. doświadczenia



Kolekcja brązowa 3: Stanowiska
  • Wojownik
  • Myśliwy
  • Pielęgniarz
  • Nauczyciel
  • Bibliotekarz
Nagroda: +30 SG



Kolekcja brązowa 4: Rzadkie przedmioty
  • Bransoletka Życzeń
  • Pierścień Niezgody
  • Korona Mądrości
  • Medalion Rosnącej Potęgi
  • Kolczyki Żywiołu
Nagroda: +12 pkt. do każdej umiejętności (prócz mocy)



Kolekcja brązowa 5: Magiczne przedmioty
  • Eliksir Młodości
  • Medalion Nieśmiertelności
  • Złoty Pył
  • Błękitny Napój
  • Medalion Hipnozy
Nagroda: +6 pkt. do mocy



Kolekcja brązowa 6: Wyjątkowe rośliny
  • Tęczowe Winogrono
  • Róża Hery
  • Niebieski Agrest
  • Mroczny Płomień
  • Róża Harmonii
Nagroda: +1 ZK



Kolekcja srebrna 1: Żywioły
  • Woda
  • Ogień
  • Ziemia
  • Powietrze
  • Elektryczność
Nagroda: Medalion Nikłego Blasku



Kolekcja srebrna 2: Tytuły
  • Alfa
  • Beta
  • Gamma
  • Delta
  • Omega
Nagroda: +30 pkt. do każdej umiejętności, +15 pkt. do mocy



Kolekcja srebrna 3: Fantastyczne istoty
  • Odmieniec
  • Smok
  • Xeral
  • Kirin
  • Jednorożec
Nagroda: Proszek Omylności 



Kolekcja srebrna 4: Krainy
  • Białe Królestwo
  • Wataha Nuit Solitaire
  • Miasto
  • Świat Mroku
  • Dolina Cudów i Marzeń
Nagroda: 2 ZK


Kolekcja złota 1: Małżeństwa
  • Kiiyuko i Rafael
  • Suzanna i Fermitate
  • Valixy i Leonard
  • Alexander i Iloriel
  • Dante i Astrid
Nagroda: +200 pkt. doświadczenia



Kolekcja złota 2: Wataha Czarnego Kruka
  • Asai
  • Shadow
  • Xander
  • Fermitate
  • Hitam
Nagroda: Medalion Nieśmiertelności

Rozpoczęcie festynu!

Cześć!
Z przyjemnością przybywam oświadczyć, że od dzisiaj rozpoczyna się festyn w WMW, którego obchody wynikają z... piątej rocznicy stworzenia! Tego samego dnia, lecz 2013 roku (ach, jak ten czas leci) założyłam konto na Bloggerze, a następnie swojego pierwszego bloga, a mianowicie Watahę Magicznych Wilków, zwaną również watahą nieśmiertelną! Nawet nie wiecie, jak dumna jestem z tego tytułu.
Pozwólcie, że dzisiejszy dzień będzie czysto administracyjny i wybaczcie za spam, ale by później zachować jakiś porządek muszę wszystko mieć w osobnych postach.
Opowiadania można już pisać, bo są to prawdopodobnie już wszystkie atrakcje. Mam nadzieję, że się zaangażujecie, projekt Wam się spodoba i ostatecznie się wkręcicie. Zachęcam wszystkich do zabawy. :)
Generalnie proszę uszanować moją pracę, bo wszystkie kolory czcionek widoczne w postach administracyjnych odnośnie festynu wpisywałam ręcznie (wiecie, kod HTML), a wszystkie grafiki to również moja robota (choćby karty, przedmioty). Przesiedziałam nad tym naprawdę sporo czasu...
Także po raz kolejny macham do ekipy discordowej: spora część udzielających się tam osób służyła mi radą i przyczyniła się do skompletowania pewnych pomysłów!
Listę zaplanowanych atrakcji możecie podejrzeć tutaj, a łatwy dostęp do wszystkich postów macie poprzez odsyłacze po lewej stronie. 

Całkowicie nową rzeczą jest nagroda za bycie najaktywniejszym uczestnikiem festynu. Będzie to liczone nie w ilości opowiadań, a znaków w nich zawartych. Nagrody może i symboliczne, ale z całą pewnością wyjątkowe. :)
I miejsce: Pudełko słodkich psich ciasteczek, które jednak w smaku wcale nie przypominają karmy produkowanej przez ludzi. Rozpływają się w ustach i są mięciutkie. Opakowanie jest ładnie ozdobione w psie łapki, a samo tło ma kolor miętowy. Błyszczy się przy przechyleniu w stronę światła. Zjedzenie ciasteczek daje +10 do pożywienia.
II miejsce: Pluszowy miś wielkości dorosłego wilka. Ma długie, mięciutkie futerko o kolorze świeżego brązu. Uśmiecha się i ma błyszczące, przeurocze ślepia. Na szyi ktoś zawiązał mu jasnozieloną kokardę w białe groszki.
III miejsce: Biały kubeczek w psie łapki. Ma napis "I wuff coffee", a tuż obok jest dość realistycznie namalowany beagle z wysuniętym językiem.
Pozdrawiam i do zobaczenia niebawem!
Suzanna/Joel/Kai/Hitam/Aurelliah

wtorek, 29 maja 2018

Od Torance "Szczenię" cz. 3

Listopad 2019 r.
Wadera słuchając jak zasypuję ją pytaniami, westchnęła.
- Nic ci nie powiem, dopóki się nie uspokoisz – oznajmiła, siadając.
Poderwałam się z ziemi i usiadłam. Mój ogon nerwowo drgał, oczy prawdopodobnie się skrzyły. Wlepiłam wzrok w sylwetkę nauczycielki polowań. Yuki zmierzyła mnie spojrzeniem spod przymrużonych powiek. Jednak nawet groźba w jej oczach nie zabiła mojego entuzjazmu. Nawet nie wiem czemu się tak cieszyłam. No halo, czy ja naprawdę chciałam zamieszkać w towarzystwie najgroźniejszej osoby jaką znałam? Nauczycielki, która znęcała się nad swoimi uczniami przy każdej możliwej okazji? Ba, morderczyni?
Odpowiedź mnie zadziwiała: tak, chciałam. Miałam dość tego, że ciągle jestem sama w tym nieznanym mi świecie. Potrzebowałam oparcia. Kogokolwiek, kto byłby przy mnie.
A ja to co? Zdechły zając?
Zignorowałam głos Asa, na co ten fuknął niezadowolony.
Chyba tak. Wrócę później, w razie gdybyś przypomniała sobie jak wspaniały i niezastąpiony jestem. I nie myśl sobie, że mnie to ruszyło. Jestem twardy jak skała!
Basior opuścił mój umysł i zablokował mi możliwość komunikacji z nim. Poczułam jak dopadają mnie wyrzuty sumienia. Zależało mi na tym dziwnym, trochę zapatrzonym w siebie samcu, chociaż nie zawsze to okazywałam. On był moim przyjacielem, moim oparciem, ale... Ale nawet go nigdy nie widziałam i to co innego niż mieć rodzinę.
- Rozumiem, że jednak nie chcesz nic wiedzieć? - głos Yuki przerwał moje myślenie o Asie. Postanowiłam szybko przeprosić samca, gdy tylko ten przyjdzie i skierowałam wzrok na siedzącą naprzeciw mnie waderę.
- Co? Nie! Chcę wiedzieć! Co tam się stało?
- A co miało się stać? Rozmawiałyśmy. - mruknęła samica z lekkim uśmiechem. Moja ciekawość ją bawiła. Nie miałam zamiaru dać się zwieść.
- Z jakim skutkiem?
Samica przewróciła oczami i westchnęła ciężko, jednak dostrzegłam, że nauczycielka jedynie udaje irytację.
- Będę się tobą zajmować przez dwa miesiące. Jeśli sprawdzę się w roli opiekunki i będę grzeczna – ostatnie słowo wręcz ociekało niechęcią – to będziesz mogła zostać pod moją opieką. Poza tym masz prawo, a nawet obowiązek, zgłosić Alfie moje złe zachowanie.
Gdy Yuki mówiła, czułam jak moje oczy rozszerzają się, a na pysk wkrada się wesoły uśmiech. Miałam opiekunkę na... Chwila, dwa mosiądze? Co to w ogóle znaczy?
- Proszę pani... - zaczęłam. Samica westchnęła.
- Yuki. Poza szkołą możesz mówić do mnie po imieniu.
- Pro...Yuki, a ile to właściwie dwa mosiądze? Długo czy krótko?
Opiekunka zmierzyła mnie wzrokiem, pod którym lekko się skuliłam. Widać było, że jest lekko zdziwiona moim pytaniem.
- Miesiące – poprawiła odruchowo – Nie znasz pojęcia miesiąc?
Pokręciłam głową. Słyszałam to słowo wiele razy, ale nigdy nie spytałam, co ono właściwie oznacza. Usłyszałam, jak wadera mruczy coś o głupich bachorach nie znających podstaw i szerzącym się analtabetyzmie czy czymś w tym stylu.
Wadera wstała i nie czekając na mnie ruszyła w stronę, z której przyszłyśmy. Czym prędzej poderwałam się z ziemi i pobiegłam za nią. Miałam ochotę zapytać dokąd idziemy i po co, ale po postawie wilczycy wiedziałam, że ta mnie zignoruje. Była pochłonięta swoimi myślami.
Nagle potknęłam się o jakiś kamień i runęłam jak długa na ziemię. Yuki zdawała się tego nie zauważyć i szła dalej równym, bezszelestnym tempem.
- Na Eydis – mruknęłam. Nie miałam pojęcia kim była Eydis, ale As często się na nią powoływał. Imię przeszło mi przez usta, jakbym używała go wcześniej wielokrotnie. To pewnie przez tego basiora. Muszę go zapytać kiedyś kto to ta cała Eydis.
Pod warunkiem, że jeszcze się do mnie kiedykolwiek odezwie – pomyślałam ze smutkiem. Trochę brakowało mi tej świadomości, że nawet jeśli się nie odzywa, to gdzieś tam jest. Ale nie jego, no już bez przesady. Nieważne, że to się wyklucza. Nie tęskniłam za nim, nie ma mowy.
Nie przestając myśleć o basiorze, wstałam i zaczęłam biec, by dogonić moją opiekunkę. Samica nawet nie zwolniła, szła tak jakby nawet nie zauważyła, że zostałam w tyle. Wiedziałam jednak, że mało rzeczy jest w stanie umknąć uwadze nauczycielki polowań.
W końcu doszłyśmy pod jaskinię, która niemal na pewno należała do Yuki. Samica weszła do środka, jednak ja zostałam przy wejściu. Bałam się wejść na teren wilczycy, która choć od teraz była moją opiekunką, to pozostała jedną z najgroźniejszych wilków. Czy zrobiłam dobrze zgadzając się na to, by Yuki mnie przygarnęła?
Jaskinia była znacznie większa od mojej. Pierwsze co zauważyłam, to różnorakie zioła poukładane w schludne stosiki. Po prawej stronie groty stało kilka naczyń, między innymi błyszcząca się misa. Jaskinia była czysta, uporządkowana i przede wszystkim jasna. Nie mogłam uwierzyć, że ta wredna wilczyca mieszkała w takim... ładnym miejscu. Spojrzałam na Yuko, która stała w samym centrum jaskini. Jej jaskrawozielone oczy patrzyły na mnie nie wzruszenie.
Posłałam jej pytające spojrzenie. Mam wejść?
Wadera niemal niezauważalnie skinęła głową. Postąpiłam kilka ostrożnych kroków do przodu. Potem jeszcze kilka i jeszcze, i jeszcze. Wadera cały czas nie spuszczała ze mnie badawczego wzroku. Kiedy znalazłam się tuż przed jej długimi łapami, westchnęła.
- Czeka nas dużo nauki, Torance – jej głos przerwał ciszę.
Zmarszczyłam brwi. Co miała na myśli?
- Umiesz liczyć?
Pokręciłam głową.
- Ale znam kilka liczb.
- Jakich?
- Jeden, dwa, trzy, pięć, osiem, jedenaście – powiedziałam z dumą. Piotrek, mój ludzki właściciel liczył czasem na głos siedząc przed jakimiś książkami. Był przy tym bardzo nieszczęśliwy, więc przychodziłam do niego i go lizałam wspierając go. Widocznie liczenie nie było łatwe.
- A wiesz co oznaczają? - spytała
- Niezbyt – przyznałam.
Yuko westchnęła. Czemu ona ciągle wzdycha?
- Siadaj, spróbuję cię czegoś nauczyć. Jejku, na co ja się piszę?
- Na nauczanie mnie liczenia? - mruknęłam, zanim zdążyłam ugryźć się w język.
Wilczyca zmierzyła mnie wzrokiem. Jej oczy zalśniły groźnie, jednak gdzieś daleko w tych jaskrawych tęczówkach zauważyłam skrywane rozbawienie. Czyżby ta groźba w jej spojrzeniu nie była prawdziwa? Cóż, chyba wolałam się nie przekonywać, więc czym prędzej wymamrotałam przeprosiny i usiadłam. Wadera jeszcze raz mi się przyjrzała, po czym również usiadła. Wyciągnęła łapę i narysowała pazurem na ziemi jakąś kreskę. Następnie dorysowała kolejną, znacznie krótszą pod kątem do tej pierwszej. Obie kreski stykały się w jednym miejscu.
- To jest jeden. Liczba od której zwykle zaczyna się liczyć. W jaskini jest jedna Torance, rozumiesz? Nie więcej, nie mniej. Jedna. - zaczęła tłumaczyć Yuki. Skinęłam głową. To nie było takie trudne. - Przyjrzyj się uważnie temu, co napisałam i postaraj się zapamiętać. Myślę, że może ci się to przydać.
Tak jak mi kazała, wlepiłam wzrok w jedynkę. Starałam wyryć sobie jej wygląd w pamięci. Gdy wydawało mi się, że zapamiętałam, podniosłam wzrok.
- Co dalej?
Yuki zaczęła rysować obok jedynki jakiś zawijas z przedłużeniem. Następnie koło tego zawijasa pojawiła się kreska.
- To natomiast jest dwa. Jest tuż po jedynce. Jeden i jeden to dwa. Skoro w jaskini jestem ty i ja, to są tutaj dwie osoby.
Skinęłam głową.
- Jeden, dwa. Ogarniam.

Wadera tłumaczyła mi po kolei różne liczby, ich wartość, rysowała je i kazała uczyć się ich wyglądu. Co jakiś czas kazała mi powtarzać od początku. Nie było trudne, ale gdy tylko zaczynałam się wahać, samica mroziła mnie spojrzeniem pod którym się kuliłam.
- Powinnaś już to wiedzieć. Co ja takiego zrobiłam, że los pokarał mnie tak ułomną uczennicą i podopieczną? - mówiła wówczas. Na język cisnęło mi się wiele niemiłych odpowiedzi, jednak żadnej nie wypowiedziałam na głos. Powtarzałam tylko po raz kolejny wszystkie nauczone dotychczas liczby.
Co jakiś czas wilczyca wskazywała coś i kazała mi policzyć, ile tego jest.
- Starczy na dzisiaj. Idź coś zjeść, napić się czy co tam chcesz. Następnie zabierz swoje rzeczy i wróć tutaj – rozkazała Yuki, gdy słońce zaczęło zachodzić.
Skinęłam głową i wstałam. Już miałam wychodzić, gdy coś wpadło mi do głowy.
- Yuki? - spytałam.
- Czego?
- To co to jest miesiąc?
Na pysk samicy wkradł się lekki uśmiech, który szybko zniknął.
- Jesteś na razie zbyt... - przerwała w połowie i przewróciła oczami. Widocznie byłam zbyt głupia, żeby to jakkolwiek nazwać. - Wyjaśnię ci kiedy indziej, dobrze?
Spojrzałam na nią ze zdziwieniem. Tego się nie spodziewałam. Totalnie mnie zamurowało.
- Jesteś głucha czy po prostu ułomna? O coś cię pytałam – powiedziała.
- Chyba ułomna – uśmiechnęłam się szeroko – Dobrze.
Po czym szybko wybiegłam z jaskini czując na sobie spojrzenie opiekunki. Wolałam nie czekać na odpowiedź Yuki. 

C.D.N

Uwagi: Brak.