Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

piątek, 24 czerwca 2016

Od Saviry "Nowy rozdział"

Niedawno napotkałam watahę. Właściwie jest nawet miła. Mojej watahy już prawie nie pamiętam, ani co się zdarzyło, ani co to było. Jedyne co wiem to tu i teraz. Alfa jest miła - przyjęła mnie na okres próbny, czyli jak będę się dobrze sprawować to mnie przyjmie, czy coś w tym stylu. Właściwie nie znam tu nikogo oprócz Alfy.
Może sprawie sobie jakąś kolacje? Mm, raczej nie pewnie. Prędzej kaktus mi na łapie wyrośnie, niż ja dogonię królika... Pójdę lepiej się położyć
Może będzie następnego dnia lepiej? Na pewno wiem, co będzie jutro.
Brzuch marsza będzie mi grać ale co tam. Muszę szybko znaleźć schronienie. Nie chcę spać pod gołym niebem.
-Jakiś czas później-

Uff, nareszcie jakiś dach nad głową.
Nagle przeszła mnie myśl: A może zajmować się szczeniakami... albo mm, polowaniem? Dobra jestem w ataku.
Ehh, marzenia.
Wyjrzałam na chwile z mojej nory i zobaczyłam gwiazdy. Jakie piękne! Zachwycałam się patrząc w górę, przez długi czas i myśląc o przeszłości, przyszłości, ale raczej skupiałam się na teraźniejszości.
Późno już, gwiazdy są piękne, ale na dziś koniec - idę spać.

Uwagi: Literówki, za długie zdania, pomijanie niektórych wyrazów... Nie zapominaj o Spacjach. Całe op. to jeden wielki misz masz - najpierw wspomina watahę, a później nagle o kolacji mówi.

Ciekawostka #8

Kii miała mieć więcej żywiołów niż pozostałe wilki: wodę, ogień, ziemię, powietrze oraz energię. Również z czasem zmienił się jej życiorys. Miała mieć towarzysza o imieniu Kytaku, ale ostatecznie zniknął.

czwartek, 23 czerwca 2016

Od Nirvarena ''Wędrówka'' cz. 3 (C.D Yuko)

Nigdy nie spotkałem żadnej watahy oprócz tej, w której się wychowywałem. Dwie wadery z tej samej watahy, jedna okrutna, dzika i surowa, a druga miła, opiekuńcza i towarzyska. Biała wadera która mnie niosła była widocznie zdenerwowana. Nie chciałem się odzywać, bo skończyłbym jako pokarm dla dzikich zwierząt.
Po kilku minutach wadera mnie upuściła i zaczęła szukać ran. Ogólnie lekko bolała mnie głowa i kark, oprócz tego, nic.
- Co ty tam robiłeś?! Nie wiesz, że tam mieszka Yuko? - powiedziała zdenerwowana wadera. - Życie ci niemiłe?
- Miłe, nawet bardzo. Nie znam tej Yuko, ani ciebie, ani w ogóle nikogo. Nawet nie wiedziałem, że tutaj jest terytorium jakiejś watahy - odrzekłem.
- Czyli nie jesteś stąd. Witaj na terytorium Watahy Magicznych Wilków. Jestem Astrid, lekarka w watasze. Yuko jest mordercą, chyba nikt jej nie lubi, odkąd zmarła Ripple. Alfę powinieneś poznać niedługo, a resztę członków watahy w swoim czasie.
Wszystko robiło się coraz dziwniejsze, Wataha Magicznych Wilków, mordercy napadający szczeniaki w środku lasu i lekarka, która chyba każdym musi się zaopiekować. Nie wiedziałem na co się mam przygotować. Już chciałem wypytywać ją o watasze, o jej członkach i terytoriach, gdy nagle podeszły do nas dwie wadery, Jedną z nich była Yuko, a druga chyba była Alfą. W tym momencie zrozumiałem, że to może być koniec mojej podróży, nareszcie znalazłem miejsce gdzie nikt nie będzie nastawiony do mnie wrogo. Oczekiwałem co powie Alfa.

<Yuko?>

Uwagi: Następnym razem postaraj się napisać dłuższe op.

środa, 22 czerwca 2016

Od Yuki "Ukryty talent" cz. 3

- A z jakiej racji Vario miałby ci gadać o cieniach? - spytał się groźnym tonem
- Nie wiem - powiedziałam - sam przyszedł gdy mnie Shadow i jego paczka zabili.
- Ach tak? - zapytał się - to chcesz mi mówić, że Vario cię wskrzesił?
- Chyba tak - rzekłam
- To po jakie g*wno cię ożywiał?! - odezwał się.
- Nie wiem.
- Zobaczymy czy mówisz prawdę - odszedł. Zostawił mnie samą w ciemnej jaskini.
*****
Godziny mijały, a ja czekałam na rozwój wydarzeń. Usłyszałam kroki. Nagle zapaliło się światło. Basior podszedł do mnie i zmieniając się w człowieka rozwiązał kajdany.
- Dostałem nakaz od Vario, by zniszczyć książkę o cieniach i wytrenować cię na członka - powiedział i zmienił się z powrotem w wilka - chodź za mną - basior zaprowadził mnie do wielkiej sali w której było wiele przeróżnych manekinów. Od stojących ludzi po ruszające się smoki. Basior odwrócił się w moją stronę i rzekł:
- Usiądź - wykonałam rozkaz - wytłumaczę ci co to są w ogóle cienie - powiedział i zaczął mówić o stowarzyszeniu. Okazało się, że cienie współpracują z innym tajnym stowarzyszeniem ludzi mających na celu obalenia rządzących dotychczas ludzi mających na celu wprowadzenia nowego porządku świata. Po długim gadaniu nadszedł czas powiedzenia, jakie daje zalety bycia cieniem.
- Jeżeli jesteś cieniem dostajesz żywioł mroku - powiedział, a ja ucieszyłam się z tego powodu - musisz się nauczyć go opanowywać - wstał - nauczę cię podstawowej mocy - przerwał - kuli mroku - wstałam. trening był trudny ponieważ trudno było mi się skupić. Miałam zebrać swoją moc i skupić się na miejsce przed sobą i pomyśleć że w niej znajduje się mrok.

Treningi mijały, a ja zdobywałam coraz większą sprawność władania nad mrokiem. Opanowałam już podstawowe moce jak kula mroku czy kreowanie pomocników za pomocą cienia. Nadszedł moment gdy miał mnie nauczyć bardziej zaawansowanego czaru wymagającego mego zdrowia i cierpliwości. Miałam nauczyć się przemieniać swoją postać w inną, którą dostałam przy dołączeniu do cieni.

C.D.N

Uwagi: Zdania zaczynaj wielką literą, a kończ kropką...