Spacerowałem po watasze. Ostatnio było spokojnie, w watasze panowała
mała melancholia . Przynajmniej koło mnie. Nagle podbiegł do mnie Kai.
Przywitaliśmy się po czym powiedział:
- Tamorayn. Kiiyuko cię szuka.
- Mnie? Po co? - spytałem. Zrobiłem coś złego?
- Nn... Nie... Nie wiem. - powiedział
- Ok. Dzięki za wiadomość. Gdzie ona? - spytałem\
- W jaskini. - powiedział szybko odbiegłem. Weszłem do jaskini w takich
nerwach jak wtedy, kiedy miałem się jej pytać czy mogę dołączyć do
watahy.
- Dobrze, że jesteś. - powiedziała
- O co chodzi? - spytałem
- Są problemy w watasze.... - mówiła, nie dałem jej dokończyć
- Czemu mi to mówisz? - spytałem
- Bo to po części chodzi o ciebie. - powiedziała
- O mnie? Jak? - nie rozumiałem.
- Do watahy pojawiło się dwóch wilków. Mają wiele zadrapań. Jest to 2
basiorów. Niszczą tereny i mogą zaatakować członków. Mówią, że cię
znają. Mało tego, mówią, że jesteś ich bratem.
- Co?? Oni przecież nie żyją.
- Widocznie jednak żyją. - powiedziała Alfa. - Chcę, byś pogadał z braćmi.
- Spróbuje. - powiedziałem i wyszedłem. Pobiegłem do lasu. Byli tam. Obydwaj. Altar i Jasper.
- Ooo.... Jest nasz braciszek. - uśmiechnęli się chytrze
- Czego chcecie? - warknąłem
- A nic. - powiedział Jasper. - Nic. Tylko zemsty.
- Chciałeś nas zabić. I zabiłeś ojca. Z nami ci się nie udało. -
powiedział Altar i rzucili się na mnie. Obaliłem ich i pobiegłem do
Alfy.
- I co? - zapytała - Jak ci poszło?
Opowiedziałem jej o tym zdarzeniu i o mojej przeszłości. Wadera była zamyślona.
<Kiiyuko?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
piątek, 26 grudnia 2014
Od Ajaxa „Tajemnica starej księgi” cz. 12 (cd. Rose)
Rzadko słucham muzykę. Nie jestem melomanem. Rose ma niesamowity głos,
kiedy śpiewała czułem się... Inaczej niż zwykle. Tak jakoś wesoło.
Kiedy skończyła, popatrzyła na mnie.
- To było... Po prostu niesamowite! - Krzyknąłem, a od razu po tym ćwierćnuta zaświeciła białym światłem, jednym z tych, od których bolą oczy.
W tamtym właśnie momencie wstrzymałem oddech. Byłem podekscytowany, a zarazem przerażony. Serce waliło mi jak oszalałe.
Na tamtej stronie było...
<Rose? Nie mam pojęcia, co może być na tamtej stronie :'D>
Kiedy skończyła, popatrzyła na mnie.
- To było... Po prostu niesamowite! - Krzyknąłem, a od razu po tym ćwierćnuta zaświeciła białym światłem, jednym z tych, od których bolą oczy.
W tamtym właśnie momencie wstrzymałem oddech. Byłem podekscytowany, a zarazem przerażony. Serce waliło mi jak oszalałe.
Na tamtej stronie było...
<Rose? Nie mam pojęcia, co może być na tamtej stronie :'D>
Odświeżenie WMW
UWAGA!
Wilki, które nie zgłosiły mi, że chcą zostać lądują w zakładce Odeszli. Mogą oni jeszcze wrócić, ale w ramach pokuty muszą napisać op. o tym, jak proszą Alfę o możliwość powrotu.
Wilki wyrzucone:
- Onurix
- Iloriel
- Sofija
- Sambo
- Sofferenza Morte
- Darkness
- Sagrina
- Aramisa
- Tiffany
- Serena
- Moonlight
- Valka (zostaje, lecz została zaadoptowana przez Anastazję arabek)
- Origa
- Saraia
- Behemoth
Przykro mi, że jest ich aż 15. ;-;
czwartek, 25 grudnia 2014
Świąteczne życzenia ^^
Życzę naszej watasze dużo zdrowia, szczęścia, i spełnienia marzeń nie tylko na te święta ;)
życzę i Tobie, nie zapomnę lecz i o sobie.
Bo choć leniwa, to pokazać Ci mogę,
to czego Kiiyuko już nie powie, a mianowicie
kilka prezentów, które masz pod choinką,
spędź te święta szczęśliwie z rodzinką."
Od Jamayi i Cynayeda
Hmmm... No cóż czas leci,
a ja nie mogę nic sklecić.
Marny ze mnie poeta,
bo nie mam wigoru Muppeta, ale
spróbuję, choć pewnie
mi się nie uda.
Życzę wam wszystkim,
żeby was smoki nie unicestwiły,
byście byli szczęśliwi,
znaleźli miłość swego życia,
by polowania wam się udawały,
a zaklęcia wychodziły,
i by było miło
być i żyć wśród was.
Od Rose a ja nie mogę nic sklecić.
Marny ze mnie poeta,
bo nie mam wigoru Muppeta, ale
spróbuję, choć pewnie
mi się nie uda.
Życzę wam wszystkim,
żeby was smoki nie unicestwiły,
byście byli szczęśliwi,
znaleźli miłość swego życia,
by polowania wam się udawały,
a zaklęcia wychodziły,
i by było miło
być i żyć wśród was.
Szczęśliwych, kojących, przeżytych w zgodzie ze światem i z sobą samym,
pełnych życia i miłości świąt Bożego Narodzenia oraz niesamowitego,
niezapomnianego, niepowtarzalnego sylwestra życzy… Jeszcze
żeby prezenty były wielkości (bachdzo dużej XD) pozdrawiam ;)
WASZ MID XD
W środku nocy, o północy, nasze wilczki
i te w lesie, przemówiły ludzkim głosem.
Ja w piżamie, przerażona, ale jednak odrobinę wzruszona.
Bo to przecież moje pieski, te od trzeciej szkolnej ławeczki.
A właśnie, oto nasze "laseczki":
Kiiyuko roześmiana, Nari zapłakana, Lucy wzruszona,
Ice zapatrzona, Desari obojętna, Karibu rozśpiewana,
Sora ciekawska, Rose poważna, Patricia zagubiona,
Lithium tajemnicza, Jamaya zabawna, Shaylin odważna,
Samawati samodzielna i Anastasia bystra.
Oho, nadchodzą faceci, niech ich tylko nie zaatakują dzieci...
Kai zdziwiony, Ajax zagubiony, Rafael uroczyście,
Alexander szlachetny, Tsume zakochany, Midnight zażenowany,
Tamorayn powoli, Percy melancholijnie, Yakome wprost ważnie,
a Cynayed po prostu rozważnie.
Tamorayn powoli, Percy melancholijnie, Yakome wprost ważnie,
a Cynayed po prostu rozważnie.
Na końcu dumnie, do pary, kroczą dwa szczenięta,
całkiem niepodobne bliźnięta: Sohara i Dante!
Krok krok za ich łapami drepta mała Telleni!
A cóż to? Kolejny mały wilczek. Nie znam go, więc patrzę uważnie.
Nagle ten podnosi łepek. Nowicjusz? Ah, nie. To... Ishi?
"Wszystkiego dobrego, uśmiechu na twarzy, bo słońce nie parzy,Krok krok za ich łapami drepta mała Telleni!
A cóż to? Kolejny mały wilczek. Nie znam go, więc patrzę uważnie.
Nagle ten podnosi łepek. Nowicjusz? Ah, nie. To... Ishi?
życzę i Tobie, nie zapomnę lecz i o sobie.
Bo choć leniwa, to pokazać Ci mogę,
to czego Kiiyuko już nie powie, a mianowicie
kilka prezentów, które masz pod choinką,
spędź te święta szczęśliwie z rodzinką."
- życzy mi ona. Lecz już ani słowa nie pragnę już więcej,
bo chcę po prostu i dla Was więcej weny, byście coraz prężniej i prężniej
mogli się rozwijać, bym mogła Was coraz bardziej podziwiać.
bo chcę po prostu i dla Was więcej weny, byście coraz prężniej i prężniej
mogli się rozwijać, bym mogła Was coraz bardziej podziwiać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)