Wystraszyłam się trochę, gdy wilczyca zemdlała. Podbiegłam natychmiast, żeby sprawdzić, co się stało. Roztrzęsionymi łapami badałam ją, ale nie miałam pojęcia co się stało, a na medycynie kompletnie się nie znałam. Najważniejsze, że oddychała, ale płytko. Wzięłam ją więc delikatnie na grzbiet i zabrałam do Blade'a. Stwierdził on, że jest ona zagłodzona. Poszłam natychmiast prędko, a właściwie pobiegłam do myśliwych, by zapytać się, czy jest coś w zapasach. Natknęłam się na Valixy i pytam:
- Macie jakąś zwierzynę na zbyciu? Tylko nie starą.
- Co się stało, że tak pilnie jej potrzebujesz? - zapytała.
- Zobaczyłam waderę na naszych terenach, która omdlała. Zaniosłam ją do Blade'a i okazało się, że jest zagłodzona, więc postaramy się jej pomóc.
<Valixy?>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
czwartek, 29 maja 2014
niedziela, 18 maja 2014
Moje nieobecności
Za jakiś czas mam kilka wyjadzdów, więc przez ten czas wataha bedzie zawieszona...
- 19-20 maja (będę 21 maja): wycieczka klasowa
- 15-21 czerwca: 15 rocznica ślubu rodziców
- 29 czerwca-10 lipca: kolonia (no nie... W moje urodziny?!)
- 18-24 sierpnia: wakacje z rodzicami
Całkiem sporo tego, nie? ;-;
czwartek, 15 maja 2014
Od Valixy "Arioch, Demon Zemsty cz.8" (cd. Mordecai)
Przygryzłam wargę. Skoro on już wie, że umiem zmieniać postać to odpowiedziałam trochę zakłopotana:
- W środku lasu...
- Którego?
- Tym największego...
Oczekiwałam z niecierpliwością na jego odpowiedź.
<Sorka, że takie krótkie, brak weny. Mam nadzieję, że zadowolisz się takim króciutkim op. ...>
- W środku lasu...
- Którego?
- Tym największego...
Oczekiwałam z niecierpliwością na jego odpowiedź.
<Sorka, że takie krótkie, brak weny. Mam nadzieję, że zadowolisz się takim króciutkim op. ...>
Od Mordecai'a "Arioch, demon zemsty cz.7" (cd. Valixy)
Siedziałem razem z innymi "gwiazdami wieczoru" w pokoju dla VIP’ÓW.
Nagle otworzyły się drzwi. Do pomieszczenia wszedł ochroniarz z moją
nową "koleżanką".
-Kto to? – Nemezis zmierzyła ją wzrokiem. Wstałem i do niej podszedłem. Objąłem ją ramieniem i się uśmiechnąłem.
-To moja nowa przyjaciółka Valixy – odwróciłem się do reszty plecami. – Załatwiłem tę sprawę. Jesteś już wolna.
-Hę? – zdziwiła się.
-No normalnie. Widzisz tego gościa, który wygląda jak bezdomny?
-No.
-To jest Arioch. Powiedział, że mu się nudziło. Jakiż on zabawny. Ta dziewczyna to bogini zemsty Nemezis. Lepiej jej nie podpadnij.
-Czekaj, czekaj, czekaj. Arioch to nie mała dziewczynka?
-Ma zdolność zmieniania formy tak jak ty.
-J-jak ja?! – uniosła się.
-Tak, tak. Powiedział mi o wszystkim – puściłem ją i sięgnąłem po kurtkę leżącą na fotelu. – Nara. Do przyszłego weekendu – brak odpowiedzi. Jak zwykle. Ubrałem się i wyszliśmy ze stadionu. – Gdzie mieszkasz? Nie wypada, żebyś wracała sama do domu po tym co się stało ostatnio – powiedziałem jakbym był jej matką.
-Kto to? – Nemezis zmierzyła ją wzrokiem. Wstałem i do niej podszedłem. Objąłem ją ramieniem i się uśmiechnąłem.
-To moja nowa przyjaciółka Valixy – odwróciłem się do reszty plecami. – Załatwiłem tę sprawę. Jesteś już wolna.
-Hę? – zdziwiła się.
-No normalnie. Widzisz tego gościa, który wygląda jak bezdomny?
-No.
-To jest Arioch. Powiedział, że mu się nudziło. Jakiż on zabawny. Ta dziewczyna to bogini zemsty Nemezis. Lepiej jej nie podpadnij.
-Czekaj, czekaj, czekaj. Arioch to nie mała dziewczynka?
-Ma zdolność zmieniania formy tak jak ty.
-J-jak ja?! – uniosła się.
-Tak, tak. Powiedział mi o wszystkim – puściłem ją i sięgnąłem po kurtkę leżącą na fotelu. – Nara. Do przyszłego weekendu – brak odpowiedzi. Jak zwykle. Ubrałem się i wyszliśmy ze stadionu. – Gdzie mieszkasz? Nie wypada, żebyś wracała sama do domu po tym co się stało ostatnio – powiedziałem jakbym był jej matką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)