Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

wtorek, 4 lutego 2014

Od Mady "Moja krótka historia"

Do końca nie znam mojej historii, ale to co pamiętam, to powiem: straciłam ukochaną matkę i trzech cudownych braci. Została jedyna siostra i jedyny brat, który przeżył gdzieś sobie żyją, razem, albo osobno. Chyba żyją. Mam taką przynajmniej nadzieję.
Ale to było kiedyś, teraz też jestem sama. To znaczy mam watahę, i myślę że znajdę w niej wspaniałego partnera i niesamowitych przyjaciół. Nigdy nie byłam w watasze. Teraz w niej jestem i myślę że jej nigdy nie stracę i nie opuszczę. No i w sumę to wszystko, bo jak już mówiłam, że nic nie pamiętam. Tak naprawdę, moja prawdziwa historia rozpocznie się dopiero teraz.



Od Vane'a "Będziemy.. parą? cz.1." (cd. Katiko)

Od pewnego (długiego) czasu byłem samotnym wilkiem. Miałem już tego dość. Spotkałem Katiko.
- Cześć Katiko, co tam porabiasz? - rzekłem
- Mwwrr... - warknęła
- A może gdzieś pójdziemy? No wiesz, taka wycieczka dobrze zrobi...
- Na pewno nie MI - odrzekła srogo
Ciapkę się zezłościłem, chciałem dobrze - wyszło źle ...
Jak najszybciej zerwałem różę, jak największą i najczerwieńszą pobiegłem za nią.
- Katiko, stój !
Nagle potknąłem się o kamyk, a róża mi wypadła .
"Och nie , co ja teraz zrobię?! Głupia róża!" - myślałem.
Zobaczyłem jednak inną róże . Była taka wielka, i taka żółciutka, że chciałem ją zerwać.

http://www.tapeta-liscie-olta-roza-zielone.na-pulpit.com/zdjecia/liscie-olta-roza-zielone.jpeg

- Ej, co robisz z tą różą?! - spytał jakiś piskliwy głosik.
- Co? Kim jesteś? - spytałem.
- Mrówką, a to jest mój Różany Ogródek. Wynoś się!
- Nie dasz mi tej jednej róży, Pani Mrówko?
Mrówka z czarnej zrobiła się czerwona.
- JESTEM WACŁAW MRÓWKA, I JEŚLI JUŻ TO JESTEM PANEM MRÓWKĄ! A TERAZ WYNOŚ SIĘ! - krzyknął jak się dowiedziałem Wacław Mrówka .
- Posłuchaj, masz ukochaną mrówkę?
- Mam, a co?
- A widzisz tamtą wilczycę?
- Tak, A CO?!
- To jest właśnie moja ukochana wilczyca. A co dałeś swojej ukochanej mrówce, gdy pytałeś się, czy zostaniecie parą?
- Och, dałem jej wtedy taką piękną, wielką, czerwoną różę, i .... - przerwał Wacław , zrobił wielkie oczy, i łypnął okiem na żółtą różę.
- Grrr, weź ją sobie ... - odrzekł pan mrówka.
- Dzięki - odrzekłem i zabrałem różę.
Jak najszybciej popędziłem do Katiko.
- Katiko, Katiko, stój !
Katiko zatrzymała się po środku lasu, gdzie między koronami drzew świeciło słonce.
- To dla ciebie - dałem jej różę uśmiechając się
- To mój ulubiony kolor, ale ... - odrzekła wadera i popatrzyła na różę.
Co miałem zrobić, żeby ją przekonać? Tak, zachowałem się bardzo źle... A tak jak większość basiorów. Rzuciłem się na nią i pocałowałem ją.
- Teraz ci się podoba?

<Katiko, dokończ, daj w pysk, powiedz tak, nie albo oddaj mi ;3>

poniedziałek, 3 lutego 2014

Od. Pipper "Czy to porwanie? cz.3" (cd. Vane)

- Och, ja uciekałam
- Przed kim, ze tak szybko biegłaś
- Tak naprawdę nie wiem ale usłyszałam szelest i warczenie. Poznałam że to basior. Uciekłam więc. Kiedy bieglam usłyszałam znowu szelest i pomyślałam że to znowu on.
- Aha, ale w watasze nic ci nie grozi.
- Mam taką nadzieję
- Choć poznam cię z moimi koleżankami i kolegami z wataszy.
- Okay
Ruszyłyśmy przez wielkie haszcze. Selen szła przedemną. Nagle coś złapało mnke za lapę. Popatrzyłam to roślina. Selen zauważyła to i powiedziała:
- Uważaj! Musisz się rozluźnić aby cię puściła
- Ale...ja nie mogę
- Spokojnie, pomyśl o czymś miłlym...
- Ta roslina mnie dusi!
Nagle usłyszałam szelest i ktoś wyszedł zza krzaków i krzyknął:
- Hej! Pomóc wam?
 
<Vane?>

Cd. Kasha "Pierwszy dzień w watasze cz.6" (cd. Shadow/Leo)

- Znalezione nie kradzione powiadasz? - popatrzyłam się na basiora - To dawaj! - uderzyłam go łapą, zabrałam szmaragd i poleciałam na skałę, która była dość wysoko, i usiadłam. Położyłam szmaragd przed sobą i czekałam, czkałam, czekałam dość długo (ej czy to zdanie ma sens? xp). Nagle poczułam, że jest mi gorąca w kark.
- Ogień, Shadow... - pomyślałam i się obejrzałam i wcale się nie myliłam, to on. Westchnęłam wzięłam szmaragd i poleciałam do wody, a on za mną. Wlatując do wody ochlapałam Shadow'a popatrzyłam się na niego spod wody i w jednym momencie poczułam jak coś ściska mi nogę. Zanim się obejrzałam byłam już głęboko pod wodą. Zaczęłam krzyczeć, szarpać się, nie myśląc próbowałam ziać ognie ale byłam pod wodą więc ogień od razu gasł. Zastanawiałam się czy Shadow mnie widzi. Nie miałam tlenu. Zemdlałam.
Obudziłam się w jakiejś jaskini, przykuta grubym łańcuchem do krat. Obok na krześle siedzieli dwaj mężczyźni. Śmiali się i patrzyli na mnie.

<Shadow?>