Byłam przerażona on zemdlał. Nie wiedziałam co robić. Blade pomagał
innym wilkom, a Shelly była w wiosce. Nagle zauważyłam, że niedaleko
jest mały strumyk. Pobiegłam tam zostawiając go na chwilę. W wodzie
pływały małe zwierzątka, które na szczęście znałam. Poprosiłam je o
pomoc. Dały mi jakieś śmierdzące zielsko dla Griveosa, dzięki któremu
będzie mógł oddychać przez pewien czas pod wodą. Pobiegłam szybko z
powrotem. Włożyłam mu to do ust i nie wiem sama jak ale jakoś to
połknął. Z wielkim trudem przeniosłam go do wody. Wepchałam go tam.
Wodne zwierzątka pomogły mi go przeprawić do mojej kryjówki w mojej
jaskini. Dotarliśmy tam po 40 minutach. Nie czułam zmęczenia ponieważ
byłam w wodzie. Położyłam go w suchej części mojej jaskini na wygodnym
posłaniu i poprosiłam zwierzątka o jeszcze jedną przysługę, aby zawołały
Shelly. Stałam przy nim ze spuszczoną głową. Nie wiedziałam co robić. Po
chwili lekarka była w domu. Opatrzyła jego rany i zrobiłam co się da.
- Nie wiem czy z tego wyjdzie, trzeba czekać. Opiekuj się nim. On tego potrzebuje Lejsi.
- Wiem będę się nim zajmować.
- Przybywają żołnierze po udanej bitwie, więc ja muszę iść na pomoc. Wtedy wyszła...
A ja tylko położyłam głowę koło niego i płakałam. Lecz zauważyłam coś
dziwnego gdy moje łzy trafiały na ranę ona się goiła. Zdobyłam nową
moc! Po chwili zaczął się budzić. Teraz też płakałam lecz ze szczęścia.
Nim się obejrzałam całą wataha stała obok nas zdziwiona.
-Twoje łzy uzdrawiają Lejsi! To twoja nowa moc!! - krzyknęła Amber, lecz ja byłam wpatrzona na niego. Na Griverosa, który po chwili powiedział:
<Griveros dokończ>
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
sobota, 14 grudnia 2013
piątek, 13 grudnia 2013
Cd. Giveros "Mój żywioł cz.6" (c.d. Lejsi)
Walczyłem. Chciałem siać wśród wrogów strach, nurzać się w ich
krwi... Wpadłem w prawdziwy szał, a wrogie wilki latały w powietrzu od
siły moich uderzeń. Jednakże-dobra passsa się skończyła. Usłyszałam
przeraźliwy świst, po czym poczułem ostry ból na lewej łopatce. Stęknąłem
pod naciskiem nie znośnego cierpienia, po czym padłem na ziemię. Wizja
zamazała mi się przed oczami, a z ust zaczęła sączyć się krew(podczas
upadku przygryzłem wargę) W oddali zobaczyłem zbliżającą się
Lejsi. Kaszlnąłem wypluwając krew która zebrała się w moim pysku
- Lejsi... - syknąłem ciężko. - Nie wiem czy wytrzymam długo. Jakbym...miał zginąć w tej bitwie, to wiedz... Uhhh - stęknąłem pod naciskiem ciągłego bólu - Wiedz że odkąd dołączyłaś do watahy... Spodobałaś mi się i... i... - urwałem. Przed moimi oczami zaczęła panować ciemność, i czułem że mój koniec jest coraz bliżej. - Możliwe że cię pokochałem - syknąłem ostatkiem sił, po czym zupełnie osłabłem...
<Lejsi?>
- Lejsi... - syknąłem ciężko. - Nie wiem czy wytrzymam długo. Jakbym...miał zginąć w tej bitwie, to wiedz... Uhhh - stęknąłem pod naciskiem ciągłego bólu - Wiedz że odkąd dołączyłaś do watahy... Spodobałaś mi się i... i... - urwałem. Przed moimi oczami zaczęła panować ciemność, i czułem że mój koniec jest coraz bliżej. - Możliwe że cię pokochałem - syknąłem ostatkiem sił, po czym zupełnie osłabłem...
<Lejsi?>
Cd. Giveros "Moje życie i jak dołączyłam do watahy cz.4" (cd. Selen)
Zmarszczyłem nos.
- Moja przeszłość jest równie nudna, co twoja, zapewniam. - odparłem
-Oh - westchnęła - A może... Masz jakiś talent?
- Jeśli do talentów zalicza się walka, to tak, mam talent - wypiąłem dumnie pierś
- Aha, no tak jesteś wojownikiem
- Generałem - prychnąłem
Zmierzyłem waderę wzrokiem
- Należysz już do watahy?
<Selen?>
- Moja przeszłość jest równie nudna, co twoja, zapewniam. - odparłem
-Oh - westchnęła - A może... Masz jakiś talent?
- Jeśli do talentów zalicza się walka, to tak, mam talent - wypiąłem dumnie pierś
- Aha, no tak jesteś wojownikiem
- Generałem - prychnąłem
Zmierzyłem waderę wzrokiem
- Należysz już do watahy?
<Selen?>
Cd Lejsi "Mój żywioł cz.5" (c.d. Giveros)
- Eh, pomieszałam sieee! Idę pocwiczyc nad moimi mocami! A ty griveos... Ja... Ja musze ci coś powiedzieć...
- Ale co? - No no bo ja... - USTAWIĆ SIĘ WILKI!!! - krzyknął Alexander. Nie miałam wtedy jak mu to powiedzieć... Wyruszyliśmy na wojne... Na początku przegrywliśmy ale role sie odwróciły... Lecz jedna z zaczarowanych strzał trafiła Griverosa. Szybko do niego podbiegłam a on powiedział:
<Giveros, dokończ>
|
||
Subskrybuj:
Posty (Atom)