To był środek lata. Tej nocy spałam w podwodnej części mojej jaskini....
Byłam podekscytowana, że tak serdecznie przyjęli mnie do watahy.
Wybrałam się nad inny strumyk gdzie była Luna i Water. Przywitały mnie
serdecznie, a Water od razu wiedziała, że coś mnie gnębi...
Powiedziałam im:
- Wszystkie mamy coś związanego z wodą... ja mam swoje moce ale nie
wiem sama jak ich użyć. Ty Water świetnie czytasz w myślach... Luna ty masz świetny wzrok i nikt Cię nie dogoni. A ja? Wiem, że mam
wszystkie moce związane z wodą ale co z tego jeśli nie umiem ich używać?
Na to Water:
- Chciałabym ci pomóc, ale ja wolę tańczyć i czytać w myślach. Myślę, że Luna ci bardziej pomoże, a ja lece pa kochane!!
Pobiegła na południe. Następną rozmowę zaczęła Luna:
- Z chęcią ci pomogę. Lecz wiedz, że ja wolę swoją szybkość i swój
wzrok... Pamiętaj, że nikt ci nie dorówna z wodą. Nawet ja nie mam
takiej mocy co ty w związku z tym żywiołem. Ty masz ukrytą moc, ale sama
ją musisz z siebie wydobyć. Ja wiem jedno. To na pewno jest związane z
wodą, i na pewno to sama odkryjesz w odpowiednim momencie.
- Ale jak? Luno powiedz, jak?
- Pożyjesz, zobaczysz, a teraz mi nie przeszkadzaj możesz już iść!
Spojrzałam na nią i poszłam nad mój ulubiony wodospad i pływałam tam myśląc i próbując wydobyć tą moc.
C.D.N.
Zacieśnianie więzi
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)
niedziela, 8 grudnia 2013
środa, 4 grudnia 2013
poniedziałek, 25 listopada 2013
Od Ifus "Wyprawa po miłość cz. 1" (cd. Glimmer)
Zadzwoniłam do Gli i Kii aby się z nimi spotkać u mnie w domu o 15:00
(teraz była godzina 13:00), bo mam do omówienia pewną sprawę.
Planowałam wyprawę po Pierścionek miłości. Wiedziałam,
że to nie będzie proste, bo pierścionek jest ułożony gdzieś na dnie, ale
jesteśmy trzy, więc każda będzie szukać w innym miejscu i po pewnym czasie w
końcu się znajdzie. Przynajmniej tak sądzę =). Glimmer zgodziła się
przyjść, ale Kiiyuko nie odbierała, więc postanowiłam iśc do jej domku i
sprawdzić czy wszystko gra. Kiedy do niej zaszłam był tylko pozostawiony
na stole list, więc go przeczytałam...
Drogi ktosiu!
Poszłam ratować naszą watahę. Aktualnie być może kiedy ty to czytasz, ja jestem na terenie wroga. Na razie mnie nie szukajcie, ale jeśli nie wrócę po tygodniu, zbierzcie jakąś grupę wojowników i wyruszcie na obce tereny. Macie moje pozwolenie. Tylko jest jedna sprawa: zmieńcie się dzięki eliksirom w moim domu. Na wszelki wypadek zawsze jest tyle eliksiru zmiany wyglądu, że starczy dla całej watahy. Zapasy te powinny być u mnie w piwnicy.
Pod moja nieobecność tak jak przy poprzedniej ekspedycji - watahą rządzi Griveos.
Wzięłam list i pobiegłam do Gli. Gdy to zobaczyła prawie zemdlała. Chyba jednak odwołam wyprawę po "miłość"
<Glim?>
Drogi ktosiu!
Poszłam ratować naszą watahę. Aktualnie być może kiedy ty to czytasz, ja jestem na terenie wroga. Na razie mnie nie szukajcie, ale jeśli nie wrócę po tygodniu, zbierzcie jakąś grupę wojowników i wyruszcie na obce tereny. Macie moje pozwolenie. Tylko jest jedna sprawa: zmieńcie się dzięki eliksirom w moim domu. Na wszelki wypadek zawsze jest tyle eliksiru zmiany wyglądu, że starczy dla całej watahy. Zapasy te powinny być u mnie w piwnicy.
Pod moja nieobecność tak jak przy poprzedniej ekspedycji - watahą rządzi Griveos.
Wasza alfa, Kiiyuko
Wzięłam list i pobiegłam do Gli. Gdy to zobaczyła prawie zemdlała. Chyba jednak odwołam wyprawę po "miłość"
<Glim?>
poniedziałek, 18 listopada 2013
Od Luny "Dojście cz.1" (cd. Kiiyuko)
Nigdy
nie należałam do watahy, zazwyczaj polowałam sama. Wychowałam się z
różnymi dzikimi zwierzętami. Uczył mnie mój przyjaciel, który pewnego
dnia odszedl i już nie wrócił. Czekałam, ale z każdym dniem i nocą moja
nadzieja malała, aż nic z niej nie została. Postanowiłam wyruszyć bladym
świtem. Wtedy natknęłam się na Kiiyuko.
<Kiiyuko?>
<Kiiyuko?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)