Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

czwartek, 10 października 2013

100 postów!

Świętujemy! Mamy 100 postów!!!
Każdy wilk otrzyma po 10 pkt. (jak będzie 200 postów - 20 pkt., 300 postów - 30 pkt. itd., więc watro)!

Dziękuję Wam serdecznie za współpracę i pisanie op.,
Kiiyuko

Cd. Kiiyuko "Koniec ekspedycji przez wąwóz cz.10"

Spałyśmy w tej jaskini, podróżowałyśmy (niestety bez Alexa, ale wierzyłyśmy, że sobie poradzi i wróci) i w końcu okazało się, że już przeszłyśmy cały wąwóz dookoła. Było w nim kilka rzek, strumyków, jeden wodospad, mnóstwo kamieni i jaskinie. "Rosły" też pojedyncze, uschnięte krzewy i drzewa, a konkretnie gałęzie.
Gdy już wróciłyśmy do watahy, okazało się, że tam już był Alex. Cały i zdrowy
- Powiedziałeś im? - zapytałam się, jak rozpromieniona podbiegłam do niego
- O czym?
- Ty tym, że "coś" ci się przydarzyło...
- Ale co masz na myśli?
- No tego wilka... Czy... Kto tam właściwie jeszcze był?

<Alex?>

niedziela, 6 października 2013

Cd. Valixy "Ekspedycja przez wąwóz cz.9"

Uciekałyśmy, chociaż nie wiedziałyśmy dlaczego. Ale ja wiem, że dzieje się coś złego. Nawet bardzo. To przeczucie. Po chwili ucieczki znalazłyśmy jaskinię.
- Gdzie jest Alex? - zapytała się zaniepokojona Kiiyuko
- Nie wiem, ale go nie ma - odpowiedziałam
- A jeżeli coś mu się złego stanie? - zapytała tym razem Glimmer
- Nie jestem jasnowidzem! W przeciwieństwie do Alexa... - to drugie zdanie powiedziałam szeptem
- Wiecie, że ktoś tam jeszcze był? Widziałam kogoś! - oznajmiła Ifus
- Kogo? - powiedziałyśmy chórem
- Tylko zarys, przez ten głupi deszcz. Zaatakował go
- Kto kogo?
- Ten "ktoś" Alexa...
- O nie... - rzekła bardziej biała niż zwykle Kii

<Kto dalej?>

Cd. Alexander "Ekspedycja przez wąwóz cz.9"

Szliśmy w poszukiwaniu jakiegoś zadaszonego miejsca na postój, bo znowu zaczęło lać. One nawet nie zauważyły, kiedy zeszliśmy na dół, do wąwozu. Szedłem jako pierwszy, bo one kawałek dalej wlokły się przez błoto. Nie odzywaliśmy się, bo deszcz w tym okropnie przeszkadzał. Strzelił w pobliżu piorun. W jego blasku zauważyłem znajomą twarz, około pięć metrów ode mnie. Był wściekły i gotowy do ataku. Muszę ostrzec dziewczyny... Bo właśnie zbliżał się powoli do nas!
- Uciekajcie! Nie czekajcie na mnie! - wrzasnąłem, a one wykonały moje polecenie i pobiegły w przeciwnym kierunku. Odwróciłem się w stronę nieproszonego gościa, ale nie zdążyłem zareagować, bo już skoczył na mnie ze swoimi ostrymi zębiskami i właśnie wtedy straciłem przytomność...

Spotkany przeze mnie wilk

<Kto dalej?>