Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

piątek, 4 października 2013

Od Ifus "Ekspedycja przez wąwóz cz.1"

Dzisiaj postanowiłam pójść przez wąwóz wiec poprosiłam, żeby Valixy, Alex, Kiyuko i Glimmer poszli ze mną.
- Valixy, Alexander czy pójdziecie ze mną przez wąwóz?
- Pewnie. Dzisiaj chciałam spytać ci się o to samo, ale nie zdążyłam. - zaśmiała się Valixy
- Ty Alex? Zgadzasz się?
- No dobra - powiedział z niechęcią - Raczej przyda wam się obrona, gdyby was atakowali.
- Dzięki.
- Glimmer, co ty o tym mówisz?
- No dobra.
- Kiiyuko mam nadzieję, że się zgadzasz.
- Jasne! Jak wy idziecie, to ja też.
- To o której? - zapytałam się wszyskim
- O 8:00 - zaproponował Alex
- Okej - powiedziałyśmy wszystkie razem i wybuchłyśmy śmiechem
- To było dziwne - zdziwił się Alexander
- To jutro na cmentarzu - zaproponowałam
- Spoko - powiedziała Glimmer
- Dobra ale mogę się trochę spóźnić - zapewniała Kiiyuko
- Ok. Alex ty przyjdziesz minie obudzić -powiedziała Valixy
- No. Spoko - zaśmiał się Alex
- To do jutra - pożegnałam się i odeszłam
- Ja też pójdę trzeba się wyspać - powiedziała zaspanym głosem Glimmer
- To pa - pożegnali się Valixy i Alex
W miejscu, w którym się spotkaliśmy została Kiiyuko. Ledwie przyszłam do domu nawet nie pamiętam, w którym momencie, ale zasnęłam pewnie tak jak reszta.

<Może ktoś z naszej wyprawy?>

Od Ifus "Znalazłam Bransoletkę snu cz.1"

Pomyślałam sobie żeby pojść do pomarańczowego lasu i pokopać w liściach. Więc przeszłam się bardzo wolno, bo nie chciałam się przemęczać przed kopaniem. W końcu po godzinie dotarłam na miejsce. Zaczęłam sobie kopać, gdy nagle... Coś zaplątało mi się w łapę. Spojrzałam co to. Czy mi się wydaje czy to? BRANSOLETKA SNU!!! Nie możliwe... A jednak. Nie mogę w to uwierzyć. Jest taka piękna! Musiałam o tym powiedzieć Kiiyuko. Poleciałam szybko do domu Kii.
- Zobacz co tu mam !- krzyknęłam
- Czy to jest to co myślę?
- Dokładnie tak. Bransoletka snu.
- Ale jak ją znalazłaś?
- Kopałam pod drzewem w pomarańczowym lesie i zaplątała mi się w łapę.
- Ok. Teraz mam coś do załatwienia ale jak wrócę dam znać.
- Ok. Pa

<Co ty na to Kiiyuko?>

środa, 2 października 2013

Cd. Giveros "Spisek wrogów cz.11"

Ruszyłem szarżą na Shadow'a który uwięziony w kręgu płomieni, miotał się bez sensu po całym swoim polu. Gdy byłem już przy ścianie ognia, Trey obniżył akurat ten fragment, tak, abym mógł przeskoczyć. Odbiłem się od ziemi, a płomienie lekko lizały mój brzuch. Po chwili byłem już w okręgu Shedow'a.
-Yh, to ty - powiedział przez zęby
-Tak, to ja. - powiedziałem najspokojniej w świecie i przybiłem Shadow'a do ziemi. - A podobno taki dobry z ciebie wojownik-zadrwiłem
Starając się uwolnić wilk kopnął mnie w szczękę. Odskoczyłem od niego wypluwając z ust krew
-Tak chcesz się bawić...? - mruknąłem

<Kto teraz kończy?> 

poniedziałek, 30 września 2013

Od Glimmer "Niebezpieczeństwo"

W tym dziwnym dniu byłam jakaś taka zmęczona. Chodziłam sobie po lesie. Nagle zobaczyłam czarny cień. Wystraszyłam się.
Chciałam jak najszybciej wycofać się i wrócić do watahy. Nagle poczułam przeszywający całe moje ciało ból. Nic nie widziałam, tylko ciemność. Chyba straciłam przytomność. Gdy obudziłam się stała nade mną czarna postać. To chyba był Shadow. Jego głos był niski. Powiedział, że mam się trzymać z daleka i nic nie mówić reszcie watahy, bo pożałuję. Zniknął. Wróciłam cała roztrzęsiona do watahy. W połowie drogi zrobiło mi się słabo. Dalej nic nie pamiętam, ale gdy po 3 dniach obudziłam się i wróciłam do siebie była przy mnie Kiiyuko, Valixy i... Alexander. Nic nie mówili.
- Już jesteś bezpieczna. Napadła cię obca wataha. - powiedziała Kiiyuko
- Nie. to był Shadow. Jestem pewna. Musimy być ostrożni. Nie miałam nic mówić.
- Co...? - Kiiyuko o mało nie zemdlała.
- Przygotujemy się, a ty odpoczywaj. - powiedział ku mojemu zdziwieniu Alex.
- Zaparzę ci ziółka. - powiedziała cicho Kiiyuko.
- A ja otworzę okno-duszno tu. - jak na komendę rzekła Valixy.
- Alex, no dalej rusz się. Popraw łóżko. Strzep poduszkę. Pronto! - znów Valixy zaczęła rządzić bratem.
- Nie możemy zwlekać. ON może wrócić. Trzeba powiadomić Trey'a i resztę watahy. Lecę po niego.
- A ja ogłaszam zebranie. - odparła już spokojna Kiiyuko.

 <Kiiyuko, jak zebranie?>