Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

środa, 21 sierpnia 2013

Cd. Kiiyuko "Nadchdzące niebezpieczeństwo"

Patrzyłam przez chwilę jak wrogowie się zbliżają. Zaczęłam warczeć, tak jak prawie wszystkie tutaj wilki, pokazując, że jestem gotowa do walki. Nagle podszedł do mnie jeden ze złych wilków i zaczął chodzić dookoła mnie. Ja również zataczałam koła, tak żeby mnie nikt nie trafił od tyłu. Miał wredny wyraz twarzy. Warknęłam na niego:
- Czego chcesz?!... - on się roześmiał, jakbym powiedziała coś śmiesznego. Po chwili dodałam - Z czego się tak śmiejesz?!
- Jesteście wy wszyscy ŻAŁOŚNI - wskazał łapą, jak moja wataha na marne walczy z przeciwnikami. Byli za słabi. Wykorzystałam jego nieuwagę i zaatakowałam od tyłu. On sprawnie zrobił unik, zupełnie, gdyby przewidywał moje ruchy. Leciałam prosto na skałę, ale się szybko od niej odbiłam i zaatakowałam ponownie. Znowu zrobił unik, przez co wpadłam prosto w Steele i Glimmer.
- Pomóżcie mi! On znieważa naszą watahę! - posłuchali mnie i również atakowali go. Nie udawało im się to za bardzo. Wtedy podeszła do nas Asai i przerywając swoją przemowę śmiechem powiedziała:
- Już jesteście MARTWI!!! - sprawiła nam tak silny ból, że aż straciliśmy przytomność.

Wilk, którego atakowała Kiiyuko


<Kto napisze CIEKAWY cd.? Dostanie 25 lub 30 pkt.!>

wtorek, 20 sierpnia 2013

Od Ifus "Nadchodzące niebezpieczeństwo"

Jestem już w Watsze Magicznych Wilków. Mam wiele przyjaciół między innymi bardzo sympatyczną Kiiyuko, która jako pierwsza mnie polubiła , zaprzyjaźniła się ze mną i oprowadziła mnie po terenie naszego stada. Już się zadomowiłam, ale nadal jestem nowa  i niewiele jeszcz wiem. Kiiyouko powiedziała
- To straszne, bo nasz teren się zmniejsza, bo najpradopodobniej wataha naszych wrogów kradną nam teren. Możesz to zobaczyć na własne oczy: dookoła naszych terenów powstał wielki wąwóz i powiększa się codziennie o 10cm, kradnąc nam teren. - "może i jestem nowa ale wiem, że mogą być wielkie wojny pomiędzy naszą, tą watahą. Nie chcemy oddać swojego ternu, ale wiem, że ich wataha przetrwa ponieważ (tak słyszałam) jest największym stadem ze wszystkich, bo jest ponad 2 razy większa od naszej! To może się gwałtownie zmienić. Musimy przyjmować jak najwięcej wilków. Pewnego dnia poszłam na spacer do lasu. W pewnym momencie usłyszałam za sobą ciche kroki z oddali. Wtedy odwróciłam się, aby zobaczyć co się do mnie zbliża. Nagle zobaczyłam z daleka inne stado wilków wyglądające przerażająco rozzłoszczone, więc pobiegłam najszybciej jak tylko mogę (i pamiętajcie, że biegam z większą prędkością niż światła), by ostrzec moje stado o zbliżającym się niebezpieczeństwie.
Jak się okazało, resztę watahy wcześniej ostrzegł Trey (wygląda na, to, że mam konkurencję), który stał teraz sztywno jak słup, patrząc pustym wzrokiem w przestrzeń. Przerażona Kiiyuko potrząsała nim przerażona...


 
 Jeden ze złych wilków


************************CDN... (ciąg dalszy nastąpi...)************************

Od Trey'a "Déjà vu z dzieciństwa"

W pewnym momencie świat zaczął mi się rozmywać i tracić kolory przed oczami. W pewnym momencie pojawiłem się na jakiejś polanie. Była piękna słoneczna pogoda. Rozejrzałem się i zobaczyłem... SIEBIE W DZIECIŃSTWIE!!! - To nie możliwe! Moja młodsza wersja, jako dzieciak rozmawiała z Leo. Nie wiadomo skąd, znałem jego imię, najwyraźniej kiedyś byliśmy przyjaciółmi. Leo i drugi ja pobiegliśmy na jakąś polanę i tam się bawiliśmy. Postanowiłem ich śledzić. Pobiegłem za nimi.
Po jakimś czasie wszyscy wróciliśmy, bo zaczęło się ściemniać. Usłyszęliśmy straszne wrzaski krzyki, wycie i warczenie. Wtedy właśnie rospętało się prawdziwe piekło. Nieznajome stado, najwyraźniej wrogo nastowione zaatakowało naszą watahę. Drapali, gryźli i rozszarpywali dobre wilki. Nie mieli szans na przeżycie, bo z szoku w ogóle się nie bronili i źli mieli przewagę liczebną. Na moich oczach zabili całą moją wilczą rodzinę i samego Leo. Ze strachu spanikowałem i uciekłem. Wtedy ocknąłem się i okazało się że to tylko sen, zły sen na jawie. A może nie... Zorientowałem się, że przerażona Kiiyuko mną potrząsa i krzyczy mi w twarz:
- Lepiej się rusz! Zobacz! - zauważyłem, że powolnym krokiem zbliża się wroga wataha. Złe wilki rzucały się na tych, którzy z naszej watahy próbowali bronić naszych terenów. Najwyraźniej mięli do nas jakąś sprawę...

http://magicznawilczkamira.blog.onet.pl/wp-content/blogs.dir/949835/files/blog_hp_5207051_8106489_tr_sdsdfsd.jpg

Mały Leo

<Kiiyuko, dowiesz się czego oni chcą???>

Zmiany

Widzieliście już zmiany w blogu? Podobają ci się? =D
Co jeszcze dodać/zmienić? Piszcie na Howrse!

Wasza Alfa, Kiiyuko