Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

wtorek, 3 czerwca 2014

Od Leo "Impreza: grupa robienia ozdób cz.1" (cd. inny członek grupy)

Spojrzałem na członków swojej grupy. Wyglądaliśmy na dobry skład: ja, słodka Valixy, urocza Nari, śliczna Iloriel, zabawna Shelly, inteligentna Ice, szalona Roxana, wesoła Victoria i sympatyczna Tara... Wtedy zdałem sobie sprawę z tego, że Kii przydzieliła mnie z samymi waderami! Trudno mi było powiedzieć, czy to zrobiła specjalnie, ale wątpię. Znaczy się mam taką nadzieję. Ale cóż, w sumie dogaduję się na ogół z dziewczynami, czyli powinno być ok.
- To od czego zaczniemy? - zapytałem.

<Valixy? Nari? Iloriel? Shelly? Ice? Roxana? Victoria? Tara?>

Od Sashy "Moja ulubiona baśń"

Opowiem wam moją ulubioną historie o pewnej wilczycy zwanej Kleonią:

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjwSXp9aV82QZK1AVRdY9jF0fwiBHcRq0-FSn4f_PfKYal9NGVrksu9to70e6UrEO5r8qrLK2jU8LEuuXEcPxTUzRDZ8ehAWsvlG3NIrnp3t4m7eo67NRPeZFKAxzHYqq5RXuF9uE1Qzcrd/s1600/wilczyca+Lyka.jpg

"Kleonia" to bajka opowiadająca o wilczycy której ojciec ponownie się ożenił. Jej macocha miała dwie córki. Córki wykorzystywały Kleonie do ciężkiej pracy. Gdy ogłoszono w zamku bal, Kleonia bardzo chciała iść, ale jego macocha powiedziała, że ma posprzątać jaskinię i że na żaden bal nie pójdzie, a więc Kleonia zawiedziona musiała sprzątać. Wtedy nagle pojawiła się matka chrzestna Kleonii i jedną z dyni z pobliskiego pola zamieniła w karocę, magiczne myszki w konie i ubrała Kleonię w piękną suknie balową. Matka chrzestna ostrzegła Kleonię, że jeśli nie wróci do domu przed 12:00 w nocy to karoca i konie zmienią się w dynie i myszki, a jej kreacja zniknie. Gdy Kleonia dotarła do zamku na bal, ku jej zaskoczeniu została poproszona do tańca przez księcia.

http://fc05.deviantart.net/fs51/f/2009/298/f/1/f131e6fc129696d3419104f31e3a6825.jpg

Książę zakochał się w Kleonii. Gdy wybiła 12:00, Kleonia uciekając w popłochu zgubiła pantofelek. Następnego dnia książę chcąc odnaleźć zagubioną wilczycę wyszedł do miasta szukając dziewczyny, na którą by pasował pantofel, lecz na nikogo nie pasował. Dla jednych był za duży, lub za mały. Gdy książę dotarł do domu macochy, gdy zobaczył Kleonie w kącie. Poprosił ją, aby przymierzyła pantofelek. Gdy już go dziewczyna założyła pantofel, okazało się, że leżał jak ulał. Wtedy córki i macocha się wściekły. Książę zabrał Kleonię do siebie. Wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie w pięknym zamku.

http://images.forwallpaper.com/files/images/b/b161/b161ae85/481917/fairytale-castle.jpg

piątek, 30 maja 2014

Od Kiiyuko "Pierwsza rocznica istnienia watahy cz.1" (cd. chętny)

  Obudziłam się jak zawsze o wschodzie słońca. Ziewnęłam i wyszłam na zewnątrz jaskini, by popatrzeć na wchód słońca. O czymś zapomniałam, ale nie wiedziałam o czym... Nie potrafiłam sobie tego przypomnieć. Co to mogło być... Chyba urodziny... Nie. Rocznica. Na pewno. Pozostaje tylko kwestia, jakaż to znowu rocznica i czego. Wtedy mi się przypomniało to tak gwałtownie, że przebudziło mnie tak, jakby ktoś mnie oblał wiadrem lodowatej wody. Jutro przecież wataha obchodzi swoje pierwsze "urodziny"!! Powinnam chyba zorganizować więc imprezę.
  Budziłam wszystkie wilki po kolei, bez względu na to, czy chcą spać, czy nie.
- Muszą być WSZYSCY na zebraniu pod Pomarańczowym Drzewem za 30 minut! - krzyczałam. Niechętnie się przebudzali. Tylko zaledwie kilku nie spało przed moimi odwiedzinami.
  Minęło 30 minut, a nadal wszystkich nie było. Kilku się spóźniło, ale na szczęście niedługo. Gdy już wszyscy przybyli oznajmiłam:
- Pragnę Was wszystkich poinformować, iż jutro Wataha Magicznych Wilków, do której należycie ma pierwszą rocznicę istnienia, dlatego też chciałabym zorganizować imprezę z tej wyjątkowej okazji. Mam nadzieję, że podoba Wam się ta idea i zaangażujecie się w organizowanie tego hucznego przyjęcia. - rozległy się gromkie brawa. Jak uniesieniem łapy nakazałam, alby przestali, po czym kontynuowałam: - Pozwólcie, że żeby nie było zbędnego zamieszania, podzielę wszystkich na kilka grup, które każda będzie się zajmować czymś innym. Więc sytuacja wygląda tak:
  • zabawy i atrakcje: Yato, Sora, Lodavicka, Ahira, Mike, Lyka, Bella, Luna i Amber; 
  • muzyka: Mordecai, Splintel, Yuuko, Assuva, Vane, Kasha, Blade i Tasha; 
  • jedzenie: Sasha, Ifus, Pipper, Leia, Cole, Water, Lucy i Water; 
  • ozdoby: Leo, Valixy, Nari, Iloriel, Shelly, Ice, Roxana, Victoria i Tara; 
  • i najważniejsze stanowisko, tylko dla odpowiedzialnych, czyli osoby, które będą pilnować ogólnego porządku: Onurix, Alexander, Griveos, Kaitko, Thresh i ja.
Chciałabym, żebyście już teraz zabrali się do przygotowywań, ponieważ czeka was sporo pracy. Impreza odbędzie się na Plaży. Możecie już się zmówić, kto co będzie konkretniej przygotowywać. Prosiłabym, żeby obyło się bez kłótni ani obrażania się, to jest jasne? Mam nadzieję. Możecie się rozejść.
  Wilki rozeszły się, albo połączyły w grupki zależne od tego, kto co szykuje. Mam nadzieję, że przyjęcie będzie udane. Wszystko obserwowałam, tak jak reszta tych, którzy dostali takie ode mnie zadanie.

<c.d. chętny>

czwartek, 29 maja 2014

Od Ice "Niemiłe spotkanie cz.1" (cd. Yato)


Szłam przez Mroczny Las myśląc o niebieskich migdałach, gdy nagle na coś wpadłam. W pierwszej chwili myślałam, że to drzewo, ale gdy podniosłam głowę...
- Yato! - byłam przerażona. - P -przepraszam.
Słyszałam o nim od Kiiyuko. Po tej rozmowie stwierdziłam, że lepiej się do niego nie zbliżać. Wydawał mi się niebezpieczny.
- Uważaj jak chodzisz. - mruknął pod nosem.
- I kto to mówi.
- Co powiedziałaś? - zapytał.
- Nic...
Wstałam i otrzepałam się z ziemi.
- A teraz wybacz, ale muszę iść... - postarałam się nie unosić i ruszyłam przed siebie. 
 
<Yato?>