Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

czwartek, 30 czerwca 2016

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Ciekawostka #9

Przez około tydzień WMW miała swojego Aska, ale ja jako genialny Admin oczywiście musiałam zapomnieć do niego hasła.

sobota, 25 czerwca 2016

Szkoła

Wiem, że taaaak stęskniliście się za szkołą, że chcecie już do niej wrócić (co z tego, że wczoraj skończył się rok szkolny), więc zapraszam na mojego bloga o pewnej normalnej, polskiej uczelni.
Na zachętę: tam akurat odpisuję na op. niemalże automatycznie.
Trzeba go jakoś rozruszać! Pomożecie?

piątek, 24 czerwca 2016

Od Kirke "W pokonywaniu własnych lęków" cz. 2 (c.d Mizuki)

- J... Ja?! - spytałam zszokowanym tonem - N... na scenie? W... wokół wszystkich wilków?!
- Tak - powiedziała Mizuki, nie zważając na przerażenie w moich słowach. Wzięłam głęboki wdech.
- N... Nie występowałam nigdy. Zawsze sobie sama nuciłam w lesie jak miałam MP3... - mruknęłam.
- Nie będzie aż tak źle - powiedziała i mnie szturchnęła.
- No... - popatrzyłam na jej oczy w których był błysk nadziei - niech będzie - lekko się uśmiechnęłam - A nie, wróć! Będę na tym festynie jako kelnerka! Oj... przykro mi...
- To nie przeszkodzi. Z resztą nie tylko ty będziesz kelnerką - powiedziała. Mój plan nie wypalił... Ja... nie dam rady śpiewać przy wszystkich! Ledwo stanę przy swoich przyjaciołach, a mam przy WSZYSTKICH!
- Kirke? Haloo - mówiła Miz i zaczęłam mi machać ogonem przed pyskiem.
- Sorki, zamyśliłam się - pomachałam łbem na różne strony - jest problem. Nie umiem się zmieniać w człowieka.
- To Cię nauczę. Chodź - pobiegłyśmy obie w stronę Zielonego Lasu. Po chwili wybiegłyśmy z niego, będąc przy wodospadzie.
- No... zawsze miałam problemy z nauką...
- Jesteś nauczycielką od eliksirów! To tak jakbyś uczyła siebie - szturchnęła mnie - Dobra. Musisz pomyśleć o człowieku. O tym jak wygląda i... przelać te myśli do swojego ciała.
- "Przelać myśli do swojego ciała"? - powtórzyłam nie rozumiejąc.
- Byłaś kiedyś człowiekiem? - spytała.
- No... razem z Sarah byliśmy w Mrocznym Lesie i tam po raz pierwszy zmieniłam się w...
- Bingo! - powiedziała, a ja podniosłam brew.
- Pomyśl o tamtej formie.
- Co?
- Popatrz - zamknęła oczy - myślę o kobiecie. Niezbyt są wysokie i bardzo się różnią od mężczyzn - zobaczyłam jak się zmienia w człowieka. Muszę przyznać, ładnie wyglądała - Widzisz? 
- Spróbuje... - zamknęłam oczy i pomyślałam o tym samym, co przed chwilą Miz. Czułam jak zaczynam stać na dwóch łapach, a raczej nogach. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że jestem wysokości mojej towarzyszki.
- Wow - powiedziała - ładne upięcie włosów - popatrzyłam na swoje palce z zaciekawieniem. Miałam niebieskie, spięte włosy, a oczy koloru nieba. 
- Wow... - powiedziałam, kładąc rękę na sercu. Spojrzałam w swoje odbicie. Wyglądałam... inaczej niż w lesie. Bardziej promiennie.
- Mówiłaś, że już byłaś człowiekiem.
- Ale inaczej wyglądałam - powiedziałam kładąc palce na policzku. Skóra była gładka i nienaruszona. Z zaciekawieniem dotykałam policzków, ramion. Mój pysk... był spłaszczony. Dlatego pewnie nazywają ludzie tą część ciała twarzą.
- Widzę, że ci się podoba - powiedziała z uśmiechem.
- No... - wzięłam głęboki wdech - chyba musimy iść tam... no... po instrumenty - wyprostowałam się.

<Mizuki?>
 
Uwagi: "Towarzyszki" piszemy przez "rz". Zielony Las i Mroczny Las to nazwa miejsca! "Nienaruszona" piszemy razem.