Zacieśnianie więzi

W ramach lepszego zapoznania się ze sobą realizujemy comiesięczny projekt losowania osób, do których można napisać op. i dostać dzięki temu +3 pkt. do każdej z umiejętności (+1 pkt. do mocy).
Link do osób, które zostały wylosowane znajduje się tutaj. :)

piątek, 20 września 2013

Cd. Giveros "Spisek wrogów cz.7"

- Shadowa..? - mruknąłem do siebie, a towarzyszący mi wilk pokiwał głową. - Co to za jeden? - wyrwałem się z przemyśleń.
- Nie znasz go? - Powiedział zaskoczony Alex
- Dołączyłem do watahy później - oświadczyłem
- Aha - pokiwał głową
- Jak on wygląda? - zmarszczyłem czoło
- No wiesz...czarny, ze skrzydłami, dosyć szczupły.
- Pewnie lizusowaty wojownik Asai
- Nie znam go na tyle, by to stwierdzić
- Dobrze, a znasz może jego zapach?
- Zapach, zapach - mruczał pod nosem - Pamiętam że strasznie jechało od niego siarką
- Zapewne wilk ognia - podniosłem brew
- Nie znamy jego żywiołów
- Powinniśmy go odnaleźć i schwytać - oznajmiłem
- Potrzebne jest nam jakieś wsparcie - powiedział
- Co powiesz na Steel'a, Trey'a i może twoją siostrę?
- A w czym ona niby ma pomóc? - powiedział trochę oburzony
- Mam plan,ale zaufaj mi. A teraz po nich idź - rozkazałem
- Dlaczego akurat ja?!
- Oh, idź już po prostu!

<Alex?>

Cd. Alexander "Spisek wrogów cz.6"

- Rozumiem... - szepnąłem. Mógł mi to trochę wcześniej powiedzieć, nie byłoby wtedy kłopotu. Ale, że własny ojciec? Ciekawe, dlaczego? Nie pytałem się już o to, żeby mu nie przypominać swoich złych wspomnień. Za to ja zacząłem swoją historię - U mnie wyglądało to mniej-więcej tak: moja matka uczyła i najbardziej kochała moją siostrę, a ja zawsze byłem w cieniu jej blasku. Nie podobało mi się to. Tylko ojciec czasami jak wracał z polowań, to bawił się ze mną, ale znowu musiał odejść. Wracał raz na kilka tygodni. Byłem samotny, bo również inne wilki mnie nie zauważały, nawet jak uciekałem. Byłem nikim. Stąd moje poczucie samotności i jej potrzeba. Dzisiaj to się zmieni...
Przerwałem i zamyśliłem się, a Giveros wstał i powiedział:
- Ale teraz nie jest pora na użalanie się nad sobą. Jasne?
- Tak. Trzeba zacząć "od początku" - nadal siedziałem, i gapiłem się w przestrzeń, więc zniecierpliwiony powiedział do mnie:
- To może zaczniemy od tego, żeby stąd ruszyć tyłki i powiedzieć o tym, że nic nie nowego nie zobaczyliśmy reszcie watahy?
- Nie przerywaj, mam wizję... - przechylił zaskoczony głową, ale nic nie odpowiedział, patrzył na mnie w milczeniu i czekał na to, aż mu powiem, co widziałem. Niestety to było tylko urywane i lekko rozmazane wizje...
Data w kalendarzu miała dzisiejszą datę. Na moim zegarku była godzina 22.00. Rozwścieczone wilki pod rozkazami Asai biegną na nasze tereny wyłaniając się z ciemności nocy. Rozpoczęła się wielka wojna. Kiiyuko pobiegła po naszych sojuszników. "Musicie schwytać Shadow'a, on wie jaki mają cel i należy do najsłabszych i znanych nam wrogów!" - odezwał się jakiś głos
Opowiedziałem mojemu nowemu "przyjacielowi" o tym co ujrzałem

<Giveros, co na to powiesz?>

czwartek, 19 września 2013

Banner

Uwaga! 

Od dzisiaj mamy swój własny banner! Oto jego WYGLĄD:


Kiiyuko ja sama rysowałam w Paincie (da się!) i napis dodałam w PhotoScapie
Możecie go sobie skopiować na prezkę na Howrse. Powinno działać =) Jak będą problemy, proszę pisać do mnie
 Powinno przechodzić na stronę watahy, jak się w to nakliknie.
Mam nadzieję, że wam się podoba =)

Cd. Giveros "Spisek wrogów cz.5"

Przeszyłem Kiiyuko wzrokiem.
-Zostaniecie tu, gdy ja i Alexander ruszymy na zwiad.
-Czemu tylko wy? - sprzeciwił się Trey
-Bo ja mam tu najlepsze doświadczenie jeśli chodzi o strategię i walkę, więc lepiej bądź cicho szczeniaku - zbeształem czerwonego wilka, na co Alexander przewrócił tylko oczyma
-Dobrze - mruknęła pod nosem Kiiyuko
-Idziemy-ryknąłem do towarzysza i zacząłem biec. Przelecieliśmy cały teren, a po Asai nie było nawet śladu. Nakazałem więc by zrobić jeszcze jedno okrążenie. Znów nic. Usiadłem zdyszany na kępce mchu.
-Nie możliwe.. Jak?! Co, oni latać umieją!? - myślałem "na głos''
-Może - Alex wzruszył ramionami.
-Przewiduję rychły upadek tej watahy - powiedziałem ślepo spoglądając w dal.
-A to niby czemu?
-Zatruta woda, to zatruta zwierzyna, zatruta zwierzyna to zatruta padlina, zatruta padlina to śmierć.
-A... Czemu sądzisz że jestem "za młody''? - wilk odbiegł od tematu
-Bo jesteś dopiero nastolatkiem i nie masz doświadczenia bitewnego
-A ty niby masz?!
-Mój ojciec mnie uczył. A potem chciał zabić. Do dziś mam bliznę pod postacią człowieka, rozumiesz?

<Alexander?>